W ofercie nie będzie futer

238
EPA/ERIK S. LESSER

Przedstawiciele domu handlowego Macy’s poinformowali, że do końca roku budżetowego 2020 w sklepach sieci nie będzie można kupić futer, ani wyrobów futrzarskich. “Podążamy za tym czego oczekują od nas klienci. Prawdziwe futra wychodzą z mody” – napisano w oświadczeniu. 

Sprzedaży futer nie będzie też prowadził należący do Macy’s, Bloomingdale’s. Zamknięte zostaną stoiska z produktami futrzarskimi, w sklepach nie będzie można też przechowywać, ani reperować futer. Nowa polityka bez futra ma jednak wyjątki. Dozwolone będzie sprzedawanie etycznie pozyskiwanego futra owiec,  a także futra bydlęcego. Wyjątki te są zgodne z wytycznymi Fur Free Alliance. Przedstawiciele organizacji broniących praw zwierząt z radością przyjęli informacje Macy’s. – Tego typu decyzję zbliżają nas do zakończenia tej niepotrzebnej i nieludzkiej praktyki” – stwierdziła Kitty Block, prezes i dyrektor generalny Humane Society of the United States. Z obliczeń organizacji wynika, że rocznie przemysł futrzarski przyczynia się do cierpienia i śmierci ponad 100 milionów zwierząt na całym świecie. Gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał ustawę zakazującą sprzedaży i produkcji nowych produktów futrzarskich na początku tego miesiąca. Prawo wejdzie w życie dopiero w styczniu 2023 r. To pierwszy taki ogólnostanowy zakaz w Ameryce. Zakaz nie obejmie sprzedaży futer z drugiej ręki, wyprodukowanych przed jego wejściem w życie, skóry bydlęcej i pełnych skór jeleni, owiec i kóz. Przepis nie dotyczy także wyrobów futrzanych używanych przez rdzennych Amerykanów podczas obrzędów duchowych i kulturowych oraz wypchanych zwierząt. Za złamanie zakazu grozi grzywna od 500 dol. do 1000 dla recydywistów.