Tysiące cywilów w popłochu uciekają z domów

0
EPA-EFE/STR

Jedenaście osób zginęło w tureckich atakach na tereny kurdyjskie w północnej Syrii. Od kilku godzin trwa turecka ofensywa na ten rejon. Władze Turcji chcą w ten sposób uderzyć w “terrorystów”, jak nazywają Kurdów, a także utworzyć strefę buforową, do której mieliby zostać przesiedleni uchodźcy. Kurdowie proszą świat o pomoc. 

Według lokalnych kurdyjskich władz, w pierwszych godzinach tureckich nalotów zginęło dwoje cywilów. Wkrótce potem Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że ofiar jest jedenaście, w tym ośmioro cywilów. Tureckie myśliwce F-16 bombardują północ Syrii, a przy granicy stoją kolumny czołgów i pojazdów opancerzonych. Tysiące cywilów w popłochu uciekają z domów. “Zobaczyliśmy dwa czołgi niedaleko wioski i uciekliśmy. Baliśmy się, że nasze dzieci zginą. Wcześniej wioska została ostrzelana. Została w niej tylko niewielka grupa młodych mężczyzn” – mówi mieszkaniec wioski Tal Abiad przy granicy z Turcją. 
Przedstawiciele kurdyjskich sił z tego regionu zaapelowali do świata, aby powstrzymać turecką inwazję. Kurdowie poprosili władze koalicji, walczącej z tak zwanym Państwem Islamskim, aby wprowadzić strefę zakazu lotów. 

Prezydent Turcji poinformował, że dał rozkaz do rozpoczęcia inwazji, aby walczyć z “terrorystami”, którzy są na północy Syrii. Chodzi zarówno o nielicznych już bojowników ISIS jak i Kurdów, których Ankara także uważa za terrorystów. Recep Tayyip Erdogan chce utworzyć w tym miejscu strefę buforową i przesiedlić tam część spośród 3,5 miliona syryjskich uchodźców z Turcji. 

Do ofensywy dochodzi w kilkadziesiąt godzin po tym, jak amerykański prezydent Donald Trump podjął szeroko krytykowaną obecnie decyzję o wycofaniu z Syrii wojsk USA. Do tej pory to właśnie żołnierze Stanów Zjednoczonych chronili Kurdów przed atakami Turcji. Kurdowie mieli kluczową rolę w pokonaniu tak zwanego Państwa Islamskiego w Syrii i trzymali za kratkami 12 tysięcy fanatycznych bojowników ISIS. Nie wiadomo, co teraz stanie się z dżihadystami. 

Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych omówi sprawę tureckiej ofensywy przeciwko Kurdom w północno-wschodniej Syrii. Rada zbierze się w tym celu w czwartek za zamkniętym drzwiami. Wniosek w tej sprawie złożyło pięć państw europejskich – Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Belgia i Polska. Szef Komisji Europejskiej zaapelował do Turcji o wstrzymanie nalotów. Sekretarz generalny NATO zaapelował z kolei do tureckiej armii o powściągliwość.