Szczepienia nowojorczyków

405
EPA-EFE/JUSTIN LANE

Ponad 716 tys. mieszkańców miasta Nowy Jork otrzymało jedną dawkę szczepionki na koronawirusa. Ponad 222 tys. przyjęło już drugą dawkę. To dane przedstawione przez burmistrza Billa de Blasio na konferencji we wtorek, 9 lutego. W sumie, ponad milion osób otrzymało szczepionkę. 

Cel ten miał zostać osiągnięty do końca stycznia. Za opóźnienia w szczepieniach, jak uważa burmistrz częściowo są winni producenci leków. Obecnie w mieście dostępne są dwa preparaty. Tymczasem gubernator stanu zapowiedział, że nowojorczycy powyżej 16 lat z chorobami współistniejącymi, na przykład cukrzycą, nowotworem czy problemami z układem odpornościowym będą mogli zacząć się szczepić od 15 lutego. Tymczasem już wiadomo, że nie będzie wystarczającej liczby szczepionek, od połowy lutego. Terminy dla osób już uprawnionych do przyjęcia medykamentu sięgają w Nowym Jorku nawet połowy kwietnia. Doszło też do pierwszego zgonu po przyjęciu szczepionki. Urzędnicy służby zdrowia potwierdzili w poniedziałek, 8 lutego, że w Nowym Jorku zmarł 70-letni mężczyzna wkrótce po otrzymaniu szastrzyku. Jak poinformował Howard Zucker, komisarz ds. Zdrowia stanu Nowy Jork, mężczyzna upadł, opuszczając w niedzielę ośrodek szczepień w Hudson Yards. Stało się to około 25 minut po tym, kiedy otrzymał zastrzyk. Nie zauważono u niego żadnych oznak reakcji alergicznej. “Ochrona i ratownicy rzucili się w jego stronę w ciągu kilku sekund, jednak mężczyzna zmarł wkrótce lokalnym szpitalu” – cytuje Zuckera lokalna telewizja News 10. Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że producenci szczepionek będą musieli je dostosować do pojawiających się na świecie nowych wariantów. W ostatnich tygodniach naukowcy informowali o odmianach znalezionych w Wielkiej Brytanii, RPA i Brazylii. Mają one być znacznie bardziej zaraźliwe niż wcześniejsze wersje SARS-CoV-2. Natomiast najbardziej prawdopodobna hipoteza dotycząca początku pandemii to przeniesienie się koronawirusa na człowieka ze zwierzęcia będącego nosicielem pośrednim – uważają eksperci WHO, którzy zakończyli  misję w chińskim mieście Wuhan. Ta teoria będzie przedmiotem dalszego śledztwa naukowców. Chińscy specjaliści przekonywali zaś, że wuhański targ, który stał się pierwszym znanym ogniskiem COVID-19 został skażony patogenem przez człowieka lub też koronawirus został tam przeniesiony na mrożonej żywności.