Zaginieni w Ameryce

0

Ponad 160 Polaków na przestrzeni ostatnich lat zaginęło na terenie Stanów Zjednoczonych. Odnalazło się zaledwie 50, a po pozostałych wciąż nie ma śladu. W poszukiwaniach rodaków w kraju i za granicą nie ustaje Fundacja Itaka. Aleksandra Inatowicz-Łubiańska, koordynatorka linii wsparcia z Fundacji, w rozmowie z “Nowym Dziennikiem” mówi o najczęstszych powodach zaginięć oraz o tym, jak my sami możemy pomóc w poszukiwaniach zaginionych Polaków.

Ile Polaków zaginionych za granicą trafia każdego roku do państwa bazy i ilu z nich udaje się odnaleźć?
W 2019 mieliśmy 34 sprawy z zagranicy, czyli tyle, ile ze średniego województwa w Polsce. Z naszych statystyk wynika, że udaje się odnaleźć ok. 80 proc. wszystkich zaginionych.

Obecnie w państwa bazie jest 17 osób, których ostatnim miejscem pobytu były Stany Zjednoczone. Jak wygląda to na przestrzeni lat – czy Polaków zaginionych w USA jest mniej czy więcej?
Zaginieni z USA stanowią, według naszych statystyk, jedną z największych grup zagranicznych zaginionych. W naszej bazie są aż 162 sprawy z USA (ze wszystkich lat). Statystycznie roczna liczba spraw zaginionych z USA pozostaje na podobnym poziomie.

Ilu Polaków zaginionych w USA udało się odnaleźć od początku państwa działalności?
Udało nam się szczęśliwie odnaleźć ponad 50 osób.

W jaki sposób najczęściej odnajdują się Polacy w USA? Czy ktoś ich odszukuje, czy sami się zgłaszają po jakimś czasie?
Nie ma jednej odpowiedzi. Tyle, ile osób zaginionych dorosłych, tyle różnych historii zakończenia sprawy. Czasem udaje się rodzinie nawiązać kontakt, przyczyn braku takiego kontaktu może być wiele – mogą pojawić się problemy podczas pobytu za granicą, może to być zgubienie telefonu, może być nagły problem zdrowotny i osoba trafia do szpitala, może to być aresztowanie i osoba nie chce o tym informować nikogo z rodziny. Duże znaczenie mają instytucje, takie jak konsulat oraz policja, które swoimi kanałami mogą zweryfikować informacje i czasem udaje się nawiązać kontakt z osobą zaginioną. Bywa i tak, że osoba zaginiona odkrywa, że jest zgłoszona jako zaginiona – wtedy taka osoba ma prawo zakończyć swoje poszukiwania zarówno na policji, jak i w naszej Fundacji.

Jak dużo osób udaje się odszukać „przez przypadek”? Ktoś gdzieś widział zdjęcie poszukiwanego i przez przypadek natrafił na niego w jakimś miejscu – są takie historie?
Trudno podać dokładną liczbę takich spraw – w wielu sytuacjach na odnalezienie ma wpływ wiele czynników jednocześnie – sprawna praca policji, informacje od rodziny i zaangażowanie osób trzecich, czyli właśnie informatorów. Z tego względu w naszej pracy kładziemy nacisk na dotarcie do jak największej liczby osób, które widziały podobną osobę lub jeżeli mają konkretne informacje na temat osoby zaginionej, wiedziały, że mogą się do nas zgłosić. Praca Fundacji polega właśnie w dużej mierze na rozpowszechnianiu plakatów z zaginionymi – w internecie i w mediach. Warto pamiętać, że doceniamy każdą chęć pomocy – nawet gdy okazuje się, że przekazana informacja nie dotyczy osoby zaginionej – bardzo ważne jest, że zdecydowały się skontaktować z nami. To do nas, do policji i rodziny należy weryfikacja, czy podana informacja jest prawdziwa.

Czy można dostrzec u kogoś symptomy wskazujące na to, że chce on „uciec od świata”?
Może być wiele symptomów – część można dostrzec przed zaginięciem. W tym przypadku przed „ucieczką” są to komunikaty od osoby, świadczące o tym, że jest nieszczęśliwa w tym miejscu, gdzie się znajduje, w relacji, w swojej sytuacji życiowej. Przyczyn może być wiele – problemy finansowe, konflikty z najbliższymi i różnego rodzaju problemy. Osoba doświadczająca wielu trudności może „wspominać”, że chciałaby gdzieś wyjechać, zacząć wszystko „od nowa”. Bywa jednak tak, że osoba nie dzieli się z nikim swoimi przemyśleniami, doświadcza trudności, ale nie mówi otwarcie o swoich planach. Nie dzieli się też tym, jakiego cierpienia doświadcza. Dla takich osób – niezależnie od wieku – wizja możliwości ucieczki od wszystkich problemów i szansa na całkowite „nowe życie” jest niezwykle kusząca. Warto też pamiętać o sytuacji zaginięcia osób, które są poszukiwanie karnie przez policję. Nie informują rodziny ani znajomych i decydują się na wyjazd i „uniknięcie” problemów i konsekwencji związanych np. z przestępstwem.
Często przed zaginięciem nie dostrzegamy planów osoby, nie traktujemy na serio komunikatów o zaczęciu życia z dala od wszystkiego. Po zaginięciu rodzina oraz znajomi dzielą się swoimi spostrzeżeniami, wspólnie dochodzą do przyczyny zniknięcia. Jeżeli osoba nie chce mieć kontaktu z rodziną, często sama zamyka poszukiwania na policji i w naszej Fundacji. Rodzina dostaje tylko część informacji w postaci, że osoba żyje i nie chce mieć kontaktu. Taka sytuacja jest niezwykle trudnym do zaakceptowania doświadczeniem dla rodziny.

Jak długo szukacie państwo zaginionych osób? W bazie są osoby zaginione w latach 70.-80.
Nasze poszukiwania kończymy w trzech sytuacjach. Gdy osoba zgłaszająca (rodzina) prosi o zamknięcie poszukiwań, gdy policja zamknie swoje poszukiwania ze względu na ustalenie adresu zamieszkania osoby zaginionej lub zostało odnalezione ciało. Trzecia sytuacja jest wówczas, gdy osoba zaginiona się z nami skontaktuje. Na jej życzenie zamykamy nasze poszukiwania. Oczywiście warunkiem jest, że osoba jest pełnoletnia i nie jest ubezwłasnowolniona. Istnieje również prawna procedura uznania osoby za zmarłą.

Jak wygląda proces poszukiwania po tym, gdy osoba znajdzie się w państwa bazie? Jak ocenia pani nowe media – portale społecznościowe – jako narzędzia pomocne w szukaniu zaginionych?
Naszym celem jest zarówno dotarcie do informatorów mogących wnieść cenne informacje dla sprawy, jak i do samych zaginionych. W tym celu publikujemy wizerunek osoby zaginionej wraz z komunikatem o zaginięciu. Wizerunek osób zaginionych znajduje się w naszej bazie na stronie internetowej. Jeżeli miejscem zaginięcia jest Polska – komunikat wraz z wizerunkiem przesyłamy do współpracujących placówek i instytucji, tj. szpitali, ośrodków pomocy społecznej, schronisk i noclegowni, straży miejskiej oraz do mediów ogólnopolskich i mediów działających na terenie województwa zaginięcia. Przy zaginięciu zagranicznym kontaktujemy się z konsulatami, mediami polonijnymi czy np. polskimi sklepami za granicą.
Dodatkowo publikujemy informacje na grupach społecznościowych – jest to niezwykle przydatne narzędzie. Szczególnie przy zaginięciach poza Polską kontakt z grupami polonijnymi jest ogromnie pomocny. Osoby giną na całym świecie – nie w każdym kraju mamy możliwość kontaktu z grupą polonijną – jednak w mediach społecznościowych zawsze znajdzie się grupa związana z miejscem zaginięcia lub przebywania osoby zaginionej. Dodatkowym atutem jest łatwość przekazania komunikatu, zdjęcia osoby i dotarcia do tysięcy osób.

Czy staracie się państwo dotrzeć do otoczenia, w którym ostatnio zamieszkiwała zaginiona osoba, i jak osoby z otoczenia mogą w takiej sytuacji pomóc?
Staramy się, by nasze publikacje docierały nie tylko do tych, którzy widzieli osobę zaginioną, ale również do tych, którzy mogą mieć informacje na temat miejsca jej pobytu. Zdarza się, że dopiero po publikacji informacji o zaginięciu część znajomych odkrywa, że osoba, którą znają, jest poszukiwania. Osoby z otoczenia zaginionych mogą bardzo dużo wnieść do sprawy, przekazać cenne informacje o planach, problemach lub środowisku, w jakim zaginiona osoba przebywała. Niestety rodzina nie zawsze ma świadomość, jak naprawdę wyglądało życie ich bliskiego, dopiero wtedy potrafią wyjść liczne problemy i trudności, z którymi zmagał się zaginiony.

Czy zespół państwa Fundacji pomaga także rodzinie zaginionego? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Wspieramy nie tylko same poszukiwania, ale również pamiętamy o rodzinach, które są w trudnej sytuacji. Oferujemy wsparcie psychologa dla bliskich zaginionego, jak również wsparcie prawnika na każdym etapie poszukiwań. Nawet po zamknięciu poszukiwań, gdy rodzina musi poradzić sobie z wynikiem poszukiwań: czy to ze śmiercią osoby zaginionej, czy informacją o zerwaniu przez nią kontaktów.