Trump rezygnuje z pytania o obywatelstwo w spisie ludności

264
FOTO: EPA

Prezydent Donald Trump porzucił próby umieszczenia w przyszłorocznym spisie powszechnym pytania o amerykańskie obywatelstwo. Występując w Ogrodzie Różanym Białego Domu prezydent USA zapowiedział jednak, że jego rząd pozyska te dane w inny sposób.

Rezygnacja z pytania o amerykańskie obywatelstwo w spisie powszechnym jest skutkiem wcześniejszego orzeczenia Sądu Najwyższego, który stwierdził iż rząd Donalda Trumpa nie uzasadnił w wystarczający sposób konieczności jego zadania. Jeszcze kilka dni temu prezydent USA zapowiadał, że mimo decyzji sądu pytanie się pojawi. Ostatecznie jednak zrezygnował z tego planu.

„Był taki czas gdy można było odpowiedzieć na takie pytanie bardzo łatwo i ludzie mogli z dumą zadeklarować, że są obywatelami Stanów Zjednoczonych” – ubolewał. Donald Trump zapowiedział wydanie rozporządzenia, które pozwoli ustalić liczbę obywateli i nielegalnych imigrantów na podstawie innych danych „Poznanie liczby obywateli i nieobywateli jest kluczowe dla prowadzenia polityki zdrowotnej, edukacyjnej, praw obywatelskich i imigracji” – oświadczył amerykański prezydent.

W USA spis powszechny odbywa się co dziesięć lat. Na jego podstawie rozdzielane są miejsca w Izbie Reprezentantów oraz fundusze federalne. Przeciwnicy pytania o amerykańskie obywatelstwo argumentują, że wystraszyłoby ono część ankietowanych i nie pozwoliłoby na uzyskanie prawdziwego obrazu populacji Stanów Zjednoczonych.