Zorganizowany naród jest potęgą

Robert Winnicki spotkał się z Polonią

209
Poseł Robert Winnicki, założyciel i prezesem Ruchu Narodowego spotkał się z Polonią na Greenpoincie / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Bardzo dużym zainteresowaniem Polonii cieszyły się spotkania z Robertem Winnickim, posłem na Sejm RP oraz założycielem i prezesem Ruchu Narodowego, wchodzącego w skład Konfederacji. Tłumy zainteresowanych pojawiły się na Greenpoincie oraz w Clark w stanie New Jersey. Podobnie było w Chicago.

„Przyjechałem tutaj po to, żeby spotkać się z Polonią, poznać ją, porozmawiać z ludźmi, a także wysłuchać ich – podkreślił w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” Robert Winnicki. – Nie przyjechałem nic obiecywać ani żeby coś szczególnego stąd wyciągać. Jedyne co chcę, to dać wszystkim trochę nadziei i wiary w to, że należycie zorganizowany naród jest potęgą” – podkreślił młody polski polityk.

Spotkanie na Greenpoincie odbyło się w środę, 5 czerwca, w restauracji French Epi i trwało ponad 2 godziny. Wraz z prezesem Ruchu Narodowego wzięła w nim udział sekretarz tej organizacji Anna Bryłka oraz Robert Grajny, odpowiadający za jej struktury zagraniczne. W swoich krótkich wystąpieniach poinformowali oni o założeniach programowych Ruchu Narodowego, który jako partia polityczna został zarejestrowany w 2015 roku, a także o strukturze tej organizacji.

Delegacja Ruchu Narodowego, która przyjechała do Stanów Zjednoczonych, by spotkać się z Polonią. Od lewej: Robert Grajny – odpowiedzialny za struktury zagraniczne ruchu, Anna Bryłka – sekretarz organizacji, Janusz Sporek – organizator spotkania, oraz Robert Winnicki, poseł na Sejm RP oraz założyciel prezes Ruchu Narodowego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Robert Winnicki rozpoczął swoje wystąpienie od podziękowań dla Polonii za patriotyczną postawę w dwóch bardzo ważnych sprawach dla naszego narodu.

„Jestem wśród wojowników, jestem wśród ludzi, którzy w zeszłym roku obronili pomnik Katyński oraz w zeszłym i tym roku bronili Polskę przed roszczeniami majątkowymi. Dziękuję wam za to bardzo serdecznie” – podkreślał prezes Ruchu Narodowego. Nawiązał w ten sposób do spotkania, jakie kilka godzin wcześniej odbył w Radzie Miasta Jersey City z Richardem Boggiano i Michaelem Yunem, którzy zrelacjonowali mu przebieg walki o pomnik Katyń 1940.

Spotkanie z radnymi Jersey City. Od lewej: Richard Boggiano, Michaelem Yunem, Robert Winnicki, Robert Grajny i Anna Bryłka / Foto: TWITTER ROBERTA WINNICKIEGO

Radni przekazali także polskiemu posłowi wiadomość, że Polonia pokazała wszystkim nacjom, jak walczy się o swoje prawa. Jak podkreślił Janusz Sporek, prezes Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych, który był organizatorem obu spotkań z prezesem Ruchu Narodowego: „Robert Winnicki był pierwszym polskim politykiem, który odwiedził Radę Miasta Jersey City i spotkał się z radnymi, którzy od początku sprzeciwiali się przesuwaniu pomnika Katyńskiego, oraz podziękował im za pomoc w uratowaniu monumentu”. Podczas pobytu w Jersey City polski poseł złożył również wiązankę kwiatów pod pomnikiem autorstwa Andrzeja Pityńskiego, oddając w ten sposób hołd Polakom zamordowanym przez Sowietów w 1940 roku.

Poseł Robert Winnicki (drugi z prawej) wraz z Anną Bryłką, Robert Grajnym (pierwszy z prawej) i Januszem Sporkiem złożyli wiązankę kwiatów pod pomnikiem Katyń 1940 / Foto: TWITTER ROBERTA WINNICKIEGO

W trakcie greenpoinckiego spotkania z Polonią Robert Winnicki omówił wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, w których jego partia startowała w ramach tzw. Konferederacji, czyli koalicji z partią KORWiN, organizacją Grzegorza Brauna Pobudka oraz stowarzyszeniem Piotra Liroya-Marca. „Dziękuję wam również za to, że Konfederacja wśród Polonii zyskała 13 procent, a w Wielkiej Brytanii 24 procent” – podkreślał Winnicki zapewniając, że koalicja ta będzie kontynuowana podczas jesiennych wyborów w Polsce. Zaznaczył, że poparcie, jakie zauważają działacze Ruchu Narodowego ze strony polskiego społeczeństwa, dodaje im siły i mobilizuje do działania.

„W polityce liczą się trendy. Jeśli widzimy zapał ludzi, którzy za nami stoją, to jest to, co mówił Roman Dmowski: ‚że zorganizowany należycie naród jest siłą, której nic przeciwstawić się nie zdoła’.

To zostało udowodnione w Jersey City, to udowadniają Marsze Niepodległości, które co roku organizujemy, i które idą ulicami Warszawy” – mówił prezes Ruchu Narodowego. Przy okazji przypomniał, że na pierwszym marszu w 2010 roku było 7 tys. ludzi, na drugim już 20 tys., później 50 tys., 100 tys., a w zeszłym roku było już 300 tys. manifestantów. Zwrócił uwagę, że jednocząc się można osiągnąć bardzo dużo, również na arenie międzynarodowej.

„W taki sposób obronimy Polskę przed roszczeniami majątkowymi” – podkreślał Winnicki, otrzymując za to gromkie brawa od uczestników spotkania. Dodał, że do osiągnięcia sukcesu w walce politycznej potrzebne jest jeszcze spełnienie kilku innych warunków. Należy do nich m.in. odrzucenie poprawności politycznej oraz odpowiednie uświadomienie społeczeństwa.

„Poprawność polityczna jest w tych poglądach, które chcą zniszczyć naród, rodzinę i religię, czyli trzy fundamenty Europy” – stwierdził prelegent.

Dużą część swojego wystąpienia Winnicki poświęcił na omówienie codziennej, sejmowej i politycznej działalności Ruchu Narodowego, który jako konstruktywna, opozycja patrzy rządowi na ręce.

„Ja dostrzegam wiele pozytywów tego rządu, za wielu rozwiązaniami głosowałem” – zapewniał poseł dodając, że jest również wiele spraw, z którymi jako narodowo-katolicka opozycja się nie zgadza. Sprzeciwia się m.in. tęczowym piątkom, które są organizowane w polskich szkołach, oraz ideologii gender, demoralizującej dzieci i młodzież, co – jak stwierdził – nadal jest realizowane w polskim szkolnictwie, mimo że od czterech lat rządzi Prawo i Sprawiedliwość.

Szef Ruchu Narodowego wspominał również o zbyt dużej uległości polskiego rządu w stosunku do Izraela, czego przykładem jest nowelizacja ustawy o IPN, czy też kwestia obecnych roszczeń dotyczących zwrotu mienia bezspadkowego, czyli ustawy S. 447. Winnicki podkreślił także, że Polska nie wyciąga wniosków ze swojej historii w kwestii obronny kraju.

„To jest problem, który nas dotykał już w XIX i XX wieku. Wtedy również uważano, że Zachód nas ocali, Zachód nam pomoże. Tak myśleli podczas powstania listopadowego utopionego we krwi, tak myśleli podczas powstania styczniowego również utopionego we krwi” – argumentował prezes Ruchu Narodowego dając kolejne przykłady uzasadniające jego słowa. Przy okazji wspominał słowa Romana Dmowskiego, współtwórcy Narodowej Demokracji, który uważał, że naród może się obronić dopiero wtedy gdy będzie odpowiednio wyszkolony oraz uzbrojony.

Postawa polityka endecji była wielokrotnie przywoływana podczas spotkania jako analogia do wielu różnych spraw poruszanych przez Roberta Winnickiego, nie tylko dotyczących kwestii wewnątrzpaństwowych, ale również spraw międzynarodowych.

Po długim wystąpieniu poseł na Sejm RP i zarazem prezes Ruchu Narodowego odpowiadał na pytania zebranych. Dotyczyły one głównie działalności partii, na czele której stoi, jej stosunku do obecnego rządu, polityki zagranicznej oraz startu w zbliżających się wyborach parlamentarnych w Polsce.

Spotkanie Roberta Winnickiego z Polonią w Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, NJ / Foto: FACEOOBK BARBARY SOBCZAK

Podobne spotkanie z Robertem Winnickim odbyło się we czwartek, 6 czerwca, w Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, NJ. Z kolei w niedzielę i poniedziałek (9 i 10 czerwca), prezes Ruchu Narodowego odwiedził Chicago.