Seniorzy z artystyczną duszą

158
Grupa seniorów wystawiających swoje obrazy na "Northside Art Show" wraz z Christiną Eisenbeis, opiekunką grupy artystycznej / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Krajobrazy, pejzaże, kwiaty, zwierzęta, ale również portrety i martwą naturę można zobaczyć na obrazach prezentowanych w ramach "Northside Art Show". W dorocznej wystawie prac seniorów, korzystających z bezpłatnego programu malarskiego w Northside Senior Center na Williamsburgu, biorą artyści z całego świata. Są wśród nich także Polacy.

Wernisaż tegorocznej edycji „Northside Art Show” odbył się w piątek, 7 czerwca, w audytorium Northside Senior Center przy 179 North 6 St. na Williamsburgu. Obrazy można oglądać do końca czerwca. Ekspozycja zawiera prace 15 artystów seniorów, rozwijających swoje zdolności plastyczne pod okiem profesjonalnej malarki Christiny Eisenbeis.

„To jest międzynarodowa grupa artystów. Są wśród nich osoby pochodzące z całego świata: z Belgii, Polski, Portoryko, Trynidadu, Dominikany, Chin, Hongkongu” – wyjaśnia opiekunka grupy. Wśród uczęszczających na zajęcia przez nią prowadzone są osoby posiadające duże doświadczenie malarskie, które rozwijają swój talent od wielu lat, oraz seniorzy, którzy niedawno odkryli u siebie talent malarski, jak na przykład Krystyna Staniucha.

„Zajęcia mamy raz w tygodniu i trwają od 3 do 4 godzin. Poza tym wiele osób maluje w domu i przynosi tutaj swoje prace. Później dyskutujemy na ich temat. Rozmawiamy o wykorzystanej technice, temacie, kolorystyce itp. – wyjaśnia Christina Eisenbeis, która opiekuje się grupą malarską od 2005 roku. – Program ten istnieje już 25 lat. Niektórzy seniorzy korzystają z niego od bardzo dawna. Wszyscy robią duże postępy i cały czas się rozwijają” – komplementuje swoich podopiecznych profesjonalna artystka, która prócz zajęć dla seniorów prowadzi również zajęcia plastyczne w szkołach średnich.

Tematyka obrazów wystawianych na „Northside Art Show” była bardzo zróżnicowana / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Na „Northside Art Show” swoje obrazy wystawiają: Camila Agosto, L. June Cheng, Eleanor Curran, Peggy Gao, Theresa Grasso, Ada Kaftan, Mindy Lee, Shirley Leung,  Dianne Pascall, Carlos Perez, Krystyna Staniucha, Diana Visco, Michelle S.K. Yam, Erna Zawodzinski i Susan Zhuang. Dominują kwiaty i kolorowe pejzaże, ale są również zwierzęta, ptaki, portrety, a nawet tematyka marinistyczna.

Krystyna Staniucha do klubu malarskiego należy dopiero trzy miesiące. Zdążyła już namalować kilka prac, z których trzy znalazły się na wystawie.

„Jestem zafascynowana malarstwem. To dzięki koleżance, która zachęciła mnie do tego. Spróbowałam i odnalazłam swoją pasję, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa” – mówi pani Staniucha.

Krystyna Staniucha (z prawej) odkryła swoją pasję dzięki Adzie Kaftan. Pomiędzy nimi na stole są wyeksponowane trzy pierwsze obrazy namalowane przez panią Krystynę / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Zobaczyłam jak Krysia ma udekorowany dom, w którym jest dużo kwiatów i różnych starych fotografii, i stwierdziłam, że ma artystyczną duszę. Powiedziałam jej, że powinna spróbować coś namalować i zacząć chodzić na nasze zajęcia. I proszę zobaczyć jakie pięknie prace zrobiła” – dodała Ada Kaftan, która należy do osób z dużym doświadczeniem, ponieważ malowaniem zajmuje się już 10 lat. Tematykę jej obrazów stanowią pejzaże, polskie krajobrazy oraz kwiaty i zwierzęta.

„Dawno wyjechałam z kraju, ale Polska pozostała w moich myślach i wyobraźni. Gdy byłam małą dziewczynką, to tata często zabierał mnie na spacery i podziwialiśmy piękną przyrodę, kwieciste łąki i polskie góry” – wspomina artystka dodając, że dzięki temu teraz ma wiele tematów do przedstawienia w swoich pracach.

Ada Kaftan w swoich obrazach wyraża tęsknotę do Polski i widoków z dzieciństwa / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Dużym doświadczeniem może również pochwalić się Erna Zawodzinski, seniorka pochodząca z Belgii, której mąż Rajmund jest Polakiem.

„Zaczynałam malować jeszcze jako nastolatka, w wieku 14 lat, lecz później zajęłam się innymi sprawami. Powróciłam do malarstwa na emeryturze, gdy mieszkałam na Hawajach, a po przeprowadzeniu się na Manhattan kontynuuję je i uczęszczam na zajęcia w klubie seniora” – wyjaśnia pani Erna. W jej malarstwie dominują kwiaty oraz morze i statki, ale są także zwierzęta i ptaki.

„To mnie relaksuje, a poza tym kwiaty mają piękne kolory, podobnie jest z ptakami i zwierzętami, a zwłaszcza tymi, jakie widziałam na Hawajach” – stwierdziła artystka.

Erna Zawodzinski prezentuje swoje obrazy / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Oglądający wystawę zwracali uwagę na różnorodność oraz wysoki poziom prezentowanych obrazów. Również pracownicy i zarząd Northside Senior Center są bardzo zadowoleni ze zdolności i rozwoju artystycznego seniorów korzystających z jego usług.

„Wystawa ta pokazuje, jak duże postępy robią osoby, które przychodzą na zajęcia prowadzone przez Christinę Eisenbeis. Wiele z nich po pędzel sięgnęło dopiero niedawno, gdy przeszły na emeryturę – podkreśla Marta Kustek, dyrektor programowa Northside Senior Center. – Ta wystawa łamie pewien stereotyp i pokazuje, że można zostać artystą nawet wtedy, gdy zaczyna się malować w wieku emerytalnym. Jestem bardzo dumna z naszych seniorów, którzy rozwijają swoje pasje i talenty oraz chętnie przychodzą na zajęcia malarskie. I o to w życiu chodzi, żeby odnaleźć coś, dzięki czemu człowiek nie czuje się samotny i może się realizować” – dodała na zakończenie Marta Kustek.