„Baba Jaga” była najszybsza

356
“Baba Jaga” na trasie w połowie pierwszej rundy. Wtedy jeszcze nikt nie spodziewał się, że jacht ten zwycięży w regatach ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

Doroczne Regaty o Puchar Konsula Generalnego RP w Nowym Jorku odbyły się w sobotę, 20 lipca, na zatoce Lower Bay u wybrzeży Brooklynu. Ich organizatorem był Polski Klub Żeglarski. Wystartowało osiem jachtów. Było gorąco, ale warunki do żeglowania były bardzo dobre.

O godzinie 11 rano, w siedzibie klubu na Barce w Gateway Marina, odbyła się odprawa kapitanów, którą prowadził wicekomandor Radosław Kurek. Podczas odprawy ustalona została trasa i zasady obowiązujące podczas regat. Potem załogi udały się na jachty, aby przygotować się do startu.

Odprawę kapitanów poprowadził wicekomandor klubu Radosław Kurek

Jeden po drugim jachty wypływały na silnikach z Gateway Marina. W pobliżu czerwonej boi, usytuowanej niedaleko Marine Parkway Bridge, załogi postawiły żagle i czekały na sygnał do startu.

OSIEM JACHTÓW NA TRASIE

O godzinie 13 zabrzmiała syrena i jachty ruszyły z wiatrem. Miały do pokonania dokładnie 4,5 mili morskiej. Wiatr nie był za mocny, ale jachty z postawionymi fokami i grotami płynęły w miarę szybko. Gorzej było, kiedy trzeba było zawrócić przy zielonej boi i płynąć do mety, bo wiatr zamierał i jachty niemal stawały w miejscu. Załogi miały dodatkowy problem – musiały bardzo uważać, bo po zatoce pływało wiele innych jachtów i motorówek, samotni wędkarze łowili ryby, a od czasu do czasu pojawiały się duże statki pasażerskie.

“Hunter 170” wyrusza na trasę. Załogę stanowili Iwona Wiszniewska i Tomasz Skrobecki. Niestety, jacht musiał wycofać się z regat. Obok motorówka, z której członkowie komisji regatowej obserwowali linię startu i mety

W komisji regatowej, która czuwała nad sprawnym przebiegiem zawodów i rejestracją jachtów na mecie, zasiadali: komandor Tomasz Skrobecki, wicekomandor Radosław Kurek i Andrzej Palowski. Rywalizacja trwała ponad trzy i pół godziny. Było sporo emocji, bowiem załogi ostro walczyły o zajęcie jak najlepszego miejsca.

Do regat zgłosiło się dziewięć jachtów, w tym dwa rosyjskie, ale ostatecznie wystartowało osiem. W ostatniej chwili wycofał się rosyjski jacht “Ursa Major” z kapitanem Igorem Nashevem, bo nie odpalił mu silnik i nie mógł wypłynąć z mariny. Na trasie wycofał się jacht klubowy “Hunter 170”, którym dowodziła Iwona Wiszniewska. W pewnym momencie spadł grot i już nie można było go wciągnąć na maszt.

Andrzej Palowski (z mikrofonem), przewodniczący komisji regatowej, ogłasza wyniki. Z tyłu od lewej: DJ Stefan Stefanowski, komandor PKŻ Tomasz Skrobecki, wicekomandor Radosław Kurek i zastępca konsula generalnego RP w Nowym Jorku Kamil Henne

KONSUL NA POKŁADZIE “PRIVA SEA V”

Zdecydowanie najszybszy okazał się jacht klubowy „Baba Jaga”, którym dowodził kapitan Piotr Nowicki. Była to wielka niespodzianka, tym bardziej że w skład załogi wchodzili młodzi ludzie, którzy dopiero uczą się żeglarstwa w klubie: Adam Parys i Rafał Wiśniewski.

Załoga “Aqua Sound” dzielnie walczyła z wiatrem na trasie

Drugie miejsce zajął „V&P” z kapitanem Markiem Kurkiem, a trzecie “Aqua Sound”, którym dowodził Mirosław Popławski. Jako czwarty przypłynął jacht “Spirit” z kapitanem Krzysztofem Bogdanem, a piąty – jacht “Udacza” pod dowództwem Andrzeja Palowskiego. Jako szósty przypłynął do mety “Halcyon Daze” kapitana Stanisława Górowskiego, a ostatnie (siódme) miejsce zajął jacht “Priva Sea V” z Toronto w Kanadzie, którym dowodził kapitan Jerzy Malarski.

Jacht “Priva Sea V” tuż po starcie. To tym jachtem płynął konsul Kamil Henne z żoną Moniką

Dużą niespodzianką było uczestnictwo w regatach konsula Kamila Hennego i jego żony Moniki. Oboje popłynęli na pokładzie ekskluzywnego jachtu “Priva Sea V”. Pan konsul podziękował potem wszystkim załogom za uczestnictwo w regatach i dzielną walkę. Pogratulował też zwycięzcom i wręczył im specjalne puchary.

Konsul Kamil Henne (pierwszy z lewej) wręczył puchar załodze “Aqua Sound” za zajęcie trzeciego miejsca. W środku kapitan Mirosław Popławski

„To były moje pierwsze regaty w życiu. Bardzo chciałem, abym nie przypłynął ostatni, a tu taka niespodzianka – pierwsze miejsce! Jest to efekt dobrej współpracy całej załogi – powiedział “Nowemu Dziennikowi” Adam Parys, członek zwycięskiej załogi “Baby Jagi”. – Po tym sukcesie postanowiłem, że 25 lipca popłynę z załogą ‚Baby Jagi’ w regatach dookoła Long Island. Regaty potrwają cztery dni, a do pokonania będziemy mieć 200 mil”.

Załoga “Baby Jagi”, która zwyciężyła w tegorocznych Regatach o Puchar Konsula RP (od lewej): Adam Parys, konsul Kamil Henne, Rafał Wiśniewski, Zofia Proniewska, kapitan Piotr Nowicki i Andrzej Marszałek

„Razem z Adamem uczę się żeglarstwa na kursie zorganizowanym przez Polski Klub Żeglarski – naukę rozpoczęliśmy w tym roku w kwietniu. Wcześniej liznąłem trochę żeglarstwa w Polsce. Cieszę się z naszego zwycięstwa. Skoro Adam postanowił popłynąć w regatach dookoła Long Island, to… ja też popłynę” – dodał Rafał Wiśniewski.

Po emocjach związanych z regatami, wszyscy zasiedli do pysznego obiadu przygotowanego przez członków klubu. A zwieńczeniem regat była dyskoteka na Barce, która trwała do północy. Ulubione przez żeglarzy piosenki puszczał DJ Stefan Stefanowski.

Do zobaczenia za rok na kolejnych regatach.

Jacht “Halcyon Daze” zajął 6. miejsce w regatach. A oto jego załoga (od lewej): Damian Skrobecki, siedzą Maria Tychanow i Daniela Kowalewska. Z tyłu stoją: Wiesław Koziorzębski, Teresa Koziorzębska, Rafał Piotrowski i kapitan Stanisław Górowski

*

Więcej informacji o tych wydarzeniach i o klubie można znaleźć stronie internetowej Polskiego Klubu Żeglarskiego: www.zeglarzeny.org.

Adres klubu: Gateway Marina, 3260 Flatbush Ave., Brooklyn, NY 11234.