11 listopada z dłonią na sercu

0
0


W Instytucie zgromadzili się w niedzielę jego członkowie i sympatycy. Program uroczystości był bogaty. W słowie wstępnym dyrektor Instytutu Iwona Korga przypomniała historyczne fakty związane z przybyciem 10 listopada 1918 roku – z więzienia w Magdeburgu – Józefa Piłsudskiego i wydarzeniami przywracającymi Polsce status niepodległego państwa po 123 latach niewoli. Iwona Korga podkreśliła niezwykłą wszechstronność patrona Instytutu w wielu dziedzinach ważnych dla młodego państwa, takich jak strategia polityczna, dyplomacja i ustawodawstwo. Józef Piłsudski był też, co może jest mniej znane, autorem książek. Jedna z nich jest w posiadaniu Instytutu Piłsudskiego. Są to wspomnienia spisane w Magdeburgu. Zebrani mogli obejrzeć tę książkę w czasie niedzielnej uroczystości.
Na spotkaniu była obecna konsul Ewa Łukowicz-Oniszczuk, która w swoim wystąpieniu podkreśliła wagę wydarzeń z dnia 11 listopada 1918 roku dla naszej historii po czasy obecne.

Niezwykle wzruszającą częścią spotkania był występ dzieci prezentujących poezję w języku polskim. Ola, Kacper i Karolina, którzy są uczniami Sobotniej Szkoły Dokształcającej im. Błogosławionego Jana Pawła II na Maspeth, NY, spisali się wspaniale. Świadczy to o tym, że w szkołach polonijnych można nie tylko uczyć się podstaw języka, ale również patriotyzmu.
Część muzyczną wypełnił występ Violetty Koss akompaniującej na pianinie śpiewanym legionowym piosenkom i pieśniom. Tu mieli okazję włączyć się do programu zebrani goście. Śpiewali wszyscy, no bo któż nie zna przynajmniej kilku zwrotek piosenki „Przybyli ułani pod okienko”, „Rozkwitały pąki białych róż” lub „O mój rozmarynie”?

Było sentymentalnie, romantycznie, nastrojowo, refleksyjnie, ale czasem i skocznie w trakcie śpiewania piosenki „Sokoły” z pokrzykiwaniem: hej, hej, hej…
W końcowej części spotkania uczestnicy mogli obejrzeć wstępną część filmu nakręconego w 20-leciu międzywojennym, według książki Andrzeja Struga „Mogiła nieznanego żołnierza”, który będzie można obejrzeć w całości w Instytucie Piłsudskiego w późniejszym terminie.
Wychodząc ze spotkania spotkałam jeszcze raz Olę, Kacpra i Karolinę i pogratulowałam im występu. Sadzę, że pozostanie w ich pamięci, że Józef Piłsudski był wielkim polskim patriotą i wodzem, a „Pierwszą brygadę” śpiewa się z dłonią na sercu…

Autor: DOROTA HALICKA