Akcja sprzątania polskiego miejsca na Greenpoincie – Pomnik ks. Studzińskiego odzyska blask

24

Grupa kilku osób pojawiła się w sobotę, 5 września, na skwerze ks. Józefa Studzińskiego, by zadbać o porządek obok niszczejącego pomnika polskiego kapłana. Podjęła także decyzję o przywróceniu pierwotnego wyglądu monumentu.

Pięciu polonijnych działaczy i osób zaangażowanych społecznie wzięło udział w zainicjowanej przez Grzegorza Worwę, prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej z Long Island, akcji sprzątania skweru ks. Studzińskiego, znajdującego pomiędzy McGuinness Boulevard, Graham Avenue oraz Driggs Avenue na Greenpoincie. Miała ona miejsce w sobotnie przedpołudnie i była jednocześnie początkiem działań zmierzających do przywrócenia temu miejscu, a zwłaszcza zniszczonemu pomnikowi, właściwego wyglądu.

Na skwerze tym znajduje się odsłonięty 15 września 1963 roku monument upamiętniający zasłużonego dla Polonii i polskiej dzielnicy ks. Józefa Studzińskiego, wieloletniego proboszcza parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Niestety, kilka lat temu został on zdewastowany i do dnia dzisiejszego nie został odnowiony. Z pomnika skradziono wartościową tablicę z informacjami o patronie tego miejsca. Poza tym bardzo często skwer oblegany jest przez bezdomnych, w konsekwencji czego jest tam wiele śmieci i nieczystości.

„Spotkaliśmy się dzisiaj na tym skwerze, by nie tylko go posprzątać, ale przede wszystkim, by zainspirować odnowienie pomnika ks. Józefa Studzińskiego, który od wielu lat stoi zniszczony – stwierdził Grzegorz Worwa, prezes KPA z Long Island. – Zadziwia mnie postawa i obojętność wielu ludzi, którzy przechodząc obok tego miejsca odwracają głowę w drugą stronę, udając, że nie widzą zniszczonego monumentu upamiętniającego księdza Studzińskiego, mającego wielki wkład w rozwój parafii św. Stanisława Kostki” – dodał inicjator sobotniego sprzątania, zaznaczając, że najbardziej jest to rażące podczas różnych procesji i przemarszów z pobliskiego kościoła św. Stanisława Kostki, np. do Polskiego Domu Narodowego „Warsaw” lub na skwer bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Prócz Grzegorza Worwy, wśród osób biorących w niej udział pojawili się również: Tadeusz Turkowski z Trenton, Mieczysław Gubernat z Greenpointu, ks. Szymon Kurpios z Manhattanu, a także Ryszard Brzozowski z Long Island, który wychował się na Greenpoincie i doskonale pamięta ks. proboszcza Józefa Studzińskiego ponieważ był jego uczniem w szkole św. Stanisława Kostki oraz ministrantem w kościele.

„Ks. proboszcz Studziński był bardzo przywiązany do młodzieży w naszej parafii, był wspaniałym człowiekiem, kapłanem i gospodarzem, który poświęcał się nie tylko dla kościoła, ale także całej Polonii” – wspominał Ryszard Brzozowski, będący także honorowym prezesem KPA na Long Island.

Po posprzątaniu skweru uczestnicy akcji podjęli decyzję, że doprowadzą także do całkowitego odnowienia pomnika upamiętniającego polskiego kapłana.

„Zrobimy wszystko, by skradziona kilkanaście lat temu płyta z informacjami o ks. Studzińskim znów pojawiła się na monumencie i by pomnik ten wyglądał tak jak powinien” – zapewnił Grzegorz Worwa. Na razie nie wiadomo, czy będzie to płyta metalowa, czy też marmurowa, jednak pewnie jest, że niebawem pomnik na skwerze ks. Józefa Studzińskiego odzyska swój dawny blask. Oczywiście wszelkie działania zmierzające do renowacji pomnika będą robione w porozumieniu z nowojorskim Wydziałem Parkowym, odpowiedzialnym obecnie za skwer, na którym znajduje się monument upamiętniający ks. Studzińskiego.

W przyszły wtorek, 15 września, minie 52. rocznica odsłonięcia pomnika ufundowanego w 1963 roku przez weteranów armii amerykańskiej – St. Stanislaus Memorial Legion – z placówki 1771. Ówczesna uroczystość przyciągnęła na Greenpoint tysiące ludzi, zarówno Polaków, jak i Amerykanów, wśród nich wielu weteranów wojennych, a także działaczy społecznych.

Autor: WueM