Za dużo sobie pozwolił

Przedstawiciele Polonii apelują do kandydata na radnego o rezygnację z kampanii za obraźliwe komentarze

846
Juan Ardila. Foto: FACEBOOK

Przedstawiciele Polonii wezwali Juana Ardilę, jednego z kandydatów do rady miasta Nowy Jork, o wycofanie swojej kandydatury. Powodem są jego rasistowskie, jak też antypolskie komentarze.

Juan Ardila kandyduje do rady miasta z okręgu 30., który obejmuje m.in. Ridgewood, Glendale, Maspeth, Middle Village, Woodhaven i Woodside, czyli dzielnice zamieszkane przez naszych rodaków. Ten 27-letni kandydat ma poparcie nowojorskich polityków, takich jak radny z dystryktu 26. Jimmy Van Bramer, posłanka stanowa Catalina Cruz, senator stanowa Jessica Ramos czy prezydent Queensu Donovan Richards, a także organizacji mocno liczących się na nowojorskiej scenie politycznej, w tym Working Families Party, Local 32-NJ-SEIU czy Local 1199-SEIU.

***
Jak pisze na swojej stronie internetowej, Ardila pochodzi z rodziny imigrantów. Jego ojciec jest Kolumbijczykiem, a matka ma pochodzenie kubańsko-honduraskie. Przez dwa lata pracował w biurze radnego Brada Landera, potem w International Rescue Committee, organizacji pomagającej uchodźcom. Jako radny chce działać na rzecz grup imigranckich i mniej uprzywilejowanych. Wielu jednak zszokowały komentarze sprzed kilku lat, nie świadczące o szacunku dla społeczności, którym teraz obiecuje pomagać jako radny.
Pod koniec kwietnia dziennik “New York Post” doniósł, że Ardila usuwa ze swojego profilu na Facebooku komentarze, w których w obraźliwy sposób wypowiada się o homoseksualistach, Azjatach, kobietach, czarnoskórych oraz Żydach. W kilku wpisach używa też wyrażeń poniżających Polaków, takich jak “dumb polack” czy “dumbass polack”. Wpisy te pochodzą z lat 2009-2011, kiedy Ardila był uczniem szkoły średniej. Jego sztab wyborczy usunął je w kwietniu br. roku.
Dzień po tym jak “NYP” opublikował artykuł demaskujący komentarze Ardili na Facebooku, kandydat wysłał do redakcji tego dziennika przeprosiny. “Jako uczeń szkoły średniej używałem obraźliwego języka w dyskusjach na Facebooku. Teraz rozumiem, że to było niewłaściwe i obraźliwe. Z całego serca przepraszam za język, którego używałem” – brzmi jego oświadczenie, w którym tłumaczy, że dobór niestosownych słów był błędem jego młodości.
“Całe moje dorosłe życie poświęciłem służbie publicznej. Komentarze, których byłem autorem jako nastolatek, w żaden sposób nie odzwierciedlają tego kim jestem teraz. Moja kampania poświęcona jest walce o sprawiedliwość, równość i otwieranie się na wszystkich” – dodał Ardila.
Rzeczywiście, teraz jako kandydat Ardila w mediach społecznościowych życzy Azjatom “Happy Lunar New Year” oraz docenia osiągnięcia kobiet w Dniu Kobiet. W wywiadach prasowych pozytywnie się wypowiada o “niesamowitej różnorodności społecznej” jego dystryktu, która przekłada się na “wspaniałe jedzenie!”. “Prawie połowa mieszkańców dystryktu 30. urodziła się poza granicami USA […] to prawdziwa siła środkowego Queensu” – powiedział w wywiadzie na portalu QNS.com.
Jego poprawność polityczna w czasie kampanii, słowa skruchy oraz to, że usunął obraźliwe komentarze z Facebooka, nie powstrzymały jednak przedstawicieli Polonii do wyrażenia swojego oburzenia. “Liderzy Polonii wzywają Juana Ardilę do wycofania się z wyścigu o fotel radnego miasta Nowy Jork w dystrykcie 30” – napisali we wspólnym oświadczeniu prasowym. „Każdy kandydat na urząd miejski, który w przeszłości wyrażał rasistowskie uwagi, zwłaszcza pod adresem Polonii, powinien natychmiast wycofać się z kandydowania – powiedział Artur Dybanowski, prezes Pulaski Association of Business and Professional Men, dodając, że Juan Ardila nie nadaje się do reprezentowania dystryktu 30., w którym mieszka liczna grupa Polonii.
„Juan Ardila nie jest przyjacielem licznej polsko-amerykańskiej społeczności i powinien od razu zakończyć swoją kampanię”. – powiedział Mark Dziemian, przedstawiciel polonijnej społeczności na Maspeth.
“W Mieście Nowy Jork nie ma miejsca na nienawiść, a obrzydliwe komentarze kandydata do rady Miejskiej wymagają potępienia” – powiedział Grzegorz Fryc, jeden z liderów Polonii mieszkający na Ridgewood. – „Juan Ardilla sam zdyskwalifikował się z reprezentowania naszych dzielnic jakimi są Ridgewood, Maspeth czy Glendale”.
„Społeczność polsko-amerykańska w Nowym Jorku to pracowici, przestrzegający prawa podatnicy, którzy zasługują na szacunek miejskich urzędników oraz tych, którzy ubiegają się o te stanowiska i chcą ich głosu” – powiedział Ryszard Brzozowski prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej z Long Island. – „Obraźliwe komentarze Juana Ardili pod adresem Polonii i innych grup społecznych tworzących tygiel tego miasta są nie do przyjęcia. W Nowym Jorku nie ma miejsca na rasizm, ksenofobię i nienawiść. Nie zasługuje na kandydowanie na urząd i powinien natychmiast przerwać swoją kampanię”.

Foto: Facebook

Do głosów krytyki ze strony przedstawicieli Polonii i polonijnych organizacji dołączyli się też lokalni politycy amerykańscy, którzy wyrażają niedowierzanie widząc komentarze kandydata do rady miasta. “Mimo że wpisy te pochodzą sprzed lat, fakt, że ktoś kto posiada tego rodzaju przemyślenia i wyraża na internecie niewłaściwe i obraźliwe opinie w stosunku do kobiet, społeczności gejowskiej, Azjatów, osób o innym kolorze skóry oraz społeczności żydowskiej jest nie do przyjęcia. Naciśnięcie przycisku “Delete” nie wymazuje faktu, że te niewłaściwe stwierdzenia przez lata widniały w internecie i każdy mógł je zobaczyć” – napisał w oświadczeniu senator stanowy Joe Addabbo, którego dystrykt też obejmuje m.in. Ridgewood, Woodside, Glendale, Middle Village i Maspeth.
Ardila jest jednym z dwóch kandydatów ubiegających się o reprezentację dystryktu 30. w radzie miasta z ramienia Partii Demokratycznej. Jego kontrkandydatem w prawyborach zaplanowanych na 22 czerwca br. jest umiarkowany demokrata, Robert Holden, obecny radny, zajmujący to stanowisko od 2018 r. Grafik z zawodu, zanim objął urząd radnego, wykładał na NYC College of Technology, a przez 25 lat przewodniczył Juniper Park Civic Association i pracował w Juniper Berry Magazine.
Holden znany jest też Polonii m.in. z Dnia Dziedzictwa Polskiego, które zorganizował w październiku 2019 r. w radzie miasta oraz z licznych inicjatyw podejmowanych przez niego w dystrykcie 30.
“Znam z pierwszej ręki strach oraz przemoc, którą wywołują rasistowskie postawy” – napisał w oświadczeniu prasowym Holden, którego żona jest Amerykanką azjatyckiego pochodzenia. “W Partii Demokratycznej, w radzie miasta Nowy Jork, ani w całym mieście nie ma miejsca dla rasistowskich, homofobicznych i mizoginistycznych komentarzy, które pan Ardila opublikował w mediach społecznościowych. Chociaż w radzie miasta i w całym mieście szanujemy różnorodność opinii, nowojorczycy ze wszystkich środowisk powinni zjednoczonym głosem potępić pełne nienawiści postawy wyrażone w godnych potępienia słowach” – napisał Holden i zaapelował do polityków i organizacji, które poparły Ardilę w tych wyborach, o wycofanie swego poparcia dla niego.
Przed wysłaniem tego artykułu do druku, „Nowemu Dziennikowi” nie udało się skontaktować z Juanem Ardilą.

1 KOMENTARZ

  1. proponuję zobaczyć co pisze nie jakiś licealista tylko polski marszałek Terlecki, wtedy autor zobaczy gdzie jest dno

Comments are closed.