Szansa na zieloną kartę

3780

Jednym ze sposobów otrzymania karty stałego rezydenta jest udział w loterii wizowej. Kolejna – DV 2021 – rusza w środę, 2 października. Złożenie aplikacji jest bezpłatne i odbywa się wyłącznie przez internet. Można to zrobić do 5 listopada. Wysłanie więcej niż jednego zgłoszenia oznacza dyskwalifikacje uczestnika.

W tym roku jest wymagane podanie numeru paszportu. Swój status zgłoszenia będzie można sprawdzić w maju 2020 r. Wylosowanie nie oznacza automatycznego otrzymania karty stałego rezydenta, a dopiero rozpoczęcia procesu, który może, ale nie musi,  zakończyć się wydaniem karty. Warunkiem jest dostarczenie na czas, wymaganych dokumentów, a także spełnienie innych warunków. Na przykład aplikant musi przedstawić dowody na posiadanie wystarczających pieniędzy niezbędnych do utrzymania siebie i rodziny na terenie w USA, przynajmniej do czasu, kiedy będzie mógł podjąć pracę. (Numer Social Security, uprawniający do legalnego zatrudnienia otrzymuje się po około miesiącu po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych). Zamiast tego można wykazać, że ma się konkretną ofertę pracy lub, że rodzina czy znajomi zamierzają udzielić wsparcia w początkowym okresie pobytu w USA.

Loterie wizowe organizowane są dorocznie od 29 lat. Pula zielonych kart, która była rozdawana każdego roku to ok. 50 do 55 tys. W 2010 r. 90 proc. szczęśliwców pochodziło z innych niż Europa kontynentów. Z powodu dużej liczby Polaków imigrujących do Stanów Zjednoczonych Polska przez sześć lat była wykluczona z loterii, ale w 2013 r. wróciła na listę. Co roku wylosowywanych jest kilkuset obywateli naszego kraju. Najbliższa loteria jest organizowana pomimo zapowiedzi prezydenta Trumpa, dotyczących zakończenia programu loteryjnego. System loterii wizowej oparto na założeniu, że konieczne jest zwiększanie różnorodności etnicznej USA. W jej ramach funkcjonuje algorytm, który grupom – uznawanym za niedoreprezentowane w społeczeństwie – przyznaje więcej miejsc. Dzięki temu państwa, takie jak Uzbekistan, otrzymuje każdego roku ponad 4 tysiące miejsc rocznie, a Polska niecały tysiąc. Posiadanie zielonej karty bez względu na to, czy pochodzi ona z losowania, czy też dzięki sponsorowaniu, nakłada na jej właściciela pewne obowiązki. Przede wszystkim nie jest to wiza turystyczna, a więc nie można przylatywać do Stanów Zjednoczonych tylko wtedy, gdy ma się na to czas i ochotę. Trudno oszacować, ilu Polaków mając zieloną kartę pojawia się w USA tylko raz w roku, by „nie stracić” dokumentu, ale pewne jest to, że takie podróżowanie może za którymś razem skończyć się na lotnisku w Stanach nie tylko zabraniem dokumentu, ale zawróceniem do Polski jeszcze tym samym samolotem. W gorszym przypadku przewiezieniem do centrum zatrzymań w Elizabeth, New Jersey.