UE zatwierdziła przepisy utrudniające powstanie Nord Stream 2

92
EPA

Przepisy, które mają utrudnić powstanie Nord Stream 2 zostały ostatecznie zatwierdzone przez państwa członkowskie. Dla Polski i części krajów naszego regionu Gazociąg Północny z Rosji do Niemiec, po dnie Bałtyku, to zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Europy. Zatwierdzenie znowelizowanej dyrektywy było dziś formalnością, bo wcześniej zielone światło dali unijni ambasadorowie. Tylko Bułgaria wstrzymała się od głosu. W ubiegłym tygodniu przepisy zaakceptował również Parlament Europejski.

Nowelizacja dyrektywy gazowej nie jest tak rygorystyczna jak początkowo planowano, bo niektóre zapisy zostały złagodzone, ale przeciwnicy Nord Stream 2 mówią, że to jedyne realistyczne uzgodnienia, dla których była zgoda w Unii i które mogą utrudnić powstanie inwestycji. „Ten gazociąg jest szkodliwy dla bezpieczeństwa politycznego, nie tylko energetycznego Europy Środkowej, a więc również całej Unii” – skomentował w Brukseli premier Mateusz Morawiecki.

W przypadku Nord Stream 2 stosowanie unijnych przepisów ma być ograniczone do wód terytorialnych Niemiec. Natomiast regulacje dotyczące pozostałej części rurociągu na dnie Morza Bałtyckiego zostaną uzgodnione podczas negocjacji Berlina z Moskwą. Rola Komisji Europejskiej w tym procesie została wzmocniona i jeśli ustalenia nie będą zgodne z unijnym prawem, to może ona odmówić akceptacji.

„Będziemy bardzo mocno patrzeć na ręce Komisji Europejskiej jak jest wdrażana ta dyrektywa gazowa. Musi być bardzo mocne egzekwowanie wszelkich zapisów żeby nie doszło nawet do połowicznej monopolizacji gazociągu, któremu my się bardzo mocno sprzeciwiamy” – powiedział szef polskiego rządu, który dziś w Brukseli rozmawiał na ten temat z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej odpowiedzialnym za unię energetyczną Maroszem Szefczoviczem.

Teraz regulacje zostaną przetłumaczone na wszystkie języki, a następnie opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Wejdą w życie 20 dni po publikacji. Kraje członkowskie będą miały dziewięć miesięcy na ich wdrożenie.

***

Do bezpieczeńtwa energetycznego całej Europy ma przyczynić się rurociąg Baltic Pipe. W Brukseli podpisano umowę na dofinansowanie z unijnego budżetu jego budowy. Podpisy złożyli prezes GAZ-SYSTEMU Tomasz Stępień i dyrektor unijnej Agencji Wykonawczej do Spraw Innowacji i Sieci (INEA) Dirk Beckers. W uroczystości uczestniczyli premier Mateusz Morawiecki i komisarze – do spraw unii energetycznej Marosz Szefczovicz oraz energii i klimatu Miguel Arias Canete.
Mateusz Morawiecki podziękował za profesjonalną współpracę Danii i Norwegii przy tak ważnym i strategicznie istotnym projekcie, jakim jest Baltic Pipe.

Premier podkreślił, że do 2022 roku inwestycja będzie funkcjonowała. „Mam nadzieję, że rezultat ostateczny będzie bardzo dobry dla całej Unii Europejskiej, szczególnie dla regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Baltic Pipe jest odpowiedzią na pojawiające się wątpliwości związane z bezpieczeństwem energetycznym naszego regionu”.

215 milionów euro zostanie przekazanych na budowę połączenia gazowego między Danią i Polską. O przyznaniu tych pieniędzy z unijnego programu Łącząc Europę Komisja informowała w styczniu, a podpisana dziś umowa umożliwi przekazanie funduszy. Baltic Pipe to strategiczny projekt, który umożliwi przesył błękitnego paliwa ze złóż w Norwegii do Danii i Polski, a także do odbiorców w krajach Europy Środkowo-Wschodniej i państwach bałtyckich. Komisja ogłaszając decyzję o dofinansowaniu podkreśliła, że nowe, dwukierunkowe morskie połączenie gazowe między Polską i Danią będzie kluczowe dla bezpieczeństwa dostaw i integracji rynku energetycznego w tym regionie.