Skala zaangażowania się duchowieństwa w niepodległość jest ogromna

48
FOTO: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK

Rozmowa z dr. Łukaszem Lubicz-Łapińskim z białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który niedawno wziął udział w VI Przystanku Historia IPN Nowy Jork, organizowanym przez Stowarzyszenie Pamięć. Historyk podczas spotkania z Polonią, które odbyło się w sali parafialnej kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie, wygłosił prelekcję pt. „Księża niezłomni 1918-1989”.

Panie doktorze, jaki jest cel wizyty pana i pana kolegów w Stanach Zjednoczonych? Pytam o to, ponieważ wiem, że prócz metropolii nowojorskiej delegacja IPN, z którą pan przyjechał, odwiedziła także aglomerację chicagowską.
Celem naszej wizyty był kontakt z Polonią i Polakami mieszkającymi w Stanach Zjednoczonych. Miała ona charakter typowo edukacyjny i związana była z przekazaniem informacji dotyczącej aktualnej edycji Przystanku Historia IPN, poświęconej stuleciu odzyskania niepodległości przez Polskę, walce o granice oraz osiągnięciom II Rzeczypospolitej.

Odbyliśmy cały cykl spotkań w szkołach polonijnych na terenie stanu New Jersey, a wcześniej również w Chicago. Spotkaliśmy się z uczniami od klas podstawowych aż do maturalnych, którym przedstawialiśmy wspomniane tematy. Mieliśmy także warsztaty z nauczycielami, którym przedstawialiśmy, w jaki sposób można prowadzić zajęcia z historii, oraz przekazaliśmy im materiały edukacyjne, bo bez nich trudno jest nauczać. W naszym przypadku są to gry edukacyjne, które bardzo ciekawie wpływają na młodzież, a ta chętnie z nich korzysta. To ułatwia odpowiednie wprowadzenie uczniów do danego tematu.

Jak wygląda wiedza i świadomość historyczna uczniów z polskich szkół dokształcających w porównaniu z ich rówieśnikami w Polsce?
Ogólna wiedza na temat historii wygląda całkiem dobrze. Oczywiście poziom jest zupełnie inny, bo polonijni uczniowie mają w tygodniu tylko kilka godzin nauki poświęconej wszystkim przedmiotom, a dzieci w Polsce tygodniowo mają dwie godziny samej historii. Tak więc tutaj ta wiedza nie może być większa.

Natomiast wiadomości na temat drugiej wojny światowej oraz historii XX wieku polonijni uczniowie mają dużo, ponieważ prócz szkół są one także bardzo często przekazywane w domach przez rodziców czy też dziadków, w przypadku rodzin wielopokoleniowych. My chcieliśmy jak gdyby „popchnąć” tę wiedzę dalej. Ci, którzy już ją mieli, to mogli sobie ją utrwalić, a ci, którzy jej nie posiadali, to mieli okazję ją zdobyć.

Bardzo ważne, moim zdaniem, w kontekście obecności Polaków w Ameryce było pokazywane i porównywanie punktów łącznych z historią Stanów Zjednoczonych. Jak mówiliśmy o polskiej niepodległości, to od razu wspominaliśmy o prezydencie Woodrowie Wilsonie, który miał swoją odezwę związaną z programem pokojowym. Jeśli mówiliśmy o ojcach niepodległości, to oczywiście wspominaliśmy o Józefie Piłsudskim i Romanie Dmowskim, ale zwracaliśmy szczególną uwagę na Ignacego Jana Paderewskiego, pianistę i artystę, który tutaj koncertował i zdobywał pieniądze na ratowane kraju.

Stąd też ruszały całe zastępy ochotników na pierwszą wojnę światową, a później sformułowała się Błękitna Armia, która pomogła pokonać bolszewików. Dzięki takim powiązaniom tematów dzieci czuły łączność swojej starej ojczyzny z tą obecną i widziały wiele punktów stycznych w naszej historii, oraz że Polska i Stany Zjednoczone od setek lat funkcjonują wspólnie.

Czy podobnie jak otwarte prelekcje dla Polonii, wspomniane spotkania z uczniami i warsztaty z nauczycielami, były ukierunkowane na jakiś jeden konkretny temat, czy też miały bardziej ogólny charakter?
Tematy otwartych spotkań były nieco inne. W Chicago dotyczyły obławy augustowskiej z 1945 roku, z kolei w Nowym Jorku księży niezłomnych, czyli roli duchowieństwa w odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Natomiast warsztaty i spotkania w szkołach związane były ze 100-leciem odzyskana niepodległości. Skupiliśmy się na walce o granice II Rzeczypospolitej oraz na osiągnięciach i wynalazkach z tego okresu.

Co spowodowało, że akurat w tym roku Przystanek Historia IPN Nowy Jork skupił się na temacie księży niezłomnych?
To była koncepcja zaproponowana przez nowojorskich organizatorów Przystanku Historia, czyli Stowarzyszenie Pamięć. Temat ten nas bardzo zainteresował, dlatego z przyjemnością go przyjęliśmy, tym bardziej że właśnie go opracowujemy, jeśli chodzi o rolę Kościoła w odzyskanie naszej niepodległości. W Białymstoku została zorganizowana wystawa na temat ratowania Żydów przez księży z diecezji wileńskiej.

Powstał także piękny album dotyczący ks. abp. Antoniego Baraniaka, który również przywieźliśmy ze sobą. Tak więc ta tematyka pojawia się w naszych badaniach, a tutaj mieliśmy okazję przedstawić ją syntetycznie i całościowo dla ostatniego stulecia oraz pokazać rolę Kościoła i duchowieństwa.

W jaki sposób dobierał pan kapłanów, których działalność została omówiona podczas spotkania?
Ja ten temat potraktowałem bardzo szeroko. Przedstawiłem zarówno sylwetki księży, którzy umarli śmiercią męczeńską, czyli zostali zamordowani przez SB, UB, czy też – jak ks. Skorupka – podczas działań wojennych 1920 roku w walce z bolszewikami, ale również tych, którzy poświęcili swoje życie na budowę niepodległości, podtrzymywanie polskiego ducha lub tworzyli polski skauting, jak chociażby ks. Kazimierz Lutosławski.

Wspomniałem również o kapłanach, którzy oddali swoje życie, jak o. Maksymilian Kolbe, ale również o takich jak Prymas Tysiąclecia czy Jan Paweł II, którzy swoim życiem pokazywali postawę godną katolika i chrześcijanina, ale także polskiego patrioty, dla którego wolność kraju była bardzo istotna.

Podczas prelekcji zostały przedstawione sylwetki tylko wybranych księży i biskupów, na co wpływ miał ograniczony czas spotkania. Czy wiadomo jednak, ilu było kapłanów zaliczanych do grona księży niezłomnych?
Takich szczegółowych badań jeszcze nikt nie prowadził, są natomiast opracowania na temat księży ratujących Żydów, kapelanów różnych organizacji bojowych podczas drugiej wojny światowej oraz bezpośrednich jej uczestników. Jednak chyba nie uda się określić dokładniej liczby takich kapłanów, tym bardziej że pojęcie księży niezłomnych jest bardzo szerokie i dotyczy setek osób duchownych – od hierarchów Kościoła aż po zwykłych proboszczów i wikariuszy, którzy swoim życiem i pracą przyczyniali się do stworzenia państwa polskiego.

Z racji ograniczonego czasu wybrałem tylko kilkanaście takich postaci, które przedstawiłem chronologicznie od początku do końca XX wieku oraz omówiłem ich działalność, losy i ich wpływ na odzyskanie naszej wolności.

Czy w najbliższej przyszłości powstanie jakaś publikacja pokazująca większy wybór księży niezłomnych?
Mam nadzieję, że tak, ponieważ ta idea zrodziła się dopiero teraz. Nikt do tej pory się tym tematem nie zajmował, a jest on bardzo szeroki i niedoceniony. Pod pojęciem „księża niezłomni” kryje się postawa kapłanów, którzy budowali państwo niepodległe poprzez najróżniejszą pracę i działalność.

Tak więc rzeczywiście warto, żeby powstała taka publikacja, która zajmie się rzeczywistą skalą takich postaw, tym bardziej że obecnie tematyka dotycząca Kościoła związana jest z negatywnymi i pejoratywnymi sprawami, więc byłby to świetna przeciwwaga. Moim zdaniem zawsze należy rozróżniać i zwracać uwagę na proporcje wszelkich problemów. Jeżeli chodzi o księży niezłomnych, to skala zaangażowania się duchowieństwa w niepodległość jest ogromna i niedoceniana.