Wspomnienia pozostaną do końca życia

398
Mieczysław Pająk, prezes Nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II, po raz pierwszy z Ojcem Świętym spotkał się w 1995 roku. Towarzyszyła mu żona Regina / Foto: ARCH. M. PAJĄKA

Mieczysław Pająk, prezes Nowojorskiego Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II, miał okazję spotkać się z Ojcem Świętym pięciokrotnie. W pamięci najbardziej utkwiły mu jednak cztery spotkania podczas pielgrzymek do Watykanu. Swoimi wspomnieniami podzielił się podczas rozmowy z "Nowym Dziennikiem".

Po raz pierwszy spotkałem się ze św. Janem Pawłem II w październiku 1995 roku. Wraz z Ryszardem Konopką oraz naszymi żonami pojechaliśmy do Rzymu na rocznicę powstania Fundacji Jana Pawła II. Wtedy też Centrum Polsko-Słowiańskie przekazało donację w wysokości 5 tys. dol. na fundusz fundacyjny i otrzymało specjalne zaproszenie na rocznicową uroczystość. Wówczas wszyscy wzięliśmy udział w spotkaniu Fundacji Jana Pawła II, w którym uczestniczyło wiele ważnych osobistości z różnych jej oddziałów na świecie. To wszystko odbyło się w Domu Polskim Jana Pawła II przy Via Cassia. W trakcie tego wydarzenia pojawiło się pytanie: „Dlaczego w Nowym Jorku nie ma jeszcze Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II?”. Dlatego też po tym spotkaniu zaczęliśmy myśleć o jego założeniu, co udało nam się zrealizować dopiero w 1997 r. Podczas tej rocznicowej uroczystości spotkaliśmy się z Ojcem Świętym, który przeszedł wzdłuż sali i przywitał się oraz zamienił parę słów z każdą osobą. Ja wówczas wręczyłem papieżowi album ze zdjęciami zrobionymi podczas odsłonięcia pomnika bł. ks. Jerzego Popiełuszki na Greenpoincie. Przez chwilę nawet rozmawialiśmy na ten temat, ponieważ Jan Paweł II był bardzo zainteresowany tym faktem.

To pierwsze spotkanie utkwiło mi bardzo w pamięci także z tego powodu, że w 1995 roku Ojciec Święty był jeszcze w pełni sił, miał dużo werwy i energii. Później można już było zauważyć, że jest schorowany i zmęczony. Niezależnie od tego zawsze był uśmiechnięty i wystarczyło popatrzeć w jego oczy, by zobaczyć bijącą z nich dobroć. Nie wiem, jak to wyglądało w przypadku innych nacji, ale jeżeli chodzi o Polaków, to w jego spojrzeniu można było zauważyć taką iskrę radości. Widać to także na zdjęciach.

Po raz drugi z Ojcem Świętym spotkałem się w 1998 roku. Wówczas pojechałem do Watykanu wraz z o. Krzysztofem Wieliczko, z którym reprezentowaliśmy nowojorskie Koło Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II. Wtedy również wręczyłem naszemu papieżowi album ze zdjęciami oraz donacjami od naszych członków – udało nam się zebrać ok. 5 tys. dolarów na fundusz Fundacji Jana Pawła II. Miałem też okazję uścisnąć jego rękę i zamienić kilka zdań.

Kolejne wizyty w Watykanie i spotkania z Ojcem świętym, które doskonale zapamiętałem, miały miejsce w 2001 i 2003 r. Dwa lata przed jego śmiercią miałem okazję uścisnąć papieską dłoń i ucałować jego pierścień. Wszystkie spotkania ze św. Janem Pawłem II wywarły na mnie niesamowite wrażenie i pozostały w pamięci. Jednak bardzo trudno opisać emocje, jakie mi wtedy towarzyszyły, oraz co wtedy czułem. Sama świadomość, że był to polski papież, że miało się możliwość uściśnięcia jego dłoni oraz okazję być tak blisko niego, a nawet zamienić z nim kilku słów jest czymś wyjątkowym. To było dla wszystkich wielkie przeżycie.

Mam też zdjęcia z tych spotkań, które są dla mnie bardzo ważną pamiątką. Jednak mimo tych wspomnień i fotografii obecnie bardzo się odczuwa brak naszego Ojca Świętego. To już się nigdy nie powtórzy. Na szczęście w naszej pamięci te wspomnienia pozostaną do końca życia. Bardzo często podczas modlitwy powracam do tych chwil, które miałem okazję spędzić ze św. Janem Pawłem II, porozmawiać z nim i dotknąć go – papieża, który jest teraz świętym. Mam to wszystko głęboko w moim sercu. Musimy być dumni, że z naszego narodu wyszedł taki człowiek jak św. Jan Paweł II.

**********

Koło Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II w Nowym Jorku powstało w październiku 1997 roku i stanowi oddział Fundacji Jana Pawła II, powołanej do życia specjalnym dekretem przez samego Ojca Świętego, co miało miejsce 16 października 1981 roku (trzy lata po wyborze Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową). Nowojorski oddział fundacji został utworzony z inicjatywy Mieczysława Pająka, Ryszarda Konopki oraz Władysława Zachariasiewicza.

Jego działalność zainaugurowano w maju 1997 roku, podczas specjalnego spotkania inicjatorów oraz przedstawicieli Polonii z arcybiskupem Szczepanem Wesołym – przewodniczącym Rady Administracyjnej Fundacji w Rzymie – który przybył wtedy do Nowego Jorku na obchody 125-lecia kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Manhattanie. Jego prezesem został Mieczysław Pająk, który sprawuje tę funkcję do dziś. Obecnie nowojorskie Koło Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II liczy około 200 członków, którzy wspierają fundację w Rzymie duchowo i materialnie, biorą udział w uroczystościach i wydarzeniach koła, z których dochód wysyłany jest do Rzymu na dalszy rozwój Fundacji Jana Pawła II i pomoc stypendialną dla młodzieży z Europy Wschodniej. Do tej pory, od początku istnienia, nowojorskie koło wsparło rzymską Fundację Jana Pawła II kwotą wynoszącą około 625 tys. dolarów. Nowojorskie Koło Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II ma siedzibę na Greenpoincie przy 134 Greenpoint Avenue.