Technologia 10G – co to jest?

Dział "Młodzi piszą" ukazuje się co dwa tygodnie. Redaguje go Kaya Wald, uczennica 12 klasy w szkole Le Lycee Francais de New York.

271
FOTO: ARCH. K. WALD

Dopiero co wchodzi na rynek świata bezprzewodowa technologia piątej generacji, a tu już mowa o 10 G. Jednak nie należy tego łączyć z przemysłem telefonów komórkowych 5G.

W 5G, “G” oznacza generacje, natomiast w 10G, “G” oznacza gigabitów na sekundę, czyli szybkość internetu, która będzie dziesięć razy szybsza niż aktualne szerokopasmowe połączenie internetowe 1G oraz sto razy szybsza niż doświadcza tego większość obecnych odbiorców 100Mb. 10G dotyczy kablowej technologii przekazywania impulsów sieci.
Ciekawostka jest to, że po raz pierwszy sieci smartfonów stały się realnym zagrożeniem dla sieci przewodowych. Dlatego branża telewizji kablowej ogłosiła wprowadzenie własnych sieci danych o przepustowości 10 gigabitów na sekundę.

Ogromnymi zaletami 10G są duża szybkość i minimalne opóźnienia. Opóźnienie jest uważane dzisiaj za jeden z najważniejszych czynników w usługach sieciowych. Opóźnienie wynoszące jedynie kilka milisekund może wpłynąć negatywnie na wrażenie użytkownika. Również zaawansowane innowacje, takie jak na przykład wyświetlacze holograficzne typu light field, będą wymagały sieci z minimalnymi opóźnieniami. Twierdzi się również, że obsługiwane przez nią dane będą bezpieczne, gdyż będą bardzo trudne do przechwycenia, dzięki mechanizmom, które ta technologia wspiera. Systemy zarządzania sieciami będą zdolne do przeciwdziałania zagrożeniom, będą integralną częścią ochrony danych online. Też niezawodność działania będzie na bardzo wysokim poziomie dzięki proaktywnej konserwacji sieci, które będą na bieżąco monitorowane, aby natychmiast wykryć problemy i jeszcze szybciej je rozwiązać.

Technologia ta będzie następnym krokiem milowym w działalności operatorów. Otworzy przed nimi świat usług symetrycznych tak zwanych 10 do 10. Oznacza to, że przepustowość sieci przy pobieraniu “downstream” i wysyłaniu “upstream” plików będzie taka sama. Czy taka technologia jest nam potrzebna? Według analityków tak. Twierdza oni, że już niedługo w przeciętnym gospodarstwie domowym pracować będzie 50 urządzeń elektronicznych wymagających współpracy czy komunikacji ze sobą i trzeba temu podołać. Ale nie chodzi tu tylko o gospodarstwa domowe. Chodzi też o poprawę wydajności w dużych firmach, gdzie obraca się ogromną ilością danych, jak również potrzebna jest wydajniejsza komunikacja między działami firmy. Również coraz większa ilość danych jest przesyłana od użytkownika na serwer, dlatego też przepływność wspomnianego “upstream” ma coraz większe znaczenie.

W tym momencie nawet średnim przedsiębiorstwom przestają wystarczać połączenia jednogigabitowe. To wszystko jest poparte tym, iż rzeczywiście zwiększyła się liczba przesyłanych danych, nastąpił ogromny rozwój wirtualizacji, jak również usług chmurowych czy streamingu wideo w rozdzielczości HD. Technologia 10G jest intensywnie testowana i w planie jest zaczęcie wprowadzania jej w życie już w tym roku, 2020. Choć minie jeszcze rok czy dwa, gdy na rynku pojawia się konkretne rozwiązania 10G, które będzie można kupować i instalować.
Wszystko to brzmi wspaniale. Jaką wielką przyjemnością będzie teraz używanie internetu.

Ale jest też inna strona medalu. Co to oznacza dla naszego zdrowia? Mówimy tu znowu o wielokrotnie silniejszym promieniowaniu elektromagnetycznym. Niestety, tak jak w przypadku 5G, technologia 10G nie jest obojętna dla naszego zdrowia. Według wielu ekspertów nagminne wyeksponowanie do fal elektromagnetycznych ma negatywny wpływ na nasze zdrowie, a szczególnie zdrowie dzieci, które przebywają w silnym polu elektromagnetycznym jeszcze przed urodzeniem.

Nasze ciało ma naturalne pole elektromagnetyczne, ponieważ wiele procesów w ciele ludzkim wymaga przepływu elektrycznych sygnałów i silne zewnętrzne pole elektromagnetyczne może zakłócić te sygnały. W środku każdej komórki ciała ludzkiego jest mitochondria, “napęd komorki”. Poprzez przebywanie w silnym polu elektromagnetycznym mitochondria i komórka są narażone na dysfunkcje, co może być początkiem różnego rodzaju chorób. Organy, które są najbardziej narażone na zakłócenia swojego własnego pola elektromagnetycznego z zewnątrz, to mózg i serce.

Ludzie dzisiaj żyją w morzu fal elektromagnetycznych emitowanych przez różnego rodzaju bezprzewodowe urządzenia, poczynając od rowerów, poprzez telefony komórkowe, tablety, komputery, również monitory dziecięce, jak też smart meters czy telewizory.
Pytanie, jak zachować balans? Każdy ma swoją opinię. Odpowiedź na to pytanie zostawiam Tobie, czytelniku.