Wietrznie i słonecznie w Dzień Dziękczynienia

1
EPA-EFE/JASON SZENES

Jak przewidują meteorolodzy, w metropolii nowojorskiej może mocniej wiać w Dzień Dziękczynienia. A to oznacza, że balony – jedna z największych atrakcji parady na Manhattanie, mogą zostać uziemione. Początek przemarszu o godz. 9 rano. 

Amerykańscy dziennikarze żartują, że w takim wypadku zadowolony byłby tylko Grinch – fikcyjna postać, wielki włochaty stwór, który nienawidzi świąt Bożego Narodzenia. Wszyscy inni z pewnością będą mocno zawiedzeni, jeśli wiatr uziemi balony. Jego spodziewana siła, to 30 mil na godzinę na Manhattanie, w porywach do 45 mil. Takie szacunki przedstawia AccuWeather. Mniejszą siłę wiatru prognozuje National Weather Service  – w czwartek przed południem ok. 23 mile na godzinę, w porywach do 40. Zgodnie z wytycznymi dotyczącymi bezpieczeństwa wiatr nie może być silniejszy niż 23 mile na godzinę, w porywach 34 mile. W przeciwnym wypadku organizatorzy nie zdecydują się na balony w górze. Może się to wiązać ze zbyt dużym ryzykiem dla widzów, jak i osób, które “prowadzą” nadmuchiwane postacie. Zasady zostały wprowadzone po silnych wiatrach podczas parady w listopadzie 1997r. Wtedy jeden z balonów – kot w kapeluszu – uderzył w słup elektryczny, a ten zawalił się i zranił cztery osoby. Jedna z nich zapadła w śpiączkę. Do tej pory największe balony Macy’s zostały uziemione tylko raz w 93-letniej historii parady. Było to w 1971 r. Ale nawet bez balonów tegoroczna Macy’s Thanksgiving Day Parade zapowiada się wyjątkowo interesująco. Wystarczy napisać, że wśród gwiazd zobaczymy m.in. Celin Dion. Więcej o paradzie, ale i o Dniu Dziękczynienia w najbliższym wydaniu „Nowego Dziennika”, do kupienia już jutro w dobrych sklepach.