Tragiczna pomyłka. Nie żyje 20-latek

819
EPA-EFE/TIM EVANS

“Funkcjonariuszka, która śmiertelnie postrzeliła 20-latka, pomyliła się – zamiast po paralizator, sięgnęła po broń” – powiedział w poniedziałek, 12 kwietnia, szef policji w Brooklyn Center. Do zdarzenia doszło podczas próby zatrzymania mężczyzny. Daunte Wright miał wydany nakaz aresztowania.

Szef miejscowej policji, Tim Gannon, powiedział, że według dotychczasowych ustaleń strzał padł przypadkowo, gdyż policjantka omyłkowo zamiast paralizatora wyciągnęła pistolet. Całe zajście zostało zarejestrowane na kamerze policyjnej. Na nagraniu widać, jak policjanci podchodzą do samochodu 20-latka zatrzymanego na poboczu. Mężczyzna wysiadł z auta, nie stawiał oporu. Wtedy jeden z funkcjonariuszy zaczął zakładać mu kajdanki. Po kilku sekundach 20-latek wyrwał się i wsiadł do samochodu, wtedy funkcjonariuszka wyciągnęła broń i zaczęła krzyczeć “paralizator!”. Następnie padł strzał. Mężczyzna zdołał jeszcze odjechać i rozbił się kilka metrów dalej. W tym czasie policjantka powiedziała: o cholera, postrzeliłam go. Rana okazał się śmiertelna. W samochodzie była partnerka 20-latka. Kobieta została niegroźnie ranna w wyniku stłuczki. Po tym zdarzeniu doszło w mieście do masowych protestów i zamieszek. Tylko w pierwszą noc, mimo że ogłoszona została godzina policyjna, do aresztu trafiło kilkadziesiąt osób. Część z nich próbowała dostać się do siedziby policji. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Lokalne media informują o włamaniach do sklepów, niektóre biznesy zostały zniszczone – manifestujący wybijali szyby, a na ścianach pisali: Black Lives Matter. Funkcjonariuszka, która postrzeliła 20-latka, to 48-letnia Kim Potter. W policji służyła od 26 lat. We wtorek poinformowała, że rezygnuje z pracy. W ciągu ostatnich dwóch tygodni sytuacja w Minneapolis jest szczególnie napięta, gdyż toczy się tam proces policjanta Dereka Chauvina, który jest oskarżony o zamordowanie George’a Floyda. Prezydent Joe Biden powiedział, że doskonale rozumie ból, wściekłość i traumę, których po raz kolejny doświadczyli Afroamerykanie w związku z tym kolejnym tragicznym incydentem. Jednocześnie wezwał protestujących, aby nie uciekali się do przemocy, i powiedział, że śledztwo ma na celu przywrócenie zaufania publicznego i pokazanie, że nikt w kraju nie stoi ponad prawem.