„Win-win” w Waszyngtonie

442
Prezydent.pl

Jak przed każdą wizytą na najwyższym szczeblu, tak i przed spotkaniem Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie jest więcej pytań niż odpowiedzi. Polska liczy jednak, że na wszystkie pytania otrzyma pozytywny amerykański “feedback”. Wśród oczekiwanych dobrych wiadomości spodziewamy się decyzji o większej obecności wojsk USA w Polsce oraz wyjaśnienia kwestii ustawy S. 447 od amerykańskiego przywódcy.

OFICJALNE KOMUNIKATY
Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką złoży wizytę w Białym Domu 12 czerwca. Będzie to druga wizyta polskiego prezydenta w ciągu dziewięciu miesięcy w siedzibie amerykańskiego przywódcy. To wydarzenie bez precedensu, bo mało który prezydent może pochwalić się wizytą w Białym Domu więcej niż raz w swojej kadencji. Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu będzie także znacznie dłuższa od poprzedniej. „Pan prezydent spędzi z prezydentem Trumpem cały dzień, dlatego że jeszcze po południu prezydent Trump zdecydował wydać przyjęcie na cześć prezydenta Polski” – wyjaśnił Krzysztof Szczerski.
Następnego dnia po wizycie w Białym Domu – 13 czerwca – rozpocznie się wizyta gospodarcza prezydenta Dudy w Stanach Zjednoczonych, która potrwa do 17 czerwca. W jej trakcie Andrzej Duda odwiedzi najpierw Houston – największe miasto stanu Teksas. W kolejnych dniach prezydent uda się do Nevady i Kalifornii, gdzie w Reno i Carson City oraz w San Francisco odbędą się rozmowy poświęcone nowoczesnym technologiom i współpracy polsko-amerykańskiej w sektorze IT.
Z kolei Biały Dom w oficjalnym komunikacie podkreśla, że wizyta prezydenta Dudy będzie stanowić potwierdzenie „historycznych i kulturalnych więzi łączących Stany Zjednoczone i Polskę”, co nabiera szczególnego znaczenia „w kontekście 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej”, która przypada w tym roku. Polska i Stany Zjednoczone będą również „obchodzić 20. rocznicę przystąpienia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego i 30. rocznicę upadku komunizmu” – czytamy w oświadczeniu. Wśród tematów rozmów przywódców zaplanowany jest „cały szereg zagadnień istotnych dla obu stron, w tym kwestii obrony, bezpieczeństwa, energii oraz handlu”. Jak wyglądają jednak konkrety?

WIĘCEJ WOJSK AMERYKAŃSKICH?
Wszystko wskazuje na to, że obaj prezydenci w Białym Domu ogłoszą oficjalnie ostateczną liczbę wojsk USA, które być może na stałe zagoszczą w kraju nad Wisłą. Poinformował o tym szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Minister powiedział, że nastąpiło duże przyspieszenie polsko-amerykańskich rozmów na temat zwiększenia obecności wojsk USA w naszym kraju. „Jesteśmy bliscy uczynienia czerwcowej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy szczytem przełomowym” – stwierdził szef gabinetu prezydenta dodając, że jest duża szansa, iż w czerwcu obaj przywódcy ogłoszą decyzję o kształcie i formach zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Krzysztof Szczerski zaznaczył, że wynik negocjacji pomiędzy MON i Pentagonem muszą zaakceptować prezydenci obu krajów.
O szansach graniczących z pewnością mówił także prezydent w ostatnim wywiadzie dla tygodnika “Sieci” w którym był pytany o swoją zbliżającą się wizytę w USA i o Fort Trump. Podkreślił, że celem naszego kraju jest zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej „ilościowo i jakościowo”. Andrzej Duda zaznaczył, że rozmowy na ten temat „nabrały tempa” i zapowiedział, że decyzję ogłosi jeszcze w tym miesiącu. „Ale zaznaczam: negocjacje trwają, a ustalenia muszą zostać zaakceptowane zarówno przeze mnie, jak i prezydenta Trumpa” – podkreślił prezydent.
Kilka dni przed przyjazdem prezydenta Dudy do USA udaje się szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak. Potwierdził on, że podpisanie umowy jest bardzo prawdopodobne. „Bardzo prawdopodobne jest to, że rzeczywiście podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy dojdzie do sfinalizowania przynajmniej pierwszego etapu tego procesu związanego ze zwiększeniem obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce” – zapowiedział Błaszczak. Zapewnił, że decyzja o samym zwiększeniu obecności już zapadła, a obecne negocjacje dotyczą jedynie tego, „kiedy i w jakim zakresie” to nastąpi. „Te negocjacje zbliżają się do finału” – dodał. Błaszczak poinformował, że będzie członkiem delegacji, która uda się w czerwcu do Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył, że do USA wyjedzie kilka dni przed prezydentem, by wcześniej spotkać się z pełniącym obowiązki szefa Pentagonu Patrickiem Shanahannem.

CO Z USTAWĄ S. 447?
Nie wiadomo, czy prezydenci poruszą temat ustawy amerykańskiego Kongresu dotyczącej mienia bezspadkowego. Andrzej Duda na kilkanaście dni przed wylotem do USA prezentował dość jasne stanowisko. “Nie zgodzę się, by zmienić polskie prawo tak, aby możliwe były roszczenia” – zapewnił podczas spotkania z mieszkańcami Myślenic. Apelował jednocześnie, by na sprawę roszczeń patrzeć spokojnie, bo nie ma na to miejsca w prawie. “Jeżeli ktoś obawia się, że przyjdą tutaj i będą zgłaszali jakieś roszczenia do majątków, co do których nie było spadkobierców w związku z II wojną światową, to ja powiem tak: nie my wywołaliśmy tę wojnę. Nie my mordowaliśmy bezbronnych ludzi podczas tej wojny. Nie my tworzyliśmy obozy koncentracyjne – myśmy w tych obozach byli więźniami, obok Żydów i innych narodów – oświadczył prezydent i dodał: – Powiem wszystkim, którzy czują się zaniepokojeni: bądźcie państwo spokojni”. Ta sytuacja według niego jest bez zagrożenia dopóty jest on prezydentem Polski. “Jeżeli ktokolwiek będzie chciał dochodzić w Polsce takich roszczeń, to żeby mógł dojść ich skutecznie, najpierw musiałoby zostać zmienione polskie prawo. A dzisiaj na to miejsca nie ma – stwierdził Andrzej Duda. – A ja, jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – dopóki nim jestem – się na to nie zgodzę, żeby prawo w Polsce zostało tak zmienione” – zadeklarował. Duda wyjaśnił, że nie zgodzi się na to choćby dlatego, iż oznaczałoby to nierówność. “A na to zgodzić się nie mogę, bo wszyscy obywatele muszą być jednakowo traktowani i wszystkie elementy polskiego społeczeństwa muszą być traktowane w sposób sprawiedliwy – podkreślił. – Uważam, że to mój prezydencki obowiązek, żeby o to dbać”.
Według administracji polskiego prezydenta nie ma też mowy o szantażu amerykańskiej administracji w sprawie budowy bazy w Polsce. Rzecznik prezydenta został zapytany o doniesienia mediów o tym, że Kongres USA „może uzależnić budowę Fort Trump w Polsce od tego, czy Polska wypłaci odszkodowania za bezspadkowe mienie pożydowskie”, należące w II RP do polskich obywateli pochodzenia żydowskiego, którzy zginęli później podczas wojny. „Z mojej wiedzy wynika, że nigdy w takiej formule ta sprawa nie była stawiana” – odpowiedział rzecznik. Jak wskazał, w Polsce kwestię zwrotu mienia pożydowskiego można dochodzić na ścieżce sądowej, a sprawa zwrotu mienia bezspadkowego – zgodnie z polskim prawem – „jest zamknięta”. Także i Mariusz Błaszczak przed wylotem przekonywał na swoim profilu w serwisie Twitter, że te dwie sprawy nie są ze sobą powiązane. „Zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce negocjujemy od wielu miesięcy. Znam wszystkie szczegóły i wiem, że ten projekt nie jest w żaden sposób związany z ustawą 447. Politycy opozycji, którzy próbują łączyć amerykańską ustawę z naszymi negocjacjami, szkodzą bezpieczeństwu Polski” – napisał na Twitterze szef resortu obrony Mariusz Błaszczak.


Biorąc pod uwagę liczbę wizyt, ale także rozmów w kuluarach innych wydarzeń obu prezydentów wygląda na to, że stosunki polsko-amerykański są najlepsze z możliwych. Czas więc na zebranie plonów przez obydwie strony, bo jak wiadomo, Donald Trump jest zwolennikiem rozwiązań “win-win”. Takie jest tutaj jak najbardziej możliwe. Na bazach amerykańskich w Polsce nasz kraj zyska bezpieczeństwo, a Donald Trump militarny palec, którym będzie mógł pogrozić Władimirowi Putinowi. By ten z kolei nie mógł wkładać kija w szprychy pomiędzy naszymi krajami, należy wytrącić mu z ręki konflikt zapalny na linii USA – Izrael – Polska, który wywołała amerykańska ustawa S. 447. Wygląda na to, że zarówno Polska i USA mogą obecnie tylko zyskać we wzajemnych stosunkach. Oby przez takie same różowe okulary spoglądali na te sprawy także i przywódcy, którzy spotkają się 12 czerwca w Białym Domu. Good luck!