Zmarł Aleksander Doba

562

Nie żyje kajakarz i podróżnik Aleksander Doba. Jako pierwszy człowiek w historii samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent – z Afryki do Ameryki Południowej – wyłącznie dzięki sile własnych mięśni.

Opłynął też kajakiem Morze Bałtyckie i Bajkał. Również jako pierwszy opłynął całe polskie wybrzeże z Polic do Elbląga oraz Polskę po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia. W 2015 roku otrzymał tytuł „podróżnika roku” w internetowym głosowaniu magazynu „National Geographic”. Rodzina Aleksandra Doby poinformowała, że zmarł śmiercią podróżnika, spełniając swoje kolejne marzenie – zdobywając najwyższy szczyt Afryki Kilimandżaro. Miał 74 lata.

Ocean Atlantycki kajakiem przepłynął trzykrotnie. Po raz pierwszy wyruszył w rejs 26 października 2010 roku z Senegalu. W ciągu 99 dni siłą własnych mięśni pokonał niemal 5400 kilometrów. 2 lutego 2011 roku dotarł do Brazylii. Wówczas pokonał Atlantyk w najwęższym miejscu. 
Kolejną wyprawę zorganizował tak, by przepłynąć ocean tam, gdzie jest on najszerszy – między najbardziej oddalonymi od siebie punktami położonymi w Europie i Ameryce Północnej. Zrealizował ten plan między 5 października 2013 a 19 kwietnia 2014 roku. Tym razem płynął od portu w Lizbonie do portu New Smyrna Beach na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Na oceanie spędził 167 dni, pokonał trasę długości ponad 12 tysięcy 400 kilometrów w dwóch etapach. Niekorzystne wiatry na zachodnim Atlantyku wymusiły bowiem na kajakarzu zawinięcie na Bermudy. 
Trzecią wyprawę zorganizował w odwrotnym kierunku niż drugą – z Ameryki do Europy. Wypłynął w ten rejs 16 maja 2017 roku z Nowego Jorku, by po 110 dniach – 3 września – dopłynąć do wybrzeży Francji. 
Aleksander Doba urodził się w 1946 roku. Był dwukrotnym złotym, srebrnym i brązowym medalistą Otwartych Akademickich Mistrzostw Polski w kajakarstwie górskim. W latach 80. zaczął uprawiać turystykę kajakową. Zdobył odznaki kajakowe wszystkich stopni krajowych organizacji oraz najwyższe przyznawane przez organizacje międzynarodowe. Latał na szybowcach różnych typów, był skoczkiem spadochronowym, sternikiem jachtowym z uprawnieniami na rejsy morskie, uzyskał też złotą odznakę turystyki kolarskiej. 
Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2015) oraz Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości (2018).