Symboliczna obecność wiernych w kościele

967
Ks. Jerzy Zasłona, proboszcz parafii Matki Bożej Różańcowej w Jersey City, dzięki fotografiom wiernych czuje ich duchową obecność podczas odprawianych przez niego mszy świętych / Foto: DANIELLE ROMAIN

"Inaczej odprawia się mszę do kamery, a inaczej widząc znajome twarze parafian" – mówi ks. Jerzy Zasłona, proboszcz parafii Matki Bożej Różańcowej w Jersey City. Dzięki fotografiom wiernych, które zostały umieszczone w kościelnych ławkach, duchowny odprawiając mszę św. czuje ich obecność, co wpływa nie tylko na jego samopoczucie, ale przede wszystkim na duchową łączność.

W związku z panującą pandemią i wprowadzonym zakazem publicznych zgromadzeń nie tyko anulowano wszelkie masowe imprezy i spotkania, ale także symbolicznie zamknięto drzwi kościołów. Dlatego też wierni pozbawieni zostali uczestnictwa w mszach św. i różnego rodzaju nabożeństwach. Na szczęście księża szybko wpadli na pomysł, by msze św., które odprawiali bez udziału wiernych, transmitować przez internet. Wykorzystują do tego celu media społecznościowe, m.in. Facebook oraz YouTube.

Tak też jest w kościele Matki Bożej Różańcowej w Jersey City, gdzie w mszach św. odprawianych przez proboszcza, ks. Jerzego Zasłonę można wirtualnie uczestniczyć poprzez facebookowy profil parafii. Stroną techniczną transmisji zajęła się i cały czas ją zapewnia jedna z parafianek – Danielle Romain. Bezpośrednie przekazy szybko stały się popularne i za każdym razem ogląda ich coraz więcej wiernych.

„Na początku było od 10 do 15 osób, ale nagle ich liczba się podwoiła, później pojawiło się ok. 60-70 osób, a obecnie, w zależności od dnia, mamy od 90 do 100 parafian uczestniczących w ten sposób w mszy św.” – mówi ks. Jerzy Zasłona dodając, że jest to pozytywny efekt zaistniałej sytuacji.
Parafia Matki Bożej Różańcowej w Jersey City wyróżnia się jednak wśród innych tym, że jej wierni nie tylko duchowo uczestniczą w mszach św. oglądając je na komputerowych monitorach czy ekranach telewizorów, ale także obecni są – oczywiście symbolicznie – w świątyni podczas sprawowania Eucharystii. Stało się to możliwe dzięki ich fotografiom, które zostały umieszczone w kościelnych ławkach, tak że kapłan sprawujący nabożeństwo przed ołtarzem, widząc je, ma wrażenie, że nie jest sam i nie odprawia mszy do pustych ławek. Jednocześnie łatwiej jest mu wyobrazić sobie wiernych oglądających go poprzez internet. Na pomysł ten wpadła Christina Szpala, parafialna sekretarka, która podczas mszy pełni rolę lektorki. W dodatku zrobiła to w tajemnicy przed proboszczem chcąc sprawić mu dużą niespodziankę. I udało się jej to osiągnąć.

„Pewnego dnia sekretarka wysłała do parafian, a nawet do mojej rodziny, list z prośbą o przesłanie swoich zdjęć. Zrobiła to w tajemnicy, chcąc mnie zaskoczyć, a przy okazji dodać otuchy i sprawić radość” – opowiada ks. Jerzy Zasłona podkreślając, że był to z jej strony bardzo miły gest.

„Inaczej odprawia się mszę do kamery, a inaczej widząc znajome twarze parafian. Zwracam się teraz często do nich wyrażając nadzieję, że po zakończeniu epidemii zobaczę ich wszystkich na żywo w kościele. To naprawdę była wielka niespodzianka. Byłem bardzo mile zaskoczony, gdy pewnego dnia przyszedłem na mszę św. i zobaczyłem te zdjęcia z parafianami” – wspomina kapłan.

Liczba fotografii wiernych zajmujących ławki w kościele Matki Bożej Różańcowej ciągle rośnie, ponieważ parafianie cały czas przesyłają nowe zdjęcia. Poza tym jest także tablica upamiętniająca osoby, które w ostatnim czasie zmarły wskutek koronawirusa. Ich podobizny powieszone są na specjalnej czarnej tablicy w kościele i w ten sposób zostało upamiętnione ich odejście.

„Są to zdjęcia zmarłych parafian lub członków rodzin i znajomych osób należących do naszego kościoła” – wyjaśnia proboszcz.

Tablica w kościele poświęcona osobom zmarłym podczas pandemii koronawirusa / Foto: FACEBOOK HOLY ROSARY CHURCH

Ks. Jerzy Zasłona dodaje, przy okazji, że również bardzo dużym przeżyciem, jakiego niedawno doświadczył, było dla niego wyjście z Najświętszym Sakramentem do ludzi. Miało to miejsce w Święto Miłosierdzia Bożego, a więc w pierwszą niedzielę po Wielkanocy (19 kwietnia).

„Wraz z ks. Helberem z parafii Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia wzięliśmy Pana Jezusa i jeździliśmy z nim po ulicach Jersey City. To chyba było dla mnie największe przeżycie, ponieważ zauważyłem – jak w Ewangelii św. Jana – że ‚ludzie byli jak owce bez pasterza’. Wierni albo stali w oknach, albo wyszli na ulicę, a ja z samochodu z odsłoniętym dachem udzielałem im błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. To było wielkie doświadczenie, wyciskające łzy w oczach. To był dowód jak bardzo ludzie potrzebują Pana Jezusa i Boga w chwili, gdy wszystko inne jest im odebrane” – podkreśla proboszcz parafii Matki Bożej Różańcowej, który już powoli przygotowuje kościół do powrotu wiernych i odprawiania nabożeństw z ich udziałem. Oczywiście nastąpi to wówczas, gdy pojawi się zgoda na otwarcie kościoła.

„Wówczas rozpoczniemy regularne msze św. z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. Na pewno będą bezpieczne odległości pomiędzy wiernymi, ponieważ wyznaczymy miejsca w ławkach dla pojedynczych osób. Również dla całych rodzin będą osobne ławki gdyż one mogą siedzieć razem, tak jak w swoich domach. Zorganizujemy również specjalną mszę św. dla seniorów, którzy są najbardziej narażeni na zarażenie wirusem. Poza tym po każdym nabożeństwie będzie przeprowadzana dezynfekcja ławek” – wyjaśnia ks. Jerzy Zasłona i dodaje, iż ma nadzieję, że to nastąpi już niedługo.

Kościół Matki Bożej Różańcowej w Jersey City znajduje się przy 344 Sixth Street / Foto: FACEBOOK HOLY ROSARY CHURCH