Świat potępia zamieszki w Kapitolu

188
EPA-EFE/MICHAEL REYNOLDS

Politycy z całego świata potępili zamieszki na Kapitolu. Chodzi o szturm na amerykański Kongres, do którego doszło w Waszyngtonie, gdy uzbrojone tłumy zwolenników Donalda Trumpa próbowały przerwać obrady kongresmenów. Światowi liderzy określili zamieszki jako atak na demokrację. Część z nich zaapelowała też do prezydenta Trumpa, aby uznał swoją porażkę w wyborach z listopada.

Francuski prezydent Emmanuel Macron w umieszczonym na Twitterze wystąpieniu powiedział, że to, co stało się w Waszyngtonie nie jest prawdziwym obrazem Ameryki. Brytyjski premier nazwał wydarzenia w stolicy USA “hańbą”, a sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg napisał o “szokujących scenach”. Oburzenie wyraziła też niemiecka kanclerz Angela Merkel. “To, co zobaczyliśmy w Waszyngtonie sprawiło, że jestem zła i smutna. W demokracji jest naczelna zasada: po wyborach są zwycięzcy i przegrani. Żałuję, że prezydent Trump ani w listopadzie, ani wczoraj nie zaakceptował wyników wyborów” – mówiła.

Szef Rady Europejskiej Charles Michel wyraził przekonanie, że w USA dojdzie do pokojowej transformacji po wyborach, a szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że Wspólnota będzie ściśle współpracować z amerykańskimi demokratami, którzy wygrali wybory. Z kolei sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres poinformował, że jest “zasmucony” wydarzeniami w Waszyngtonie.

Znacznie dalej poszli inni politycy. Minister spraw zagranicznych Irlandii Simon Coveney określił wydarzenia w Waszyngtonie mianem “zamachu na demokrację z udziałem urzędującego prezydenta i jego zwolenników”. Także brytyjska minister spraw zagranicznych Priti Patel powiedziała, że słowa Donalda Trumpa spowodowały szturm ekstremistów na Kongres. Chiny porównały wydarzenia w Waszyngtonie do niedawnych protestów i zamieszek w Hong Kongu. Rosyjska ambasada w USA napisała z kolei o “scenach niczym z Majdanu”. Prezydent Iranu Hassan Rouhani napisał na Twitterze, że to, co stało się w USA pokazuje “jak krucha jest zachodnia demokracja”. Turcja, którą określa się mianem państwa autorytarnego, zaapelowała “do obu stron konfliktu o spokój”. Z kolei Wenezuela, której władz USA nie uznają, określiła zamieszki jako wydarzenie “godne pożałowania”. Szturm na Kongres potępił też premier Fidżi, który przed 14 laty zdobył władzę w wyniku zamachu stanu. W zamieszkach w Waszyngtonie zginęły cztery osoby, a ponad 60 zostało zatrzymanych.