Ukraina: Zełenski obiecuje że nie zawiedzie jako prezydent

90
Zwycięzca wyborów prezydenckich na Ukrainie – Wołodymyr Zełenski obiecuje, że nie zawiedzie pokładanych w nim przez Ukraińców nadzie. Według danych exit poll, Wołodymyr Zełenski otrzymał ponad 70 procent głosów w drugiej, decydującej turze wyborów. Jego kontrkandydat, starający się o reelekcję prezydent Petro Poroszenko uzyskał około 25 procent.

Po ogłoszeniu danych exit poll Wołodymyr Zełenski dziękował wyborcom, rodzinie, oraz ludziom ze swego sztabu, wojskowym, ale przede wszystkim
Ukraińcom, którzy wzięli udział w wyborach- zarówno tym, którzy na niego głosowali głosowali i tym, którzy dokonali innego wyboru. Wołodymyr Zełenski obiecał Ukraińcom że nigdy ich nie zawiedzie. Zaznaczył też, że dopóki jeszcze nie jest oficjalnie prezydentem, chciał zwrócić się do wszystkich obywateli krajów byłego Związku Radzieckiego. „Popatrzcie na nas. Wszystko jest możliwe.” – mówił Wołoymyr Zełenski w siedzibie swego sztabu wyborczego. Wołodymyr Zełenski wszedł do ukraińskiej polityki niedawno. Znany jest jako aktor komediowy i producent telewizyjny. W popularnym serialu komediowym „Sługa Narodu” gra rolę nauczyciela historii, który nieoczekiwanie dla siebie samego zostaje prezydentem Ukrainy.

Petro Poroszenko zapowiedział, że zadzwoni do Wołodymyra Zełenskiego z gratulacjami. Jednocześnie podkreślił, że nie zamierza rezygnować z walki
politycznej. Jak mówił, „zostaje w polityce i będzie walczył o Ukrainę, a on i jego ekipa muszą bronić osiągnięć, które wspólnie z ukraińskim narodem udało się wywalczyć w nadzwyczaj trudnych warunkach”. „Musimy bronić europejskiej i euroatlantyckiej strategii. Bo są to pryncypia i cele, o które walczyliśmy przez ostatnie 5 lat, a które obecnie niestety są zagrożone.” – podkreślił Petro Poroszenko.

Petro Poroszenko rozpoczął swoją prezydenturę w 2014 roku po zwycięstwie Rewolucji Godności i po rosyjskiej agresji w Krymie i Donbasie. Uzyskał wówczas w wyborach ponad 50 procent poparcia. Za jego prezydentury wzmocniono ukraińską armię, rozpoczęto też wiele reform. Krytycy Petra Poroszenki zarzucają mu jednak, że tolerował układy korupcyjne, również w swoim najbliższym otoczeniu.