Boże Narodzenie musi być obecne w naszych sercach

0
1

Ojcze Rafale, często można się spotkać z dyskusją na temat ważności świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, w kontekście wyższości jednych nad drugimi. Boże Narodzenie bywa wówczas postrzegane jako bardzo rodzinny czas, natomiast Wielkanoc jako kwintesencja wiary chrześcijańskiej, ponieważ wiąże się ze zmartwychwstaniem. Zatem, które święta są dla nas ważniejsze?
Zarówno Boże Narodzenie, jak i Wielkanoc są ściśle związane z okresem liturgicznym i pokazują całą misję Pana Jezusa. Święta te pozwalają nam na przejście całości życia Chrystusa od początku do końca, od narodzin aż do śmierci i zmartwychwstania. Dzięki temu mamy w pamięci obraz tego, jak to dzieło odkupienia się dokonywało. Od strony przeżywania świąt być może jest trochę racji w tym, że Boże Narodzenie jest nam nieco bliższe, ze względu na związane z nim ciepło rodzinne oraz na to, że wówczas myślimy o Panu Jezusie jako małym dziecku. Poza tym wtedy doświadczamy Boga przychodzącego do nas w sposób bardzo dostępny. Od tej strony Boże Narodzenie wydaje się ważniejsze. Z kolei Wielkanoc jest znacząca z innego powodu. Święta te są kompilacją wiary chrześcijańskiej, której fundamentem jest Misterium Paschalne, czyli męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Ta triada powoduje, że Wielkanoc jest dla nas najważniejsza, w dodatku pierwotnie była ona jedynym świętem w chrześcijaństwie. Boże Narodzenie zaczęto obchodzić nieco później, w momencie kiedy Kościół zaczął ewangelizować różne ludy i narody. Wówczas próbowano ludziom pomóc zrozumieć, kim jest Bóg. Jedna z teorii mówi o tym, że święta te powinno się obchodzić podczas przesilenia, przez co podkreśla się wyższość światła nad ciemnością.

Kiedy właściwie rozpoczyna się okres świąteczny? Pytam o to, ponieważ często choinki pojawiają się w naszych domach już na początku grudnia, a w komercyjnym aspekcie – zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych – Boże Narodzenie rozpoczyna się już nawet na początku listopada.
Obecnie z Bożym Narodzeniem wiąże się dosyć mocny akcent komercyjny, w którym dużą rolę odgrywa handel i możliwość zakupu różnych rzeczy, dlatego też w tym kontekście przygotowanie do tych świąt rozpoczyna się bardzo wcześnie. Natomiast nie jest to czas bożonarodzeniowy. Dla wiernych okres świąteczny poprzedzony jest Adwentem, dzielącym się na dwie części. Pierwsza trwa od jego rozpoczęcia do 16 grudnia i jest w niej akcentowany moment przyjścia Pana Jezusa na końcu czasów. Z kolei druga część, rozpoczynająca się 17 grudnia, przygotowuje nas bezpośrednio na jego przyjście. Dlatego też teksty liturgiczne i poszczególne czytania mają już zabarwienie bliskie Bożemu Narodzeniu. Okres Adwentu jest czasem stanowiącym wezwanie do nawrócenia i w jego trakcie nie powinno być jeszcze radosnego przeżywania świąt. W V wieku w Galii ludzie przeżywali ten okres przygotowania bardzo surowo oraz radykalnie i wiązał się on z postami i umartwieniami. Z kolei w V i VI wieku w Kościele rzymskim to przygotowanie było radosne i stanowiło preludium do Bożego Narodzenia. W związku z tym pojawiła się w Kościele debata, w jaki sposób akcentować Adwent – czy jako radosne i optymistyczne przeżywanie czasu oczekiwania na narodziny Jezusa Chrystusa, czy też powinno się go połączyć z tym drugim charakterem. Dlatego też z jednej strony mamy wezwanie do nawrócenia poprzez przywołanie postaci św. Jana Chrzciciela, ale z drugiej strony podkreśla się, że jest to czas oczekiwania na przyjście Pana Jezusa. W efekcie tego np. 16 grudnia mieliśmy niedzielę zwaną Gaudete z różowym kolorem szat liturgicznych, które pojawiają się bardzo rzadko, bo tylko dwa razy w roku, w 3. niedzielę Adwentu i 4. niedzielę Wielkiego Postu, i oznaczają przygotowanie i oczekiwanie na Jezusa Chrystusa.

Co należy zrobić, żeby dobrze przeżyć święta Bożego Narodzenia?
Należy zwrócić uwagę na duchowe i religijne przygotowanie się do tych świąt. Najlepszym krokiem jest zintensyfikowanie swojego życia pod kątem czynienia dobra, co w okresie Bożego Narodzenia jest szczególnie ważne ze względu na jego rodzinny charakter. Warto się także zastanowić, jak bardzo nasze życie jest rzeczywistym darem dla innych, dla ludzi żyjących wokół nas, dla społeczności, w której mieszkamy. Ważną rzeczą jest także dążenie do życia w jedności. Pan Jezus często udawał się do tych, którzy byli ówczesnymi odrzutkami społeczeństwa. Dlatego też Boże Narodzenie jest również po to, żebyśmy potrafili odkrywać bogactwo w każdej osobie. Moment, w którym dzielimy się opłatkiem, jest dobrą okazją, by poprosić o przebaczenie za wszelkie błędy i krzywdy wyrządzone innym w ciągu całego roku. Dzięki temu ten szczególny świąteczny czas rozpoczniemy z czystą kartą. Matka Teresa z Kalkuty zawsze mówiła, że Boże Narodzenie zawsze najpierw musi być obecne w naszych sercach, żeby było pełne, a nie stanowiło tylko pustej celebracji.

Ze świętami Bożego Narodzenia związanych jest wiele tradycji i zwyczajów zarówno wywodzących się z tradycji kościelnych, jak i świeckich. Które z nich są najważniejsze, na które należy zwrócić szczególną uwagę?
Naszą ważną polską tradycją świąteczną, ale obchodzoną także na Litwie, Białorusi czy Ukrainie, jest – wspomniane wcześniej – łamanie się opłatkiem. Jest to zwyczaj prawie nieznany w innych miejscach, również w Stanach Zjednoczonych, chociaż tutaj, pracując z Amerykanami wiem, że bardzo im się podoba ta nasza tradycja. Nawet niektórzy z nich, a zwłaszcza ci mający kontakt z polskimi księżmi, zaczynają ją przejmować i adaptować przy swoich stołach bożonarodzeniowych. Co prawa nie jest to robione w Wigilię, tak jak u nas – ponieważ nie mają oni zwyczaju spożywania takiej kolacji – ale robią to w Boże Narodzenie. Dla nas, Polaków, łamanie się opłatkiem jest jedną z najważniejszych tradycji, bo pokazuje istotę świąt. Z jednej strony, podobnie jak w przypadku chleba eucharystycznego, jest to symbol jedności z Panem Jezusem, który kiedyś przyszedł w postaci małego dzieciątka, a teraz przychodzi do nas w postaci eucharystycznej. Z drugiej strony, w momencie, kiedy kapłan łamie chleb eucharystyczny, to wówczas również akcentuje element dzielenia i ofiarowania siebie innym. Dlatego też opłatek jest znakiem, że my również dajemy siebie innym ludziom. Łamanie się opłatkiem jest elementem naszej, polskiej tradycji, która być może czasem nie jest aż tak dokładnie odczytywana, ale ma bardzo dobry i głęboki przekaz bożonarodzeniowy. Poza opłatkiem, dla nas, Polaków, bardzo ważną rolę odgrywają kolędy. Jeżeli porównamy się z innymi krajami, to mamy ich najwięcej na świecie i stanowią one nasz wielki skarbiec. W dodatku polskie kolędy posiadają mocny element religijny i teologiczny. Nie są to tylko piosenki czy przyśpiewki świąteczne, tylko utwory wyrażające całą tajemnicę przeżywania Bożego Narodzenia i celebracji z nim związanej.

Bardzo duże znaczenie ma również pasterka, czyli nocna msza, która mimo że odprawiana jest w wielu krajach, to jednak przez Polaków jest chyba szczególnie celebrowana i lubiana.
Faktycznie jest to tradycja obecna w całym Kościele powszechnym. W Stanach Zjednoczonych jest to tzw. Shepherds' Mass, czyli msza pasterzy, którzy dotarli do narodzonego Jezusa pod osłoną nocy, w dodatku nie wiadomo o której godzinie. Przyjmuje się, że właśnie była to północ. Pasterka rzeczywiście jest dla nas bardzo ważna, ponieważ stanowi szczególny moment celebrowania Bożego Narodzenia. Poza tym dla nas ważną sprawą jest chęć doświadczenia bardzo głębokiej wiary, przez co staramy się być na pasterce, bo bez niej nie da się dobrze przeżyć momentu, w którym rzeczywiście uświadamiamy sobie, dlaczego świętujemy. To dowód na to, że nie chodzi nam tylko o jakąś pustą celebrację, ale o coś więcej, o narodzenie Jezusa.

Każdy z nas na pewno ma w swojej pamięci wspomnienia z Wigilii czy też świąt Bożego Narodzenia, które głęboko utkwiły mu w pamięci. Czy ojciec mógłby się podzielić z czytelnikami swoimi niezapomnianymi świątecznymi przeżyciami?
Mam dwa takie wspomnienia. Gdy byłem dzieckiem, zawsze z utęsknieniem oczekiwałem na gwiazdkę, z którą związane były prezenty. Wówczas mieliśmy także okazję spędzać święta w bardzo dużym gronie, ponieważ cała nasza liczna rodzina mieszkała blisko siebie. Drugie wspomnienie dotyczy nieco późniejszego okresu mojego życia. Jako że wychowałem się na Śląsku, to w pamięć zapadła mi celebracja pasterki, podczas której grała orkiestra górnicza. Jej członkowie ubrani w odświętne stroje oraz ich gra stanowiły bardzo mocny akcent ówczesnej pasterki.

A w jaki sposób ojciec planuje spędzić tegoroczną Wigilię oraz święta Bożego Narodzenia?
Na pewno Wigilię i święta spędzę ze wspólnotą zakonną, której jestem członkiem. W tym roku planujemy przeżyć ten czas z kilkoma parafianami, by nie były to święta, podczas których ktoś zostaje sam. W końcu w naszej, polskiej tradycji jest jeszcze jeden szczególny element bożonarodzeniowy, związany z pozostawieniem jednego wolnego miejsca przy stole wigilijnym dla osoby potrzebującej czy też dla niespodziewanego gościa. Dlatego też staramy się w tym roku, na miarę naszych możliwości, spędzić Wigilię Bożego Narodzenia razem z kilkoma naszymi parafianami. Oczywiście w centrum świętowania będzie sprawowanie w naszym kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika uroczystej pasterki – mszy o północy. Już teraz gorąco zapraszam wszystkich do wspólnego uczestniczenia w tej wyjątkowej modlitwie.

Korzystając z okazji chciałbym wszystkim czytelnikom „Nowego Dziennika” złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji nadchodzących świąt Narodzenia Pańskiego. Życzmy sobie, abyśmy przeżyli prawdziwie Boże Narodzenie, by było ono czasem wyrażania radości z tego, że Bóg jest blisko nas i pragnie wraz z nami przemierzać drogę naszego życia.

Autor: ROZMAWIAŁ: WOJTEK MAŚLANKA