Stan wyjątkowy w Kalifornii

158
EPA-EFE/ETIENNE LAURENT

Gubernator Kalifornii ogłosił stan wyjątkowy w związku z pożarami lasów. Gavin Newsom mówił, że to silny wiatr pomaga pożarom rozprzestrzeniać się na kolejne tereny i zaapelował do obywateli, by ewakuowali się z zagrożonych rejonów.

Władze Kalifornii w związku z pożarami lasów zdecydowały o ewakuacji już 130 tysięcy osób mieszkających na północ od Zatoki San Francisco. Jeszcze w sobotę liczba przymusowo ewakuowanych wynosiła 50 tysięcy osób. Grupę tę w nocy z soboty na niedzielę rozszerzono o kolejne 39 tysięcy osób. Liczba ewakuowanych może wciąż rosnąć, jeśli prognozy będą złe.  Pożary zagrażały dotąd dwóm miasteczkom Healdsburg i Windsor z hrabstwa Sonoma. Rozprzestrzenianie się ognia wymusiło kolejne ewakuacje na południe – aż do Santa Rosy. Odłączono zasilanie 940 tysiącom odbiorców w 38 hrabstwach stanu w obawie przed wywołaniem pożaru przez awarię elektryczną.

EPA-EFE/ETIENNE LAURENT
EPA-EFE/ETIENNE LAURENT

Z pożarem Kincaid do niedzieli walczyło ponad 3 tysiące strażaków i przedstawicieli innych służb. Ogień strawił 12 tysięcy hektarów niszcząc 79 budynków, uszkadzając 14 i zagrażając 31 tysiącom kolejnych. 
W Kalifornii panują wysokie temperatury i niska wilgotność powietrza, wieje silny wiatr – wszystkie te czynniki sprzyjają pożarom.