Znów można bezpośrednio latać z Nowego Jorku do Krakowa

361
Goście uczestniczący w spotkaniu promującym przywrócone bezpośrednie połączenie pomiędzy Krakowem a Nowym Jorkiem oraz rejon Małopolski / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK

Po 11 latach przerwy do kalendarza lotów transatlantyckich powróciło bezpośrednie połączenie pomiędzy Nowym Jorkiem a Krakowem. Pierwsi pasażerowie mogli skorzystać z przelotu pomiędzy lotniskiem w Newarku i Balicach w miniony piątek, 3 czerwca, w drugą stronę samolot wyleciał następnego dnia.

Na pokładzie dreamlinera, który w sobotę, 4 czerwca, o godz. 2:30 po południu wystartował z Balic do Nowego Jorku, przylecieli przedstawiciele władz Małopolski, Polskich Linii Lotniczych LOT, Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice oraz Małopolskiej Organizacji Turystycznej.

W poniedziałek, 6 czerwca, podczas specjalnego spotkania w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie, promowali oni przywrócone bezpośrednie połączenie pomiędzy Krakowem a Nowym Jorkiem, a także rejon Małopolski oraz jego walory turystyczne i gospodarcze.

Jak na razie wznowione bezpośrednie rejsy mają obowiązywać sezonowo podczas wakacji i będą odbywały się raz w tygodniu. Samoloty z Balic będą wylatywały w soboty, a ich portem docelowym będzie lotnisko w Newarku. Z kolei lot do Krakowa będzie odbywał się w piątek wieczorem. Wszyscy goście obecni na spotkaniu, którego gospodarzem był konsul generalny Adrian Kubicki, a prowadził je wicekonsul Mateusz Gmura, mają nadzieję, że połączenie to bardzo szybko przekształci się w całoroczne i będzie realizowane co najmniej kilka razy w tygodniu.

Gospodarzem spotkania był konsul generalny Adrian Kubicki / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK

KRAKÓW – NOWY JORK
“Największe lotnisko regionalne w Polsce zyskuje bardzo ważne połączenie zarówno z punktu widzenia polonijnego i rodzinnego, jak i biznesowego. Kraków jest dzisiaj bardzo ważnym punktem na mapie gospodarczej Europy Środkowej, a rozwój lotniska w Balicach jest z nim skorelowany. Połączenie to może pomóc w jeszcze większym jego rozwoju, a z kolei Kraków napędza naszą siatkę połączeń. To są naczynia połączone i akurat w tym szczególnym okresie bardzo dobrych relacji polsko-amerykańskich, które są niesamowicie istotnym elementem rozwoju gospodarczego Małopolski, możemy się cieszyć, że powróciło to połączenie, które będzie kolejnym katalizatorem tych relacji” – podkreślił w rozmowie z “Nowym Dziennikiem” Radosław Włoszek, prezes Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice.

W podobnym tonie wypowiadał się podczas oficjalnego wystąpienia w trakcie spotkania w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie. Jego zdaniem potencjał i znaczenie bezpośredniego połączenia pomiędzy grodem Kraka a Wielkim Jabłkiem jest ogromne. W dodatku nie chodzi tu tylko o Polonię i popularne wśród naszych rodaków podróże rodzinne i turystyczne, ale również ruch biznesowy i gospodarczy w znaczeniu transatlantyckim, jak i lokalnym.

Radosław Włoszek (drugi z prawej), prezes Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice, wręczył konsulowi generalnemu Adrianowi Kubickiemu (trzeci z prawej) symbol Krakowa – Lakjkonika. Od lewej stoją także: Grzegorz Biedroń, Katarzyna Piskorz, Iwona Gibas i Paula Fanderowska / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK

“Lotnisko to jest bardzo ważnym miejscem pracy dla tysięcy Małopolan i mieszkańców Krakowa, ale również daje ogromny impuls gospodarczy dla całego regionu. Mam nadzieję, że to połączenie przyczyni się do tego jeszcze bardziej” – stwierdził Radosław Włoszek. Wyraził też nadzieję, że zainteresowanie pasażerów tym połączeniem będzie bardzo duże, przez co rozwinie się ono podobnie jak zainicjowany w 2017 roku rejs pomiędzy Krakowem i Chicago. Wtedy też to był tylko jeden przelot w tygodniu.

“Na tej trasie dzisiaj latamy już z Krakowa do Chicago cztery razy w tygodniu, więc mam nadzieję, że taka sama historia powtórzy się z Nowym Jorkiem” – powiedział prezes lotniska dodając, że widzi ogromny potencjał w tym połączeniu.

Podobne odczucia ma konsul generalny Adrian Kubicki.

“Kraków i Małopolska są z różnych względów bardzo ważnym, a być może nawet najważniejszym miejscem jeśli chodzi o łączność Polaków ze Stanów Zjednoczonych ze swoją ojczyzną. Połączenie to rusza w momencie, który jest pierwszym pełnym sezonem po pandemii, kiedy ludzie chcą podróżować, nawet zdecydowanie bardziej niż zakładały to różnego rodzaju prognozy. Więc to połączenie odpowiada na to zapotrzebowanie. Pojawia się też w specyficznym momencie, kiedy Polska za sprawą wojny i agresji rosyjskiej na Ukrainę jest na czołówkach gazet, i zainteresowane naszym krajem jest bardzo duże, również wśród Amerykanów” – stwierdził przedstawiciel polskich władz. Zwrócił także uwagę, że bezpośrednie połączenie pomiędzy Krakowem a Newarkiem jest bardzo wygodne dla diaspory żydowskiej.

“Wielu przedstawicieli środowisk żydowskich podróżowało w te rejony od dawna, a teraz będą mieć do dyspozycji połączenie bezpośrednie. Tak więc istnieje wiele powodów, żeby ono osiągnęło sukces” – podkreślił konsul dodając, że ma nadzieję, że rejs ten rozwinie się do połączenia całorocznego kilka razy w tygodniu. Podczas spotkania w konsulacie zachęcał Polonię do korzystania z tej typowo wakacyjnej oferty skierowanej do osób chcących odwiedzić rodzinę lub zwiedzić Polskę, ponieważ sezonowa popularność rejsu może przyczynić się do jego rozwoju.

“Jego przyszłość jest w państwa rękach. Jeśli bilety na te połączenia będą się sprzedawały, jeśli ludzie będą chętnie z tego połączenia korzystać i odwiedzać Kraków, to wraz z ambasadorem Krzysztofem Szczerskim (który był obecny na spotkaniu) będziemy wywierali stosowne dyplomatyczne naciski, by to połączenie się rozwijało i zostało również poza sezonem” – zaznaczył konsul generalny Adrian Kubicki.

Katarzyna Piskorz, członek zarządu PLL LOT przybliżyła historię polskich transatlantyckich lotów / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK

Nadzieję na rozwój przywróconego bezpośredniego rejsu pomiędzy Krakowem a Nowym Jorkiem wyraziła także Katarzyna Piskorz, członek zarządu PLL LOT. “Wierzę, że połączenie to będzie nie tylko sezonowe, ale zostanie na dłużej w naszej siatce rejsów” – stwierdziła przedstawicielka zarządu polskiego przewoźnika. W swoim przemówieniu przybliżyła również historię polskich lotów transatlantyckich, które sięgają 1972 roku.

“W maju obchodziliśmy 50-lecie rejsów do Chicago oraz połączeń z Kanadą. Dziś dreamlinery LOT-u latają z Warszawy do Nowego Jorku (JFK), Newarku, Los Angeles, Miami i Chicago, z Rzeszowa do Newarku, oraz z Krakowa do Chicago, a od minionej soboty także do Newarku” – wyliczała Katarzyna Piskorz.

PLL LOT prognozuje, że w tym roku z tych tras skorzysta ponad pół miliona pasażerów. Według przewidywań do Małopolski może polecieć około 200 tys. podróżnych. Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków-Balice jest drugim lotniskiem w Polsce pod względem liczby obsłużonych pasażerów i największym portem regionalnym. W zeszłym roku lotnisko to przyjęło prawie 3,1 mln pasażerów. Rok wcześniej było to blisko 2,6 mln osób, a w 2019 roku – ostatnim przed pandemią – z usług portu skorzystało ponad 8,4 mln podróżnych.

Iwona Gibas, wicemarszałek województwa małopolskiego opowiadała o urokach regionu, który reprezentuje / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK

KRAKÓW I MAŁOPOLSKA
Do częstego korzystania z bezpośredniego połączenia lotniczego pomiędzy Nowym Jorkiem a Krakowem zachęcali także pozostali goście poniedziałkowego spotkania. Wszyscy mają świadomość, że rozwój tego rejsu to nie tylko zastrzyk pieniędzy dla LOT-u i portu lotniczego w Balicach, ale przede wszystkim dla Krakowa i całego małopolskiego regionu, który żyje główne z turystyki. O jego urokach oraz walorach historycznych, kulturowych, turystycznych i leczniczych opowiadała Iwona Gibas, wicemarszałek województwa małopolskiego.

“W całym regionie można obcować z cennym dziedzictwem materialnym, a także niematerialnym, które stanowią bogate i wciąż żywe tradycje i zwyczaje” – podkreślała przedstawicielka małopolskich władz samorządowych. W tym kontekście wspomniała o sieci tras i infrastrukturze dla rowerzystów, o spływach kajakowych, wspinaczkach górskich, wielu uzdrowiskach, a przede wszystkim o historycznych obiektach i zabytkach.

“Tym, co pozostawia niezatarte wspomnienia z Małopolski, jest również wyśmienita i doskonała kuchnia, której posmakować można zarówno w restauracjach, regionalnych karczmach, jak i lokalnych barach” – mówiła Iwona Gibas.

Paula Fanderowska, prezes spółki Kraków 5020 opowiadała o urokach i atrakcyjności Krakowa / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK

Takiej kuchni można było spróbować podczas poczęstunku, jaki miał miejsce po zakończeniu oficjalnej części spotkana. Były kartacze, zasmażana kapusta, babki ziemniaczane, gołąbki i wiele innych małopolskich przysmaków. Można było także skosztować lokalnego wina z krakowskiej winnicy Srebrna Góra, położonej u stóp klasztoru ojców kamedułów na Bielanach w dolinie Wisły.

Te walory, o których opowiadała pani Iwona, na pewno mają wpływ na popularność Krakowa i jego okolicy żyjącej głównie z turystyki.

“Małopolska jest jednym z najczęściej wybieranych polskich regionów jako cel zarówno krótkich weekendowych wyjazdów, jak i dłuższych wakacyjnych pobytów” – powiedziała wicemarszałek. W 2019 roku Małopolskę odwiedziło prawie 18 mln turystów z kraju i zagranicy. Władze samorządowe wierzą, że po zakończeniu pandemii wszystko powróci przynajmniej do takiego stanu, a może nawet jeszcze wzrośnie.

Grzegorz Biedroń, prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej przedstawił wizualną prezentację Krakowa i regionu małopolskiego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK

“Liczę, że to nowe połączenie przyczyni się do zwiększenia zarówno prywatnych wizyt turystycznych jak również podróży biznesowych co znacząco wpłynie na rozwój gospodarczy i turystyczny zarówno miasta Kraków jak i całego naszego regionu” – dodała na zakończenie Iwona Gibas.
Uroki i atuty Krakowa oraz regionu małopolskiego zachwalała także Paula Fanderowska, prezes spółki Kraków 5020.

“Kraków jest sercem Małopolski, a nawet jej perłą. Jest najbardziej rozpoznawalną polską marką miejską. Jest miastem, które jest kojarzone jako miasto dziedzictwa kulturowego UNESCO, miasto literatury UNESCO, miasto uniwersyteckie, miasto przemysłów kreatywnych” – wyliczała Paula Fanderowska. Dodała, że do tych doskonale znanych aspektów należy teraz zaliczyć także określenie “miasto-gospodarz dużych prestiżowych wydarzeń, kongresów i spotkań naukowych, gospodarczych i biznesowych”, na co wpływ ma powstanie w nim wielkich dużych obiektów, hal i sal konferencyjnych.

Radosław Włoszek (drugi z prawej), prezes Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice wręczył konsulowi generalnemu Adrianowi Kubickiemu (trzeci z prawej) symbol Krakowa – Lakjkonika. Od lewej stoją także: Grzegorz Biedroń, Katarzyna Piskorz, Iwona Gibas i Paula Fanderowska / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK

“Pozytywny wizerunek Krakowa potwierdzają liczne inwestycje zagraniczne – stwierdziła prezes spółki Kraków 5020. Dodała, że stolica Małopolski postrzegana jest także jako ośrodek innowacyjności, zaawansowanych technologii i branży IT.

Wizualną prezentację tego regionu zaprezentował z kolei Grzegorz Biedroń, prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej. Przedstawił w niej nie tylko piękne zdjęcia, ale również różne statystyki.

“Małopolska jest jest jednym z najszybciej rozwijających się regionów europejskich i najszybciej rozwijającym się w ostatnich latach regionem Polski” – podkreślił Grzegorz Biedroń. Zwrócił też uwagę na aspekty historyczne, folklorystyczne i turystyczne.

“Mamy bogactwo geograficzne, bogactwo przyrodnicze, największą ilość rezerwatów przyrody i parków narodowych z terenu całej Polski” – wyjaśniał prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej.

Goście honorowi poniedziałkowego spotkania. Od lewej: konsul generalny Adrian Kubicki, członek zarządu PLL LOT Katarzyna Piskorz, wicemarszałek województwa małopolskiego Iwona Gibas, ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski, prezes Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice Radosław Włoszek oraz prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej Grzegorz Biedroń / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/ NOWY DZIENNIK