Sprawcy to młodzi mężczyźni. Broń kupili legalnie

115
EPA-EFE/LARRY W. SMITH

W Stanach Zjednoczonych ogłoszono żałobę po dwóch tragicznych strzelaninach w Teksasie i Ohio. W odstępie kilkunastu godzin uzbrojeni w karabiny napastnicy zabili 30 osób, a ponad 50 ranili. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ 8 rannych jest w stanie krytycznym lub ciężkim. Prezydent Donald Trump oświadczył, że „nie ma miejsca na nienawiść w USA”. Dodał też, że tego typu straszne zdarzenia muszą zostać powstrzymane”.

Do pierwszej strzelaniny doszło w sobotę, 3 sierpnia, w El Paso w Teksasie. Zginęło co najmniej 20 osób, a 26 jest rannych. Stan wielu z nich określany jest jako krytyczny. Sprawca, 21-letni Patrick Crusius, na godzinę przed rozpoczęciem masakry w sklepie Walmart umieścił w internecie liczący ponad 2,3 tys. słów manifest. Był on przepełniony nienawiścią i wezwaniami do przemocy. Mężczyzna napisał m.in., że popiera sprawcę masakry w Christchurch (Nowa Zelandia). W ataku na dwa meczety zginęło tam 51 osób. Następnie 21-latek oświadcza, że atak w El Paso ma być „odpowiedzią na latynoską inwazję w Teksasie”. Winą za strzelaninę obarcza Latynosów. „Po prostu bronię swojego kraju przed zmianami kulturowymi i etnicznymi wywołanymi inwazją. Niektórzy pomyślą, że to stwierdzenie jest hipokryzją z powodu prawie całkowitego zniszczenia etnicznego i kulturowego, do jakiego doprowadzili nasi europejscy przodkowie rdzennych Amerykanów, ale to tylko potwierdza mój punkt widzenia. Tubylcy nie potraktowali poważnie inwazji Europejczyków, a teraz pozostaje tylko cień tego, co było”. Mężczyzna pisze też w manifeście, że „Ameryka gnije od wewnątrz, a pokojowe sposoby powstrzymania tego procesu wydają się prawie niemożliwe”. Sprawca strzelaniny krytykuje też polityków, zarówno demokratów, jak i republikanów, którzy „albo popadają w samozadowolenie, albo są zaangażowani w jedną z największych zdrad amerykańskiego społeczeństwa w naszej historii, czyli przejęcie rządu Stanów Zjednoczonych przez niekontrolowane korporacje”. W całym manifeście najwięcej miejsca poświęca jednak imigracji. Uważa, że przez cudzoziemców maleje liczba miejsc pracy dla obywateli amerykańskich.„Mimo że nowi migranci wykonują brudną robotę, ich dzieci zwykle nie. Chcą żyć zgodnie z amerykańskim snem, dlatego zdobywają stopnie naukowe i zajmują lepiej płatne stanowiska”.

21-latek opisuje też, w jaki sposób przygotowywał się do tego zamachu. Stwierdził, że zajęło mu to mniej niż miesiąc. Użył karabinu szturmowego, o którym napisał w manifeście, że w bardzo krótkim czasie może wystrzelić nawet 100 pocisków. Jak informuje szef policji w El Paso, Greg Allen, sprawca zakupił karabin legalnie. Świadkowie twierdzą, że Patrick Crusius wszedł do sklepu i po prostu zaczął strzelać do przypadkowych osób. Celował do każdego, nawet do dzieci. Mężczyzna został aresztowany. Nie stawiał oporu. Grozi mu kara śmierci. Jego ostatni adres to Allen w Teksasie, 9 godzin jazdy od El Paso. Mieszkał prawdopodobnie z rodzicami. Ma siostrę bliźniaczkę i starszego brata. W 2017 r. ukończył Plano Senior High School, w tym samym roku zapisał się do Collin College. By dokonać masakry w El Paso, pokonał ponad 650 mil. Wśród ofiar 21-latka jest Jordan Jamrowski-Anchondo. 25-latka była na zakupach razem z mężem i dwumiesięcznym synkiem. Wiele wskazuje na to, że ochroniła dziecko własnym ciałem. „Mój siostrzeniec żyje dzięki bohaterskiej postawie mojej siostry. Z ran, jakie odniosła, lekarze wnioskują, że walczyła o jego życie” – mówi siostra 25-latki, 19-letnia Leta Jamrowski. Od kul szaleńca zginął też mąż Jordan, 24-letni Andre Anchondo. Wcześniej para odwiozła swoją 6-letnią córkę na zajęcia taneczne. Następnie udali się do sklepu, żeby kupić między innymi przybory szkolne oraz ozdoby na przyjęcie z okazji swojej pierwszej rocznicy ślubu. Media donoszą też o bohaterskiej postawie 77-letniego mężczyzny, który swoim ciałem osłonił żonę. Juan de Dios Velazquez i Estela Nicolasa przeprowadzili się do El Paso zaledwie sześć miesięcy temu. Wcześniej mieszkali w Ciudad Juarez, po drugiej stronie granicy. Gdy rozpoczęła się masakra, robili zakupy. Mężczyzna zasłonił swoim ciałem żonę. Został ranny w plecy. Zmarł później w szpitalu. Wśród ofiar sobotniej strzelaniny jest m.in. 57-letnia Elsa Mendoza Marquez z Juarez w Meksyku. W El Paso odwiedzała rodzinę. Do sklepu weszła po drobne zakupy. W samochodzie na parkingu czekali na nią mąż i syn. Nie byli w stanie jej pomóc.

***

Do kolejnej strzelaniny doszło 13 godzin później w miejscowości Dayton w Ohio. Sprawca zabił dziewięć osób, a ranił 27. Wśród ofiar śmiertelnych jest siostra napastnika. On sam zginął od kul policji. Tragiczne zdarzenie miało miejsce przed jednym z barów w historycznej dzielnicy miasta, niedaleko śródmieścia. Mieszczą się tam kluby nocne, restauracje, teatry, galerie i sklepy. Pierwsze doniesienia o strzałach pojawiły się ok. godz. 1 w nocy z soboty na niedzielę. W pobliżu znajdowali się funkcjonariusze policji. Zareagowali maksymalnie 30 sekundach od zgłoszenia. Wtedy zastrzelili sprawcę. W akcji brało udział sześciu funkcjonariuszy. Jak informują ich przełożeni, każdy z nich wystrzelił co najmniej jeden magazynek w kierunku szaleńca. „Dzięki natychmiastowej reakcji policjantów, nie ma więcej ofiar tego strasznego zdarzenia. Wiele wskazuje na to, że mężczyzna chciał wejść do środka zatłoczonego baru i tam kontynuować masakrę” – powiedział szef policji w Dayton Richard Biehl. Napastnik został zidentyfikowany jako 24-letni Connor Betts z Bellbrook w Ohio. Jego najmłodsza ofiara to własna siostra – 22-letnia Megan Betts. Najstarsza – 57-letni Derrick Fudge.

Zabójca do dokonania masakry użył karabinu samopowtarzalnego, wyposażonego w 100 nabojów. Ubrany na czarno, miał na sobie kamizelkę kuloodporną i maskę, a także pistolet. Agencja AP podaje, że jako nastolatek w szkole średniej był przez pewien czas zawieszony w prawach ucznia za stworzenie listy osób do zlikwidowania oraz listy dziewczyn, które chciał zgwałcić. Po jakimś czasie prawa ucznia zostały mu przywrócone. Informacje te wyszły na jaw po tym, jak policja ustaliła, że w życiu mężczyzny nie było przesłanek, które mogłyby utrudnić mu zakup broni palnej użytej w ataku. Osoby, które twierdzą, że znały 24-latka, mówią, że „zawsze było z nim coś nie tak”. Jedna z jego koleżanek powiedziała w rozmowie z mediami, że fantazjował na temat związania jej, a następnie poderżnięcia jej gardła. Inni znajomi twierdzą, że bardzo często im groził.
Na miejsce masakry Connor Betts przyjechał z siostrą i kolegą. Nie jest wiadomo, czy zastrzelił siostrę celowo, czy też przez przypadek. Ranny został też jego znajomy.

Strzelanina w Dayton była 250. w tym roku w USA. Zaledwie tydzień wcześniej doszło do masakry podczas festiwalu kulinarnego w Kalifornii. Sprawcą tego zdarzenia był 19-letni Santino William Legan. Zabił trzy osoby, a ranił 12. Najmłodsza ofiara to 6-letni chłopczyk. Legan miał ze sobą karabin, który kupił legalnie w Nevadzie 9 lipca. Na teren festiwalu dostał się przecinając ogrodzenie, w ten sposób uniknął kontroli bezpieczeństwa. Motywy działania nastolatka nie są znane.