Srebrne gody na Maspeth

Jubileusz najstarszego nowojorskiego festiwalu

440
25. Festiwal Kultury Polskiej na Maspeth uatrakcyjnił występ zespołu folklorystycznego Wianek / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Weekend na Maspeth upłynął pod znakiem 25. Festiwalu Kultury Polskiej. W dwudniowej imprezie wzięły udział setki osób, wśród których byli zarówno parafianie kościoła św. Krzyża, jak i mieszkańcy innych dzielnic. Były występy i koncerty, różne atrakcje dla dzieci, wystawa artystyczna, goście specjalni, a także jubileuszowy bankiet i zabawa taneczna.

Tegoroczny Festiwal Kultury Polskiej na Maspeth odbył się w weekend, 8 i 9 czerwca, i tradycyjnie miał miejsce na placu przy kościele św. Krzyża. Dwudniowa impreza, która została zorganizowana po raz 25., przyciągnęła setki osób spragnionych dobrej zabawy i ciekawych atrakcji. A tych w tym roku nie brakowało. Każdy jego uczestnik mógł znaleźć coś dla siebie, bowiem organizatorzy tej imprezy zawsze dbają, by zadowoleni byli nie tylko dorośli czy młodzież, ale również najmłodsi, którzy – podobnie jak w latach wcześniejszych – licznie i aktywnie uczestniczyli w festiwalu.

Wernisaż wystawy przygotowanej przez Teresę Rysztof (z lewej) uświetnił występ Izabelli Świerzawskiej, a otworzył go ks. Andrzej Salwowski, administrator parafii św. Krzyża / Foto: JUSTYNA ŚWIERZAWSKA

WERNISAŻ ARTYSTYCZNY
W sobotę, w pierwszym dniu festiwalu, w auli św. Jana Pawła II na Maspeth odbyła się wystawa artystyczna oraz krótki recital. W tym roku można było zobaczyć plakaty Rafała Olbińskiego oraz obrazy i grafiki Teresy Rysztof, która od 22 lat jest dyrektorką artystyczną imprezy. Wernisaż otworzył ks. Andrzej Salwowski, administrator parafii św. Krzyża. Gości przywitała także pani Rysztof, która na wystawie zaprezentowała kilka cykli swojej twórczości.

„Największy, tzw. Big Apple, zawiera około 40 prac, z czego tym razem wystawiłam dziesięć najbardziej charakterystycznych. Poza tym są także różne portrety” – wyjaśniała artystka.

Wystawie towarzyszył występ młodej piosenkarki Izabelli Świerzawskiej. Wystawę można było także obejrzeć w niedzielę, podczas drugiego dnia imprezy.

Wernisaż wystawy przygotowanej przez Teresę Rysztof (z lewej) uświetnił występ Izabelli Świerzawskiej, a otworzył go ks. Andrzej Salwowski, administrator parafii św. Krzyża / Foto: JUSTYNA ŚWIERZAWSKA

BANKIET JUBILEUSZOWY
W sobotę wieczorem odbył się bal jubileuszowy, który prowadziła dr Iwona Korga, prezes Instytutu Piłsudskiego w Ameryce. Gości, w imieniu gospodarzy miejsca – parafii św. Krzyża – powitał ks. Andrzej Salwowski.

Impreza ta była także okazją do przypomnienia historii Festiwalu Kultury Polskiej, a zwłaszcza jego początków, co piękne zrobił jego pomysłodawca, ks. Ryszard Koper. Głos zabrali także m.in.: jego współorganizator Waldemar Rakowicz, dyrektor Szkoły Języka i Kultury Polskiej na Maspeth, oraz bp Witold Mroziewski, obecny proboszcz parafii św. Krzyża.

Podczas bankietu wręczono również okolicznościowe statuetki marszałkom Parady Pułaskiego z Maspeth z ostatniego ćwierćwiecza oraz osobom, które najbardziej zasłużyły się przy organizacji festiwalu. Podczas balu do zabawy przygrywał zespół The Masters.

25. Festiwal Kultury Polskiej na Maspeth uatrakcyjnił występ zespołu folklorystycznego Wianek / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

FESTIWALOWE SZALEŃSTWA
W niedzielne popołudnie i wieczór plac przy kościele św. Krzyża zamienił się w jeden wielki piknik. Idealna pogoda zachęcała do uczestnictwa w festiwalu i bardzo szybko zjawiły się na nim wielkie tłumy. Imprezę prowadziła Kasia Ziółkowska, a do zabawy przygrywał zespół The Masters.

Gości i uczestników 25. Festiwalu Kultury Polskiej na Maspeth powitał Waldemar Rakowicz, dyrektor Szkoły Języka i Kultury Polskiej na Maspeth, która od samego początku jest mocno zaangażowana w przygotowanie festiwalu. Przy okazji przypomniał jego początki. Z kolei konsul Mateusz Gmura złożył gratulacje organizatorom imprezy oraz życzył udanej zabawy.

— Podczas oficjalnego rozpoczęcia festiwalu konsul Mateusz Gmura (drugi z lewej) złożył gratulacje jego organizatorom. Obok stoją: Waldemar Rakowicz (pierwszy z lewej), dyrektor Szkoły Języka i Kultury Polskiej na Maspeth, ks. Andrzej Salwowski (trzeci z lewej), administrator parafii św. Krzyża oraz jej wikary ks. Daniel Rajski (pierwszy z prawej), a także Wojciech Żmujdzin, tegoroczny marszałek z Maspeth, oraz Miss Polonii tej dzielnicy Victoria Kuźma i i Mała Miss Ania Kurowska / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Również ks. Andrzej Salwowski wyraził nadzieję, że wszyscy będą się dobrze bawić. Na scenie zaprezentował się także Wojciech Żmujdzin, tegoroczny marszałek z Maspeth, a także Miss i Mała Miss Polonii tej dzielnicy – Victoria Kuźma i Ania Kurowska. Zachęcali uczestników festiwalu do wzięcia udziału w tegorocznej Paradzie Pułaskiego.

Wręczono też statuetki osobom zasłużonym przy organizacji festiwalu, a które nie mogły odebrać ich podczas sobotniego balu – Teresie Rysztof, dyrektorce artystycznej imprezy, oraz ks. Danielowi Rajskiemu, wikariuszowi parafii św. Krzyża.

Dzieci uczestniczące w konkursie malowania na asfalcie wraz z jurorkami – Teresą Rysztof oraz Zofią Twarowską. W komisji sędziowskiej zasiadała także modelka Ania Tycner i Waldemar Rakowicz. W grupie wiekowej 7-8 lat nagrody zdobyli: Jason Chuchro (1), Lena (2) i Victoria Fil (3). W kategorii 9-10 lat laureatami zostali: Emily Wójtowicz (1), Samantha Rysztof (2) oraz Ania Kurowska (3) / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Uczestnicy festiwalu mogli zobaczyć występ zespołu folklorystycznego Wianek oraz grupy muzycznej Gaudete, wysłuchać recitalu Moniki i Darii Niebrzydowskich, a także obejrzeć samochody z czasu PRL. Poza tym dzieci i dorośli mieli okazję wziąć udział zumbie prowadzonej przez Jessicę Montenorę oraz zajęciach fitness – Slavica Dance – prowadzonych przez Justynę Bolek-Adamek i Natalię Pruszko.

Uczestnicy zajęć fitness – Slavica Dance – z instruktorką Justyną Bolek-Adamek / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Przeprowadzono również tradycyjny dziecięcy konkurs malowania na asfalcie. Wśród gości specjalnych był bokser wagi ciężkiej Adam Kownacki, który zaprosił wszystkich na swoją najbliższą walkę z Chrisem Arreolą, którą stoczy 3 sierpnia w Barclays Center, oraz chętnie rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Rękawice z jego autografem zlicytowano za 1000 dolarów.

Pięściarz wagi ciężkiej Adam Kownacki (w środku) chętnie pozował do zdjęć / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Główną atrakcją był koncert zespołu Green Secret. Poza tym było wiele atrakcji dla dzieci, nie brakowało pysznego jedzenia oraz polskich napojów.

Zarówno uczestnicy, jak i organizatorzy tegorocznego jubileuszowego Festiwalu Kultury Polskiej byli bardzo zadowoleni z jego przebiegu.

Gwiazdą festiwalu był zespół Green Secret z Anią Matlewską, który zaprezentował swoje autorskie piosenki, włącznie z przebojem „Kochaj” / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Przez szacunek i wdzięczność dla ks. Ryszarda, pomysłodawcy Festiwalu Kultury Polskiej na Maspeth, i wszystkich, którzy przez 25 lat przy nim pracowali oraz tworzyli go od początku, m.in.: ks. prałat John Strynkowski, ks. prałat Piotr Żendzian czy dyrektor Waldemar Rakowicz, chcieliśmy, żeby ten 25. festiwal był wyjątkowy, żeby był ukłonem w ich stronę” – stwierdziła Kasia Ziółkowska z komitetu organizacyjnego. I te założenia udało się w pełni zrealizować.

Z krótkim recitalem wystąpiły siostry Monika (z lewej) i Daria Niebrzydowskie / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Jesteśmy pod wielkim wrażeniem, ponieważ w tym roku na naszą imprezę przyszło bardzo dużo ludzi. Podobnie było na sobotnim bankiecie, na którym pojawiło się wiele znakomitych gości, i który odbył się przy wypełnionej sali – podkreśliła Dorota Izak z komitetu organizacyjnego. – To dobry znak i mam nadzieję, że znów Festiwal Kultury Polskiej na Maspeth będzie przyciągał tłumy, tak jak to było kiedyś. Bardzo na to liczymy”.

Piosenki dziecięce zaprezentowała grupa muzyczna Gaudete, prowadzona przez Ewę Gindorowicz / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

HISTORIA FESTIWALU
O Festiwalu Kultury Polskiej na Maspeth najwięcej wie jego główny inicjator i pomysłodawca, ks. Ryszard Koper. Kapłan, który od samego początku jest związany sercem z tą imprezą, a do roku 2013 roku także jako jej współorganizator, przypomniał historię narodzin festiwalu podczas jubileuszowego balu. Opisał ją również na swoim facebookowym profilu. Oczywiście przez skromność nigdzie nie wspomniał o swoim wielkim wkładzie w to kulturalne wydarzenie, chociaż jego uczestnicy doskonale wiedzą, że bez jego udziału ani by nie było tej imprezy, ani pewnie nie przetrwałaby tyle lat. Podczas swojego wystąpienia na sobotnim balu starał się przybliżyć podwaliny i okoliczności, w jakich powstał Festiwal Kultury Polskiej na Maspeth i zarazem pierwszy w Nowym Jorku.

„Na piersi jego założyciela nie ma szans, żeby zawiesić jakikolwiek medal – podkreślił na wstępie ks. Ryszard Koper. – Przyjeżdżaliśmy tutaj, do Stanów Zjednoczonych, z miłością do tego co polskie: do polskiej tradycji i do polskiej kultury. Przyjeżdżaliśmy tutaj z wielką tęsknotą, i to właśnie ta tęsknota za tym, co pięknie i co polskie, jest założycielem Festiwalu Kultury Polskiej na Maspeth” – stwierdził ks. Koper dodając, że właśnie „tęsknota pisała scenariusz” najważniejszej imprezy promującej Polskę w tej dzielnicy.

„Zaczęło się 25 lat temu. Na początku maja 1996 roku przyszedł na plebanię Waldemar Piasecki, autor trzytomowego dzieła ‚Jan Karski. Jedno życie. Kompletna historia’, dziennikarz, piszący do gazet polskich, jak też polonijnych, i zapytał mnie, czy możliwy byłaby wernisaż malarski znanych polskich artystów: Anny i Janusza Olszewskich, Stanisława Jana Łazorka, Jerzego Gnatowskiego i Moniki Balkowiec” – czytamy z kolei w facebookowych wspomnieniach ks. Kopera, który wówczas był wikariuszem parafii św. Krzyża.

Historię powstania Festiwalu Kultury Polskiej przybliżył uczestnikom bankietu jego pomysłodawca ks. Ryszard Koper / Foto: KASIA ZIÓŁKOWSKA

Pomysł ten spodobał się ks. Ryszardowi, który przedstawił go ówczesnemu proboszczowi, ks. prałatowi Johnowi Strynkowskiemu, a po otrzymaniu jego zgody zaczął działać i przyciągać coraz więcej ludzi do organizacji polonijnego święta. Dzięki temu pojawiały się kolejne propozycje dotyczące uatrakcyjnienia imprezy, takie jak: zabawa taneczna, występy zespołów muzycznych i konkursy.

Członkowie Komitetu Organizacyjnego 25. Festiwalu Kultury Polskiej na Maspeth byli bardzo zadowoleni z jego przebiegu. Od lewej: Dorota Izak, Wojciech Żmujdzin i Kasia Ziółkowska / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„I tak zrodziła się nazwa – Festiwal Kultury Polskiej. Przygotowania do niego nabrały tępa, rodziły się pomysły, gdy patronat nad festiwalem przejęła Polska Szkoła im. św. Jana Pawła II z jej dyrektorem Waldemarem Rakowiczem” – wspomina ks. Ryszard, który był kapelanem tej placówki oświatowej. Przygotowania rozpoczęto na początku maja 1996 roku, a pierwszy festiwal odbył się już 25 i 26 maja. W dodatku okazał się tak wielkim sukcesem, że we wrześniu tego samego roku została zorganizowana jego druga edycja. Przez kolejne lata impreza rozrastała się coraz bardziej i dotrwała do dziś.

Podczas sobotniego balu bp Witold Mroziewski, obecny proboszcz parafii św. Krzyża, zachęcał, by „kontynuować to dzieło”, oraz życzył, żeby nadal „było przekazywane z pokolenia na pokolenie”.

25. Festiwal Kultury Polskiej na Maspeth cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK