Wzgórza Golan imienia Trumpa

131
EPA-EFE/SHAWN THEW
Premier Izraela chce nazwać osiedla izraelskich osadników na Wzgórzach Golan imieniem Donalda Trumpa. Miałoby to być podziękowanie za uznanie przez Waszyngton zwierzchności Izraela nad tym terenem. Amerykańska decyzja stała jednak w sprzeczności z wcześniejszymi deklaracjami społeczności międzynarodowej. Wzgórza Golan to sporny teren do którego pretensje roszczą sobie Izrael, Syria i Liban.

Pod koniec marca Donald Trump jednostronnie uznał, że Wzgórza Golan, leżące między Izraelem, Syrią a Libanem, są terenem Izraela. Taką deklarację na świecie odczytano jako gest poparcia dla izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, który walczył wówczas w zaciętym boju o reelekcję w wyborach.

Po wygranych wyborach Benjamin Netanjahu zapowiedział, że podziękuje Donaldowi Trumpowi. “Po świętach Paschy chcę wnieść rezolucję, dzięki której nasza nowa wspólnota na Wzgórzach Golan zostanie nazwana imieniem prezydenta Donalda Trumpa” – tak izraelski premier mówił w nagraniu umieszczonym na Twitterze.

Republikańska administracja Donalda Trumpa uważana jest za najbardziej przyjazną od lat wobec izraelskich, prawicowych władz. Amerykański prezydent przeniósł dwa lata temu ambasadę z Tel Awiwu do Jerozolimy i jednostronnie uznał sporne tereny Jerozolimy za stolicę Izraela. Ostatnie decyzje Donalda Trumpa wobec Izraela wielokrotnie potępiały zarówno kraje arabskie jak i państwa członkowskie Unii Europejskiej.

Położone na granicy Izraela, Libanu i Syrii Wzgórza Golan zostały zajęte przez Izrael w czasie wojny sześciodniowej w 1967 roku. W 1981 roku izraelski parlament uchwalił przyłączenie tego terytorium do swojego kraju, ale Rada Bezpieczeństwa ONZ nie uznała tej decyzji. Według prawa międzynarodowego, Wzgórza Golan są obecnie terenem spornym.