Delta się rozprzestrzenia, a szczepionki wciąż dzielą naszą społeczność

“Pandemia niezaszczepionych”

568
FOTO: EPA

Delta jest obecnie dominującą odmianą korona wirusa w całym kraju. Rozprzestrzenia się 60 procent szybciej niż poprzednie. Władze i eksperci ds. zdrowia mówią, że przed poważnymi komplikacjami i zgonem chronią dostępne na rynku szczepionki.

Pani Henryka z Linden, NJ i jej mąż od początku planowali się zaszczepić przeciwko korona wirusowi. Są po 60-tce, pani Henryka cierpi na astmę. Już w marcu, gdy do szczepień ustawiały się kolejki, udało im się zarejestrować, niestety przeszkodził im COVID-19. Infekcję przeszli, na szczęście, w miarę łagodnie, choć nie bez długotrwałych skutków ubocznych. Do dzisiaj odczuwają większe niż zazwyczaj zmęczenie. “To stopniowo przechodzi, ale powoli” – mówi Henryka, która też częściej niż przed COVIDem musi sięgać po inhalator na dolegliwości astmatyczne. “Szybko się męczę i dostaję zadyszki. Byłam na prześwietleniu, które wykryło w płucach zmiany po-covidowe” – dodaje Polka.

Po trzech miesiącach od choroby, w lipcu przyjęli szczepionkę Pfizera. “Uważam, że trzeba się szczepić. Na grypę też się szczepiliśmy. Może dzięki temu tak łagodnie przeszliśmy COVID-19” – zastanawia się Polka. 

***

Pani Henryka i jej mąż znaleźli się wśród ponad 5.2 milionów mieszkańców New Jersey, którzy zaszczepili się przeciwko korona wirusowi. W grupie tej jest spora część Polonii. “Wszyscy jesteśmy zaszczepieni i muszę powiedzieć, że czekaliśmy z niecierpliwością na szczepionkę!” – pisze Anna J. w naszej dyskusji na Facebooku. Dodaje, że cała jej rodzina chorowała na COVID-19. Mąż przeszedł infekcję najciężej i leczony był w szpitalu, a znajoma 50-latka zmarła z powodu COVIDa. 

Jak podkreślają, władze oraz eksperci zdrowia szczepienia są jedynym sposobem na opanowanie wirusa SARS-CoV-2, który mutuje w coraz to groźniejsze odmiany, z których dominującą jest obecnie Delta. “To najbardziej zaraźliwa ze wszystkich znanych mutacji korona wirusa i może wywoływać groźniejsze objawy” – mówi dr David Adinaro ze stanowego Departamentu Zdrowia w New Jersey, podczas konferencji prasowej dla mediów etnicznych zorganizowanej przez Center for Cooperative Media przy Montclair State University. Szacuje, że Delta rozprzestrzenia się nawet 60 procent razy szybciej niż wariant Alpha, po raz pierwszy rozpoznany w Wielkiej Brytanii. Co więcej, mutacja ta wydaje się też bardziej zagrażać młodszej grupie wiekowej, między 5 a 49 rokiem życia, choć też dotyka osoby po 50 roku życia. 

Zanim Delta, która obecnie odpowiada za ponad 75 procent infekcji w rejonie nowojorskim i 85 w całym kraju, stała się dominującą odmianą, liczba dobowych infekcji w New Jersey spadła do około 150, a w stanie Nowy Jork do 250 – najniższych poziomów od początku pandemii. W połowie sierpnia liczby te już wzrosły ponad dziesięciokrotnie i są czterokrotnie wyższe niż w ubiegłym roku o tej porze. W ciągu ostatniego miesiąca podwoiła się też liczba pacjentów w szpitalach leczonych na ostre powikłania związane z COVID-19. 

Według kryteriów CDC, region nowojorski, który obejmuje też New Jersey i Connecticut zaliczany jest do “high” albo “substantial” jeśli chodzi o ryzyko zarażenia się korona wirusem.

W związku z tym, że zakażeń przybywa, zgodnie z zaleceniami CDC, władze New Jersey oraz Nowego Jorku rekomendują noszenie masek wewnątrz pomieszczeń, w miejscach o dużym zagrożeniu zakażeniem. W New Jersey, gdy dzieci wrócą do szkół we wrześniu – będą musiały nosić maski. W mieście Nowy Jork natomiast od 16 sierpnia wymagane są dowody szczepień przy wejściu do restauracji, barów, siłowni czy muzeum. To pierwszy taki nakaz w kraju. “Jeżeli jesteś zaszczepiony, wszystkie te miejsca stoją otworem. Jeżeli nie, to niestety nie będziesz mógł udać się do wielu tych miejsc” – powiedział burmistrz Bill de Blasio ogłaszając swoją inicjatywę Key to NYC Pass.

***

“Mamy do czynienia z pandemią niezaszczepionych” – powiedziała miesiąc temu Rochelle Walensky, dyrektor Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC), bo ponad 95 procent osób trafiających do szpitali z ostrymi powikłaniami po zarażeniu się COVID-19 to obecnie osoby niezaszczepione. Tymczasem, jak wynika z badań, szczepionki firm Pfizer oraz Moderna, w 88 procentach chronią przez zachorowaniem spowodowanym przez odmianę Delta oraz w 96 proc. są skuteczne jeśli chodzi o ochronę przed ostrymi powikłaniami wymagającymi hospitalizacji oraz zgonem. 

Zachorowania po szczepionce zdarzają się. Jak podał w tym tygodniu gubernator Phil Murphy, 18.5 procenta nowych infekcji dotyczy osób zaszczepionych, ale tylko 3 procent nowych pacjentów w szpitalach to osoby zaszczepione przeciwko COVID-19. “Jak widać, szczepionki są mocno skuteczne, chronią przed hospitalizacją i śmiercią ponad 99 procent osób, które je otrzymały” – powiedział gubernator Murphy podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

***

W New Jersey na 7.7 miliona osób kwalifikujących się do przyjęcia szczepionki, czyli tych powyżej 12 roku życia, 68 procent, jest już w pełni zaszczepiona. Podobnie sytuacja wygląda, w stanie Nowy Jork. “To jednak nie koniec. Naszym celem jest zaszczepić wszystkich mieszkańców. Osoby niezaszczepione powinny sobie zdawać sprawę z tego, że stoją przed dużym zagrożeniem” – dodał dr. Adinaro.

Obecnie szczepionkę otrzymać można w ponad 1500 puntach w New Jersey. Każdego tygodnia 75-80 procent szczepionek wydawanych jest w aptekach, tych sieciowych i niezależnych punktach. Ponad 2.5 miliona dawek zostało wydanych w masowych miejscach szczepień. “Ale teraz szczepionka dostępna jest w różnych miejscach: szpitalach, lokalnych departamentach zdrowia, gabinetach lekarskich i aptekach. Cieszymy się, że większość mieszkańców New Jersey ma dostęp do szczepionek tam gdzie mieszka, lub pracuje” – says dr Adinaro.

O ile jeszcze w marcu i kwietniu trudno było zarejestrować się na szczepienia, teraz takiego problemu nie ma. “My poszliśmy się zaszczepić w lokalnym CVS-sie. Szybko i bez problemu – mówi pani Henryka. 

***

Mimo ostrzeżeń przed Deltą oraz zapewnień, że szczepionki zostały wystarczająco przebadane i są bezpieczne, część społeczności polonijnej sceptycznie podchodzi do korona wirusa i szczepień. Opinie, podobnie jak w amerykańskim społeczeństwie, są różne: od negacji istnienia wirusa przez brak wiary w szczepionki, po obawy czy są bezpieczne. 

“Jedna wielka paranoja – medialnie rozhulana grypa” – mówi Edyta, w trakcie facebookowej dyskusji. “Nie ma Delty. To jest ściema – mówi inna rozmówczyni z tej grupy, która pracuje na izbie przyjęć w jednym ze szpitali w New Jersey. “Moi znajomi – większość niezaszczepiona i nie zamierzają się szczepić. Mój mąż, i dzieci – po moim trupie szczepienie” – dodaje Polka.

“Póki co, żadna z oferowanych szczepionek nie daje gwarancji, że się nie zachoruje. Szczepiona osoba może też zarażać […] Więc proste, logiczne pytanie nasuwa się: po co ta szczepionka” – pisze pani Marlena K.  

Niektórzy buntują się przed koniecznością szczepienia oraz noszenia maski, bo twierdzą, że ograniczają one ich wolność. Spora część społeczeństwa czuje się zgubiona w natłoku informacji, które na dodatek zmieniają się wraz z kolejnymi mutacjami i pogłębianiem się wiedzy na temat korona wirusa. “100 lat temu, jak była hiszpanka, nie było internetu i nie było teorii spiskowych. Teraz nie jesteśmy w stanie nic wykluczyć, ani dokładnie sprawdzić. W rezultacie łatwo manipulować informacjami” – mówi Magdalena z Howell, NJ. 

“Odnalezienie prawdy w tym wszystkim bardzo skomplikowane. Informacje przedstawiane, jako fakty są manipulowane przez polityków” – dodaje Jacek z Garfield, NJ.

Część naszych rozmówców mówi, że zaszczepi się dopiero jak będą wymagać tego pracodawcy. – Zrobię to jak będą mi kazali. Na wszelki wypadek, jakbym po szczepionce nie był zdolny do pracy np. przez rok, chcę żeby ktoś był za to odpowiedzialny – mówi 50-letni Lucjan, który jest kierowcą autobusu szkolnego w centralnym New Jersey. Inni zamierzają złożyć podania o “religious exemption”. 

***

Ci, którzy się zaszczepili, podzielają opinię lekarzy oraz władz na temat szczepień. Ela B. od 30 lat pracuje w szpitalu i mieszka w centralnym New Jersey. Ona, jej mąż i ich najbliżsi znajomi są zaszczepieni. “Nie mieliśmy żadnych nieporządanych objawów ubocznych. Oczywiście jakieś obawy przed szczepionką były nie mniej jednak, cały świat jest zakażony tym wirusem, trudno jest tą sytuację ignorować” – mówi. Rozumie, że niektórzy czują się zniechęceni ciągłymi zmianami w informacjach dotyczących noszenia masek, skuteczności czy bezpieczeństwa szczepionek, ale radzi te obawy i niepewności konsultować z lekarzem rodzinnym. 

“Jestem z tego pokolenia, które wierzy w szczepionki. Ratowały nas przed gruźlicą, chorobą Heinego Medina, ospą i innymi. Co roku szczepimy się z mężem na grypę, bo pracuję w szpitalu i na codzień mam kontakt z wieloma ludźmi. – mówi Basia K. z Bergen County, dodając, że cała jej rodzina zaszczepiła się przeciwko korona wirusowi wcześnie. – Szanuję opinie i decyzje innych, ale mam nadzieję, że kierowani “względami religijnymi”, czy etycznymi będą pamiętali, że nie będąc zaszczepionymi powinni dalej używać masek w miejscach publicznych. Dajmy szansę tym z obniżoną odpornością organizmu i starszym” – apeluje pani Basia. 

Aleksandra Słabisz

This story was produced as part of a six-month COVID-19 reporting fellowship with NJ ethnic and community media organized by the Center for Cooperative Media at Montclair State University.