W Nowym Jorku trwa 23. Międzynarodowy Festiwal Chopin i Przyjaciele

247
Występ Roberta Broncharda, który zagrał "Poloneza As-dur op. 53 (Polonez Heroiczny)" Fryderyka Chopina, został rewelacyjnie przyjęty przez publiczność / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Koncertem galowym w pięknym lustrzanym salonie pałacu DeLamara, w którym mieści się siedziba Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku, rozpoczęła się tegoroczna edycja Międzynarodowego Festiwalu Chopin i Przyjaciele. Impreza organizowana przez New York Dance & Arts Innovations odbywa się nieprzerwanie od 1999 roku.

Tegoroczny festiwal, którego dyrektorem artystycznym jest młody polski kompozytor i pianista Jakub Polaczyk, poświęcony jest pamięci zmarłego w ubiegłym roku prof. Krzysztofa Pendereckiego. W ramach tej dorocznej imprezy muzycznej zostały zorganizowane cztery duże wydarzenia, dwa w polskich kościołach – św. Stanisława Kostki na Greenpoincie i św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie – oraz dwa w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku.

Właśnie tam w piątek, 5 listopada, odbyła się gala otwierająca festiwal, na której pojawiło się wielu polonijnych melomanów i przedstawicieli różnych organizacji. Imprezę prowadziła Claudia Nytko, a funkcję gospodarza pełnił konsul generalny Adrian Kubicki, który powitał wszystkich gości i wygłosił krótkie przemówienie poświęcone festiwalowi oraz jego patronowi Fryderykowi Chopinowi.

Galę rozpoczynającą 23. Międzynarodowy Festiwal Chopin i Przyjaciele prowadziła Claudia Nytko / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Również Marian Żak, prezes New York Dance & Arts Innovations przekazał publiczności ciepłe słowa i wyraził podziękowania dla sponsorów festiwalu. O koncepcji jego tegorocznej edycji oraz o artystach zaproszonych do udziału w tej imprezie opowiedział Jakub Polaczyk. A później przez ponad półtorej godziny wszyscy oddali się muzycznej uczcie i podziwiali artystów prezentujących zarówno utwory Chopina jak i kompozycje inspirowane jego twórczością oraz muzyką Krzysztofa Pendereckiego.

Swoje umiejętności zaprezentowali: legendarna pianistka Ruth Slenczynska będąca ostatnią żyjącą uczennicą Rachmaninowa, Rodrigo Bussadm, Shelly Moorman-Stahlman, profesorka muzyczna z Lebanon Valley College w Anville w Pensylwanii, znakomity eksperymentalny saksofonista Laurent Esteoppey, piansta Jakub Polaczyk w towarzystwie śpiewającego basem Kofiego Hayforda, śpiewaczka jazzowa Małgorzata Staniszewska w towarzystwie pianisty Jona Elbaza i basisty Kenjiego Tokunagi, a także pianista Robert Bronchard. Wszyscy artyści byli bardzo ciepło przyjęci i nagrodzeni brawami przez publiczność.

Szczególne zainteresowanie wzbudził eksperymentalny występ saksofonisty Laurenta Esteoppeya, który zaprezentował kompozycję Rodrigo Bussada, zwycięzcy 3. edycji Międzynarodowego Konkursu Kompozytorskiego “New Vision”, a także improwizację do muzyki Chopina. Publiczność niesamowicie zachwycona była także śpiewem Kofiego Hayforda, który wystąpił wraz z Jakubem Polaczykiem, a także grą doskonale znanego Polonii pianisty Roberta Broncharda, który zagrał “Poloneza As-dur op. 53 (Polonez Heroiczny)” Fryderyka Chopina. Zresztą po muzykę najbardziej znanego polskiego kompozytora i patrona festiwalu sięgnęły także na początku gali Ruth Slenczynska i Shelly Moorman-Stahlman. Po zakończeniu występów muzycznych uczestnicy pierwszej festiwalowej imprezy mogli zobaczyć interaktywną instalację japońskiej artystki Niny Fukuoki. Taka koncepcja koncertu była w pełni zamierzona przez dyrektora artystycznego festiwalu.

Konsul generalny Adrian Kubicki wraz z legendarną pianistką Ruth Slenczynską, będąca ostatnią żyjącą uczennicą Rachmaninowa / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

“Kluczem doboru artystów była różnorodność. Ważnym elementem był także wspólny motyw czyli rozpoczęcie i zakończenie muzyką Chopina, a pomiędzy tym dialogi. Te ramy były bardzo ważne” – podkreślił w rozmowie z “Nowym Dziennikiem” Jakub Polaczyk. – To że Laurent Estoppey improwizował do muzyki Chopina, to było jedno, ale drugim podtekstem była też Ziemia i nasz czas epidemiologiczny, w związku z czym był pewien powrót do źródeł, do natury, co znalazło odzwierciedlenie w instalacji. ‘Garden of Earth’ czyli ‘Ogród Ziemi’ przyszedł mi na myśl w związku z tym, że festiwal jest zorganizowany ku pamięci prof. Pendereckiego i chciałem, żeby było coś związanego z ogrodami, które on uwielbiał” – wyjaśnił dyrektor artystyczny. Dodał, że artystów dopierał tak, by reprezentowali różne rodzaje i gatunki muzyczne.

“Chciałem zorganizować ten festiwal tak, by pojawili się na nim nie tylko artyści klasyczni, ale też jazzowi i improwizujący by poprzez to uzyskać dużą różnorodność” – zaznaczył nasz rozmówca.

Organizatorzy 23. Międzynarodowego Festiwalu Chopin i Przyjaciele. Od lewej: Anna Żak, Marian Żak, Jakub Polaczyk i Ahmed Wafik / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Po reakcji publiczności było widać, że pomysł ten, a zwłaszcza muzyka, która została zaprezentowana przypadła jej do gustu. Podobnie było z prezesem New York Dance & Arts Innovations.

“Bardzo mi się podobał wybór artystów, których zaproponował Jakub Polaczyk. Był bardzo ciekawy. W dodatku ja lubię nowoczesność, a konkurs kompozytorski, który on zrobił rozsławia organizację i naszą działalność na cały świat – stwierdził Marian Żak. Podkreślił również, że przed niektórymi artystami zostało postawione poważne wyzwanie bowiem wykonywanie muzyki współczesnej jest bardzo trudne.

“Ja robiłem choreografię do kompozycji Pendereckiego i Kilara, więc też fascynowałem się współczesną muzyką, właściwie wyrosłem na niej” – powiedział prezes New York Dance & Arts Innovations, dodając, że świetnie koresponduje ona z muzyką Fryderyka Chopina, który był bardzo innowatorski. “Dlatego tych artystów możemy śmiało nazywać jego przyjaciółmi” – zapewnił Marian Żak.

W ramach 23. edycji Międzynarodowego Festiwalu Chopin i Przyjaciele w niedzielę, 7 listopada, publiczność mogła posłuchać koncertu organowego Gail Archer, która jest wybitną organistką nominowaną do nagrody Grammy, a zarazem jest dyrektorką programu Barnard College na Columbia University.

Artystka,  która kocha Polskę i wiele razy dawała recitale na słynnych organach archikatedry Świętej Trójcy w Gdańsku-Oliwie zaprezentowała m.in. “Agnus Dei” Krzysztofa Pendereckiego. Jej niedzielny koncert miał miejsce w kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Wystąpiła tam również świetna skrzypaczka Katha Zinn.

Występ eksperymentującego saksofonisty Laurenta Esteoppeya wzbudził spore zainteresowanie publiczności / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Publiczność czekają jeszcze dwie muzyczne imprezy. Najbliższa – koncert barokowy – odbędzie się w niedzielę, 14 listopada, w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie. Wystąpią tam: skrzypaczka Anna Majcherczyk, grająca na oboju Arianna Kalian, wiolonczelista Diego Garcia i skrzypek Luis Casal. Zakończenie festiwalu będzie miało miejsce w piątek, 19 listopada w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie.

“Będzie to koncert poświęcony pamięci prof. Krzysztofa Pendereckiego. Pojawią się jego utwory, a także kompozycje jego uczniów. Zostanie także zaprezentowany utwór, który wygrał konkurs ku pamięci prof. Pendereckiego. Będą też wspomnienia wideo, a nawet wystąpi William Goldstein, który jest improwizatorem oraz jurorem oscarowym. On się znał z prof. Pendereckim i powiedział, że zrobi improwizację opartą na nutach z motywu jego z utworów słynnego polskiego kompozytora” – zapowiada Jakub Polaczyk.

Poza tym na gali kończącej 23. Międzynarodowy Festiwal Chopin i Przyjaciele zagrają m.in.: światowej sławy Argus Quartet, Sam Wu’s, Zaid Jabri , Wojtek Komsta oraz Anna & Dmitri Shelest. Poza tym wiersze Cypriana Kamila Norwida i Kazimierza Przerwy Tetmajera będzie recytował legendarny polski artysta Stan Borys. Odbędzie się także filmowe wspomnienie o prof. Krzysztofie Pendereckim przygotowane przez Łukasza Pieprzyka. Występom będzie towarzyszyła wystawa prac Franciszka Kulona.

Wspólny występ Jakuba Polaczyka (z lewej) i Kofiego Hayforda został bardzo ciepło przyjęty / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK