Żeglarstwo kształtuje charakter

43
Foto: Janusz M. Szlechta

Żeglarstwo uważane jest za sport elitarny. Ale tak nie jest. Każdy może skosztować z żeglarstwa, jeśli tylko chęci ma wystarczająco dużo. A warto, bo żeglarstwo kształtuje i wzmacnia charakter. Żeglarstwo to wielkie wyzwanie, to praca nad samym sobą, pokonywanie własnych słabości.

To także wielka odpowiedzialność, umiejętność podejmowania decyzji, planowania, oraz współpracy z załogą. Sport ten z pewnością buduje poczucie własnej wartości. Jest to absolutnie lepszy wybór niż siedzenie przed komputerem. Uwierzcie mi, żegluję od urodzenia!

Żeglarstwo może uprawiać każdy, nie tylko umięśniony mężczyzna, ale także drobna kobieta, a nawet człowiek z niektórymi ograniczeniami natury fizycznej. Poprzez żeglarstwo możemy bardziej poznać samego siebie, zastanowić się nad sobą, przyjrzeć się sobie. Okoliczności do tego są bardzo sprzyjające, szczególnie na kilkudniowym rejsie. Piękno oceanu, szum wody przeszywanej kadłubem jachtu, pracujące żagle, wiejący wiatr, słońce odbijające się w wodzie i ten spokój przyczyniają się do refleksji nad sobą. Będąc odciętymi całkowicie od codzienności możemy się wyciszyć, uspokoić, zastanowić nad sobą. Jest to jak spowiedź, stanięcie w prawdzie przy muzyce morza.

Przyczynia się to do poznania naszych słabości, do przyznania się do nich. Pokonując morskie mile często stajemy w sytuacjach, gdzie nasze słabości wychodzą na światło dzienne. Ale na morzu nie możemy im ulec, nie możemy się poddać, bo od tego zależy nasze bezpieczeństwo, a czasami nawet przetrwanie. Więc nie ma miejsca na wahania, na niepewności. Jesteśmy często zmuszeni podejmować szybkie i trafne decyzje.

Żeglując kształcimy swoje zdolności kierowania ludźmi. W trudnej sytuacji nie możemy ulec panice, a wręcz przeciwnie – musimy zebrać wszystkie siły, aby pokazać nasze opanowanie, by reszta załogi czuła w nas wsparcie. Jeśli dowodzimy, uczymy się przydzielać zadania innym i je egzekwować. Jeśli jesteśmy załogą, uczymy się słuchać i jak najlepiej wykonywać polecenia. A wszyscy razem zdobywamy umiejętność pracy w grupie, dążąc do wspólnego celu – bezpiecznego dotarcia do portu. Nasza umiejętność relacji interpersonalnych wzrasta poprzez przeżywanie morskich przygód razem. Jeśli nie wierzymy w siebie, rejs to czas, aby udowodnić sobie, że damy sobie radę, że potrafimy pokonać wszelkie niewygody ciężkich warunków. To czas, aby udowodnić sobie, że potrafimy współpracować z ludźmi o różnych charakterach i temperamentach. A na małej przestrzeni to sztuka.

Na rejsie morskim również uczymy się, że nie można walczyć z przyrodą. Zaczynamy rozumieć, że najlepiej jest dostosować się do niej, odpowiednio ustawiając swoje żagle. Wydaje mi się, że jest to wielka nauka, jaką czerpiemy z żeglarstwa, jeśli tylko przeniesiemy ją do codziennego życia. Na co dzień ludzie narzekają na czynniki, których nie mogą zmienić, na politykę, na wysokie podatki, na niską płacę itp. Skoro nie możemy tego zmienić, tak jak nie możemy zmienić wiatru, narzekanie jest więc nieefektywne. Lepiej jest też na co dzień ustawić odpowiednio swoje żagle, czyli czyny, postanowienia, w zależności od kierunku życiowego wiatru. Wtedy można więcej osiągnąć i być bardziej zadowolonym z siebie. W żeglarstwie więc można znaleźć odpowiednik naszego codziennego życia na ladzie.

Żeglarstwo uczy pokory. Tu nie można szarżować i ryzykować. Trzeba być pewnym swoich ruchów i być bardzo rozsądnym. Po przeżyciu trudnej chwili na morzu, kiedy uda nam się panować nad swoimi emocjami, zwłaszcza lękiem, stajemy się silniejsi duchem. W żeglarstwie uczymy się polegać sami na sobie, bo naokoło nie ma nikogo, kto może nas wyręczyć, gdy filtr się zapcha. Musimy go wymienić sami, nawet jeśli nie do końca wiemy, jak. Żeglarstwo to nie tylko przyjemność, ale też walka z przeciwnościami losu, jak burze, silne wiatry, mgły czy awaria jachtu.

Przez żeglarstwo można poznać wielu ciekawych ludzi, bo żeglarze to pasjonaci, podróżnicy, odkrywcy. To ludzie ciekawi świata, ludzie głodni emocji. Znajdziesz więc nowe, niekonwencjonalne grono przyjaciół. Zabłyśniesz wśród swoich rówieśników, opowiadając im o swoich morskich przygodach, często przygodach zapierających dech w piersiach. Bo przecież takie opowieści są dużo ciekawsze niż relacje z hotelowego basenu.

Aby zacząć żeglować, nie trzeba być od razu ekspertem. Jeśli znasz kogoś, kto ma jacht, dołącz do niego. Wytęż wzrok i słuch i chłoń, ile możesz. Jest też możliwość zapisania się na kurs żeglarski, a jest ich tak dużo tu, w Stanach, a także w Polsce. Myślę, że to najlepszy start, gdyż przeżywanie pierwszych emocji żeglarskich z rówieśnikami jest ogromnie budujące i przyjemne. Żeglarstwo jest to sposób na spędzenie wolnego czasu, poszerzenie swoich horyzontów, odkrycia nowych, nieznanych nam miejsc, czyli oderwania się od codzienności. Bardzo polecam ten sport i sposób na życie. Do zobaczenia na wodnych szlakach. Ahoj!