Do kraju tego…

174
Prezes Centrali Polskich Szkół Dokształcających Dorota Andraka oraz dyrektorka szkoły Katarzyna Pawka podziękowały nauczycielom za ich serce i pracę, wręczyły dyplomy i kwiaty ZDJĘCIA: ARCHIWUM SZKOŁY im. A. JANTY-POŁCZYŃSKIEGO

Mam wielką przyjemność i zaszczyt od 1996 roku pracować w wyjątkowym miejscu, jakim jest Polska Szkoła Dokształcająca imienia Aleksandra Janty-Połczyńskiego w Lakewood, NJ. Stała się dla mnie jeszcze bardziej szczególna po 19 grudnia 2021 roku. Był to dzień, który w naszych planach miał w końcu pozwolić cieszyć się z zaległego jubileuszu 25-lecia szkoły i 15-lecia Dziecięcego Zespołu Pieśni i Tańca „Maki” działającego przy tej szkole.

Wiele planów i marzeń, które wiązaliśmy z 26 kwietnia 2020 roku, musieliśmy skondensować w jedno popołudnie 19 grudnia 2021 roku. Wcześniej, każdego roku uczniowie przygotowywali cudowne widowisko bożonarodzeniowe w szkolnym audytorium, a tymczasem – dzięki wsparciu Polsko-Słowiańskiej Federalnej unii Kredytowej i United Poles Credit Union – mieliśmy możliwość zorganizować nasze szkolne jubileusze w zabytkowym teatrze The STRAND Center for The Arts w Lakewood, NJ.

Oczywiście pojawiły się pytania, które wszystkim spędzały sen z powiek: czy damy radę przygotować program? Czy znów wszystko nie zostanie odwołane z powodu obostrzeń wynikających z pandemii koronawirusa? Czy Robert Michalik, choreograf „Maków”, jest w stanie przygotować program z zespołem w zupełnie nowym składzie, mając na to tylko 3 miesiące?

Serca biły coraz szybciej, lecz nie ustępowaliśmy w przygotowaniach. „Maki” ćwiczyły intensywnie w poniedziałki i dodatkowo w sobotnie poranki. Nauczyciele pracowali nad inscenizacją wprowadzającą w nastrój Bożego Narodzenia. Wreszcie nadszedł utęskniony poranek. Ku mojemu zaskoczeniu, o godzinie 9 rano oczekiwała na mnie duża grupa rodziców gotowych do pomocy. W ciągu dwóch godzin teatr zamienił się w bożonarodzeniowe Betlejem wypełnione ogromnymi donicami z kwiatami. Korytarz zamienił się w „cepelię” wypełnioną lalkami w strojach, gorsetami krakowskimi i rzeszowskimi, plakatami o działalności zespołu, jednym słowem – polską tradycją ludową. Muszę dodać, że do tego piękna folkloru dołączył Ryszard Druch, który zaprezentował prace malarskie studentek Akademii Sztuk Pięknych Druch Studio Gallery w Trenton, NJ, pokazujące piękno krajobrazu. Krzysztof Czuj, polonijny rekonstruktor historyczny, zaprezentował wystawą polskich mundurów i szabel, a redaktor Janusz Szlechta – swoją najnowszą książkę „Lot w stronę wolności”.

Ojciec Jan Pastuszczak i o. Waldemar Łątkowski (z prawej) odprawiają mszę dziękczynną
za szkołę, jej uczniów, rodziców i nauczycieli w kościele St. Mary of the Lake

Ten ważny dla nas jubileusz nie miałby takiej doniosłości i znaczenia, gdyby nie opieka Tego, który jest ponad nami. Dlatego też o godzinie 13 rozpoczęliśmy świętowanie od mszy dziękczynnej w kościele St. Mary of the Lake, którą celebrowali: wieloletni przyjaciel szkoły ojciec Waldemar Łątkowski, który przybył do nas z odległego Chicago i o. Jan Pastuszczak – nasz miejscowy duszpasterz, pracujący w parafii Our Lady of Guadalupe, gdzie szkoła ma swoje zajęcia. Oprawa mszy poprzez udział młodzieży, śpiew i dźwięk gitary napełniły nas wszystkich tęsknotą za młodzieńczymi, oazowymi mszami w czasach, które już  bezpowrotnie minęły. Uczniowie ofiarowali dla parafii ikonę Matki Bożej Nieustającej Pomocy – tym samym obiecując modlitwę podczas czwartkowej nowenny. Już wtedy wiedziałam, że wszystkie nasze plany uda się zrealizować, że idziemy na dalsze świętowanie do odległego o zaledwie cztery ulice teatru z tęsknotą „Do kraju tego”. Taki właśnie tytuł nadaliśmy naszemu przedstawieniu.

Katarzyna Pawka – dyrektorka Polskiej Szkoły im. Aleksandra Janty-Połczyńskiego
w Lakewood, NJ, wita uczestników uroczystości

Aby wszystkie myśli skupić na akcji widowiska, mieliśmy okazję wcześniej nacieszyć się swoją obecnością, posilić polskimi wypiekami i kanapkami. Wśród gości pojawili się górale (Ewa Osemlak, Robert Jagódka), księża, siostry zakonne i Wielka Marszałek Parady Pułaskiego 2020-2021 Jadwiga Kopala. Przybył zarząd Centrali Polskich Szkół Dokształcających: prezes dr Dorota Andraka, sekretarz finansowy Waldemar Kułakowski, prezesi terenowi Anna Tracz (dyrektor naszej szkoły w latach 1999-2009) i Wioletta Jusińska  i wielu innych gości (nie tylko polskojęzycznych). Na widowni w teatrze była liczna grupa Amerykanów, a wśród nich wnuk założyciela teatru w Lakewood, który z wielką radością przybył na to widowisko. Było mi niezmiernie  miło zobaczyć wszystkich!

Zespół „Maki” śpiewa kolędę „Lulajże Jezuniu”, przy mikrofonie Anna Wolak

Kiedy o godzinie 15 pogasły światła, a w dali zaczęły pojawiać się bliskie naszemu sercu obrazy z cudownym głosem Stana Borysa śpiewającego „Moją piosnkę”, byliśmy zachwyceni. Czymże bowiem jest pamięć, jeśli nie podróżą w czasie, ku temu co minione. Najbardziej zadziwiające jest to, że im dalej jesteśmy od tego, co przeżywaliśmy, tym silniej za tym tęsknimy. Przywołując dawne chwile i czasy, a także ludzi, których nosi się w sercu, których każde wypowiedziane słowo wybrzmiewa w myśli, zabrałam wszystkich w świat wspomnień i refleksji związanych z tradycją i tożsamością. 25 lat to czas sercem mierzony, to historia szkoły nierozerwalnie związana z pięknem krajobrazu rodzinnych stron, dlatego na ekranie przewijały się obrazy polskich miast i krain geograficznych. A ja – chociaż marzyłam o tym, żeby zgromadzić i połączyć pokolenia tych, którzy wspominają i ciągle na nowo przeżywają swoje młodzieńcze pasje i tych, którzy dopiero co weszli w nurt rzeki niosącej piękno kultury i tradycji ludowej – sama czułam radość, a jednocześnie tęsknotę. Teraz już wiem, że podobne odczucia mieli wszyscy obecni na sali. Ostatnie miasto, które zobaczyliśmy na ekranie, to Częstochowa.

Nasze myśli skupiły się na tym, w kogo i w co tak naprawdę wierzymy. Wtedy już z zamyślenia wyrwały nas dźwięki poloneza na melodię kolędy „Bóg się rodzi”, bo już wtedy zaczęło się rodzić w naszych sercach coś wielkiego. Młodzi tancerze „Maków” urzekli nas, pokazali, że rodzi się maleńka, a jakże wielka miłość. Płynąca muzyka, lekkość i dziecięcy wdzięk 14 tańczących osób odzianych w cudowne stroje, poniosły nas myślami do kraju tego… Po serii tańców krakowskich, kolędach, dekorowaniu choinki i wreszcie śpiewie dzieci z życzeniami “Po kolędzie chodzimy”, przyszła pora na zadumę.

Lajkonik (Robert Michalik) tańczy z zespołem “Maki”

Nauczyciele z niezwykłą swobodą i wdziękiem opowiadali swoim uczniom, ich rodzinom i bliskim o: choince, stole wigilijnym, opłatku, pasterce, kolędach i prezentach. Wszystko to działo się z udziałem Józefa i Maryi. Na koniec uczniowie podsumowali te refleksje słowami:  “Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, bo dobrze widzi się tylko sercem”

Wtedy nasze serca skierowały się ku górom i góralskiej muzyce. Wiązanka tańców góralskich i śpiew wzbudziły i ożywiły wszystkich obecnych, a gromkim brawom nie było końca. Tancerze sunęli po deskach teatru, jakby tańczyli w obłokach. To dzięki intensywnej pracy choreografa Roberta Michalika, który w swoim wystąpieniu skierował wiązankę ciepłych słów w kierunku swoich podopiecznych. „Chciałbym, żeby zarażali wszystkich radością i miłością do tańca” – stwierdził. Pan Robert zaraża nas wszystkich od 15 lat dlatego, że w jego zespole na przestrzeni tych lat tańczyło 101 uczniów. Mamy nadzieję, że przy takiej energii i poświęceniu opiekuna będzie ich więcej!

Ten entuzjazm doceniła prezes Centrali PSD dr Dorota Andraka nagradzając go dyplomem, a rodzice ofiarowali mu ogromny kosz biało-czerwonych kwiatów.

Członkowie zespołu „Maki” wraz z choreografem Robertem Michalikiem (w środku) otrzymali dyplomy z rąk dyrektorki szkoły Katarzyny Pawki (z lewej, przy mikrofonie)
oraz owacje na stojąco od publiczności

Lista osób związanych w  różnoraki sposób z zespołem jest bardzo długa. Znalazła się na zapisanych kartach Księgi Pamiątkowej wydanej w 2020 roku.

Jednak szkoła to przede wszystkim oddane i pełne zapału osoby o wielkim sercu, które tworzą Grono Pedagogiczne. Właśnie w tym dniu nauczyciele zostali docenieni i nagrodzeni za lata pracy. 22 lata pracuje w szkole zastępca dyrektora Anna Warchoł, 21 lat Ewa Juźwiak, 14 lat Lila Podolańczuk. Duże jest grono tych, którzy podjęli ze mną trud prowadzenia tej szkoły przed 12 laty.

Dopełnieniem działalności naszej placówki są komitety rodzicielskie, będące wyrazicielami zaangażowania i troski rodziców. Nasza szkoła jest pod serdecznym i opiekuńczym patronatem Polish Heritage Center z prezesem Mirosławem Kwiatkiem i członkami.

Dla mnie doniosłym momentem było zakończenie, kiedy mogłam podziękować uczniom i absolwentom. Możecie być dumni ze swojej polskości, bądźcie wdzięczni swoim rodzicom za wytrwałość w przekazywaniu wam miłości do kraju tego, do Polski. Kochani, zmienia się obraz współczesnego świata, zmieniają się marzenia i dążenia młodych ludzi, ale jedno jest niezmienne – każdy chce doznać szczęścia, być zauważonym i docenionym. Jestem pewna, że poznając polskich bohaterów pokochacie ich, a tym samym będą to wasi idole. Młodzi przyjaciele, sięgajcie gdzie wzrok nie sięga!

Wystawa pokazująca historię i dorobek zespołu „Maki”

Mam ogromną nadzieję i życzenie, aby ta szkoła przez wiele, wiele lat kontynuowała polskie tradycje w maleńkim skrawku ziemi na południu New Jersey, gdzie dominują mieszkańcy wyznania mojżeszowego i ludność hiszpańskojęzyczna. Wszystkim, którzy przejmą to dzieło w przyszłości życzę, aby pielęgnowali z sercem i oddaniem tradycje i aby pamiętali o tym, co przekazał nam w swoim wierszu Cyprian Kamil Norwid:

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

Dla darów Nieba…

Tęskno mi,  Panie…

***

Od redakcji: Więcej informacji o Polskiej Szkole im. Aleksandra Janty-Połczyńskiego w Lakewood oraz o Zespole „Maki“ można znaleźć na stronie: www.lakewoodpolishschool.com