Zmarł zasłużony działacz polonijny Jan Niebrzydowski

449
Jan Niebrzydowski za swoje wybitne zasługi w działalności na rzecz środowiska polonijnego oraz popularyzowanie polskiej kultury i kultywowanie tradycji narodowych został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP / Foto: ARCHIWUM

W poniedziałek, 9 listopada, w wieku 81 lat zmarł Jan Niebrzydowski, zasłużony dla Polonii i Polski działacz, pasjonat historii, filatelista i filokartysta. Dwa lata temu za zaangażowanie na rzecz popularyzowania polskiej kultury i tradycji został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP.

Jan Niebrzydowski działał i mieszkał w New Britain, CT, gdzie osiedlił się z rodziną po wyemigrowaniu z Polski w 1964 r. Urodził się 23 stycznia 1939 r. w Łomży, zmarł 9 listopada po krótkiej chorobie. 14 listopada został pochowany na Sacred Heart Cemetery w New Britain, CT. Jego ojciec Mateusz przeżył zesłanie na Syberię, a później przeszedł szlak bojowy wraz z armią gen. Władysława Andersa.

Jan Niebrzydowski był wybitną postacią wśród Polonii w New Britain. Był członkiem komitetu ds. budowy Pomnika Katyńskiego oraz monumentu upamiętniającego ks. Jerzego Popiełuszkę w New Britain. Brał udział w wielu uroczystościach i obchodach polonijnych i patriotycznych.
Był członkiem Kongresu Polonii Amerykańskiej, wspierał działalność sybiraków i weteranów wojennych oraz ich organizacji działających w Connecticut. Bardzo aktywnie działał w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w New Britain, do której należał. Z zawodu był mechanikiem pracującym w Atlantic Machine Tools aż do czasu przejścia na emeryturę. Natomiast z zamiłowania był kolekcjonerem, filatelistą i filokartystą, a przede wszystkim pasjonatem historii.

Chętnie dzielił się swoją wiedzą, a nawet pamiątkami z innymi osobami i instytucjami. Był źródłem informacji na tematy dotyczące m.in. działalności Ignacego Jana Paderewskiego, zesłańców syberyjskich, armii gen. Władysława Andersa, itp. Dzięki jego staraniom w 2004 r. w Polsce wydano dwa znaczki pocztowe.

Jeden upamiętniał Helenę Paderewską, żonę słynnego kompozytora i polityka oraz działaczkę społeczną organizującą pomoc dla ofiar wojny i żołnierzy Błękitnej Armii, a także inicjatorkę powołania Polskiego Białego Krzyża.

Drugi znaczek poświęcony był ks. prałatowi Lucjanowi Bójnowskiemu, proboszczowi i założycielowi parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w New Britain, który również przyczynił się do powstania dwóch polskich szkół podstawowych oraz szkoły średniej, banku i domu starców.

Znaczki upamiętniające ks. prałata Lucjana Bójnowskiego, proboszcza i założyciela parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w New Britain, oraz Helenę Paderewską, żonę słynnego kompozytora i polityka oraz działaczkę społeczną i inicjatorkę powołania Polskiego Białego Krzyża powstały dzięki staraniom Jana Niebrzydowskiego / Foto: ARCHIWUM

Jan Niebrzydowski był znanym filatelistą i członkiem Polskiego Towarzystwa Filatelistycznego Polonus, specjalizującego się w historii poczty II Rzeczypospolitej oraz obejmującej okres drugiej wojny światowej. Był autorytetem w dziedzinie filatelistyki polskiej i źródłem informacji dla kolekcjonerów z całego świata. Był również głównym autorem artykułów ukazujących się w filatelistycznym biuletynie „Polonus”, a jego zwycięski tekst do dorocznego konkursu na najlepszą publikację został umieszczony w archiwum „Articles of Distinction” Amerykańskiego Towarzystwa Filatelistycznego. Pisał również do „Filatelisty”, najstarszego pisma filatelistycznego w Polsce. Poza tym wielokrotnie wystawiał swoje materiały i zbiory w Ameryce i na świecie, zdobywając przy tej okazji liczne wyróżnienia.

Zmarły Jan Niebrzydowski ma również wiele zasług przy propagowaniu polskiej historii. Jest autorem 30 artykułów dotyczących polskiej armii, a opracowane przez niego materiały pomogły w powstaniu kilkunastu książek traktujących o polskiej historii. Z jego wiedzy i dokumentów, a zwłaszcza archiwalnych listów, które posiadał korzystał m.in. Norman Davis pisząc wydaną w 2008 r. książkę pt. „To and From. Modern Poland: a journey through postal history” („Od i Do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej”).

Jan Niebrzydowski również przyczynił się do powstania książki „Rozrzuceni po czterech kontynentach 1942-1950: tułacze losy uchodźców polskich z ZSRR oparte na dokumentacji historyczno-pocztowej” autorstwa Przemysława Drzewieckiego. W sumie pomógł on przy powstaniu 16 różnych historycznych książek i opracowań.

Przekazał także kilka artefaktów do różnych muzeów. Jego zbiory znajdują się m.in. w: Centrum Pamięci Generała Józefa Hallera i Jego Żołnierzy we Władysławowie, United States Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie, Centrum Kultury Papieża Jana Pawła II w Waszyngtonie, oraz Instytucie Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku.

Za swoją działalność i zaangażowanie na rzecz propagowania polskiej historii i tradycji Jan Niebrzydowski został uhonorowany wieloma wyróżnieniami i nagrodami. W 2017 r. otrzymał od Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej z Placówki nr. 111 im. gen. Józefa Hallera w New Britain medal i certyfikat im. Ignacego Jana Paderewskiego.

W maju 2018 r. podczas obchodów związanych z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 227. rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 maja, został uhonorowany specjalnym certyfikatem wystawionym przez władze stanowego Kapitolu w Hartford, CT. Uznanie to było wyrazem uhonorowania wysiłków Jana Niebrzydowskiego na rzecz zachowania historii Polski poprzez jego książki i artykuły o drugiej wojnie światowej, a także propagowanie polskiej kultury i tradycji.

Zwieńczeniem jego wszystkich zasług było odznaczenie, które 22 września 2019 r. wręczył mu prezydent Andrzej Duda. Został on wówczas odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP za – jak było przedstawione w laudacji – „wybitne zasługi w działalności na rzecz środowiska polonijnego w Stanach Zjednoczonych Ameryki, za popularyzowanie polskiej kultury i kultywowanie tradycji narodowych”. W tym roku Jan Niebrzydowski otrzymał również dyplom uznania od Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej z Placówki nr. 111 im. gen. Józefa Hallera w New Britain z okazji setnej rocznicy istnienia tego oddziału.

– Ceremonia wręczenia przez prezydenta Andrzeja Dudę Janowi Niebrzydowskiemu Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi RP odbyła się 22 września 2019 r. w New Britain, CT / Foto: JAKUB SZYMCZUK/KPRP

Zmarły polonijny działacz cieszył się dużym szacunkiem i uznaniem nie tylko wśród organizacji i instytucji, z którymi współpracował i które wspierał, ale również wśród osób, z którymi miał kontakt na płaszczyźnie swoich zainteresowań historyczno-filokartystycznych, a także wśród znajomych.

Wszyscy rozmówcy „Nowego Dziennika”, których poprosiliśmy o wypowiedź na jego temat podkreślali, że był niesamowicie uczynną i skromną osobą, w dodatku stroniącą od rozgłosu i popularności. Był również stałym czytelnikiem „Nowego Dziennika” i jak zapewnił piszącego te słowa podczas jednej z wielu rozmów telefonicznych, przeczytał wszystkie wydania naszej gazety począwszy od pierwszego numeru z 27 lutego 1971 r.

Wśród osób, które miały częsty kontakt z Janem Niebrzydowskim był polonijny reżyser i dokumentalista Tomasz Magierski, który współpracował z Janem Niebrzydowskim przy okazji realizacji różnych filmów i projektów.

„Zajmując się jakąś historią zawsze rozmawiałem z Jankiem i sprawdzałem co on wie lub posiada na ten temat wśród swoich archiwalnych listów. On jako filokartysta interesował się głównie stemplami oraz kopertami i ich historią, a mnie interesowała ich zawartość i treść. Stąd też nasza długa, prawie 20-letnia przyjaźń” – wspomina reżyser.

Tomasz Magierski planował nakręcenie filmu dokumentalnego o losach Polaków podczas drugiej wojny światowej na podstawie archiwalnych listów, którymi dysponował Jan Niebrzydowski. Niestety nie doszło do tej produkcji ze względu na brak funduszy i zainteresowania ze strony producentów i sponsorów. Jednak część tej korespondencji wykorzystał w jednej ze swoich książek Norman Davis, który na podobnej zasadzie opisał historię Polski.

Tomasz Magierski podkreślił, że zmarły kolekcjoner miał różne listy dotyczące zarówno osób zesłanych na Sybir jak i do różnych obozów jenieckich, i chętnie je ofiarowywał ich potomkom.

„Janek miał hojny gest i gdy znalazł kogoś z rodziny autora lub adresata takich listów, to bezpłatnie przekazywał im te archiwalne dokumenty” – opowiada reżyser. Takie artefakty podarował również na rzecz Instytutu Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku. Była to korespondencja Stefanii Bardziłowskiej, polonijnej działaczki społecznej zaangażowanej w akcję pomocy dla osób cywilnych i żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych oraz w poszukiwanie rodzin tych żołnierzy. Jan Niebrzydowski kontaktował się z tą instytucją także w wielu innych sprawach dotyczących historii Polski.

„Miałam okazję osobiście spotkać się z nim tylko raz, ale byliśmy w częstym kontakcie telefonicznym, rozmawialiśmy przynajmniej raz w miesiącu. Czasem kontaktował nas z różnymi osobami, kolekcjonerami, filatelistami i historykami, a czasem ja reprezentowałam go w Polsce. Dzięki temu udało nam się nawiązać bardzo dobre kontakty z tymi osobami” – wspomina dr Iwona Korga, prezes i dyrektor Instytutu Józefa Piłsudskiego. Dodaje że był on bardzo zaangażowany w różne sprawy związane z Polską i Polonią.

„Miał ogromną wiedzę historyczną, współpracował z wieloma osobami i dzielił się swoimi wiadomościami z innymi historykami. Przekazywał nam różne materiały, a czasem przesyłał kopie ważnych dokumentów” – podkreśla szefowa Instytutu Józefa Piłsudskiego, którego Jan Niebrzydowski był długoletnim członkiem i donatorem.

Z dużą estymą o zmarłym opowiadała Helena Knapczyk, sybiraczka i naczelna prezeska (na Stany Zjednoczone i Kanadę) Korpusu Pomocniczego Pań, która znała się z nim od wielu lat.

„Mało jest takich ludzi, którzy poświęcają swoje życie pasji filatelistycznej i filokartystycznej, w dodatku tej związanej z okresem wojennym i historią Polski. A on był temu całkowicie oddany – podkreśla pani Helena. Dodaje, że był on wielkim patriotą i osobą niesamowicie życzliwą dla innych.

„Był oddany Polsce i Polonii, i zrobił bardzo dużo dla upamiętnienia naszej przeszłości. Miał ogromną wiedzę historyczną i chętnie się nią dzielił. Od niego można było się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy” – stwierdza naczelna prezeska Korpusu Pomocniczego Pań. Wraz ze zmarłym w ub.r. mężem Wincentym Knapczykiem miała ona okazję rozmawiać z Janem Niebrzydowskim podczas różnych uroczystości, m.in.: w siedzibie SWAP w New Britain, na dożynkach, spotkaniach opłatkowych, na zebraniach KPA, czy też na akademiach organizowanych przez sybiraków.

„Był on dla mnie i dla mojego śp. męża Wincentego bardzo życzliwy i uprzejmy. Bardzo się lubiliśmy. Dla nas był on wyjątkowym człowiekiem pod każdym względem. Interesował się tym co działo się na Syberii i bardzo był zainteresowany naszą książką ‚Śladami losu – wędrówka przez cztery kontynenty’. Wiem, że zdążył ją przeczytać zanim zmarł i był bardzo zadowolony, że ta książka wyszła” – dodała na zakończenie Helena Knapczyk podkreślając, że śmierć Jana Niebrzydowskiego jest wielką stratą dla Polonii i Polski.

Kartki pocztowe wydane wraz ze znaczkami upamiętniająceymi ks. prałata Lucjana Bójnowskiego i Helenę Paderewską, które powstały dzięki staraniom Jana Niebrzydowskiego / Foto: ARCHIWUM