Dowód istnienia – wystawa Magdaleny Batog w Skulski Art Gallery

175
Tomasz Szybowski, prezes Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, powitał artystkę Magdalenę Batog (pierwsza z prawej) i oficjalnie otworzył wystawę. W środku – Aleksandra K. Nowak, dyrektorka Galerii Skulskiego ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

W Skulski Art Gallery Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, NJ, w piątek, 8 listopada odbył się wernisaż fotografii Magdaleny Batog, polskiej artystki z Krakowa. Jest to jej pierwszy pobyt w USA i pierwsza wystawa. Wystawę zatytułowaną „Proof of Existence”, czyli „Dowód istnienia”, można oglądać do końca listopada.

Na ścianach zawisło blisko 40 ciekawych, wręcz intrygujących zdjęć. Ich tytuły dają wiele do myślenia: „Don Kichot”, „Wyjście”, „No signal”, „Hit the road”, „Sweet home”, „Przemijanie”. Jest to wystawa złożona z czarno-białych fotografii. Tylko jedno zdjęcie, przy wejściu, jest kolorowe – to jest taki rodzynek. Artystka przygotowała też pięknie wydany, niewielkich rozmiarów, album ze zdjęciami, który każdy uczestnik wernisażu mógł zabrać do domu. Wernisaż przyciągnął dużą liczbę miłośników sztuki, a przede wszystkim fotografii. Informacja o wystawie ukazała się w kilku lokalnych gazetach, z którymi Galeria Skulskiego współpracuje, m.in. w „Suburban News”.
Otwarcia wernisażu dokonał Tomasz Szybowski – prezes Polskiej Fundacji Kulturalnej, w towarzystwie Aleksandry Nowak – dyrektor artystycznej galerii.

Widzowie oglądają zdjęcia. Mieli też okazję porozmawiać z artystką

– Jestem po raz w pierwszy w Stanach Zjednoczonych – przyleciałam wraz z mężem, Piotrem – i bardzo się cieszę, że mogę zaprezentować państwu moje prace – powiedziała Magdalena Batog. – Skąd się wziął pomysł tej wystawy? Otóż 5 lipca 2018 roku spalił się nasz rodzinny dom. Spaliło się praktycznie wszystko. Jedyna rzecz, jaka ocalała z ognia, to był mój aparat fotograficzny. Potraktowałam to jako znak i stwierdziłam, że należy wyjść z ukrycia i to wszystko, co robię, zacząć pokazywać ludziom. Dzięki temu tutaj jesteśmy i możecie państwo zobaczyć to, co przez półtora roku udało mi się sfotografować. Dla mnie te wszystkie zdjęcia wiążą się z… drogą, czyli przemierzaniem przestrzeni – podkreśliła artystka. – Bardzo dziękuję pani Aleksandrze Nowak za to, że otworzyła galerię dla moich zdjęć – powiedziała na koniec.

Maxine King (z lewej) kupiła dwa zdjęcia artystki „No signal“ (trzyma je w dłoniach) i „Venus“ – trzyma je autorka Magdalena Batog (z prawej). W środku – znana, świetna fotograficzka Hanna Bielawski

MAGDALENA BATOG urodziła się w Krakowie. Jest absolwentką Wydziału Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ukończyła również Studium Fotografii Politechniki Krakowskiej. Jej zdjęcia były pokazywane na wystawach w Berlinie, Mediolanie i Lubljanie. W tym roku swoje prace prezentowała na Krakowskim Kazimierzu, w ramach Fringe Photo Festival 2019, na Bielskim Foto Art Festiwalu oraz na wystawie WPA – Warsaw Photography Awards. Została wyróżniona za swoją twórczość podczas 10. Edycji Ogólnopolskiego Konkursu Fotograficznego Portret – 2019.
– Inspiracji mam wiele – powiedziała artystka „Nowemu Dziennikowi”. – Doceniam zarówno Koudelkę, Salgado, ale też Gruyaerta, choć moje ukochane zdjęcie zostało wykonane przez mojego tatę i to ono zaraziło mnie miłością do fotografii. Fotografowanie daje mi przestrzeń wolną od myślenia. W tym świecie nie ma miejsca na rzępolenie umysłu. To wymiar, w który wpadam bez reszty, zapominając o tak zwanej codzienności. Jest w nim miejsce na wyobraźnię i dla emocji: radości, bólu, cierpienia, nadziei, melancholii. To wszystko można uchwycić i – jak mówiła Wisława Szymborska – ‚zatrzymać czas’. Gdy fotografuję, jestem obecna tu i teraz. Przyglądam się chwili i próbuję okiełznać niekończący się ruch. Żegnam miniony moment z szacunkiem, bez żalu, aby pójść dalej, do kolejnej odsłony, aby się nad nią pochylić – podkreśliła Magdalena Batog.

Wspólne zdjęcie uczestników wernisażu z artystką Magdaleną Batog i jej mężem Piotrem (pierwszy z prawej) FOTO: ZYGMUNT SZCZEPANOWICZ



W Galerii Skulskiego występują i prezentują swoje prace artyści lokalni i o sławie międzynarodowej. Od 1984 roku, czyli od momentu powstania galerii, urządzono tu ponad 160 wystaw prac artystycznych, na których prezentowali swoją twórczość między innymi: rzeźby – Lubomir Tomaszewski, Piotr Woroniec, Andrzej Pityński, obrazy – Alojzy Balcerzak, Nikifor, Jun Guang Yu, Aleksandra K. Nowak, gobeliny – Nina Kędzierska, plakaty – Rafał Olbiński, grafikę – Jan Lebenstein, kolaże – Marcello Truppy. Były też wystawy grupowe, m.in. artystów stowarzyszonych w The Guild of American Papercutters oraz Woodbridge Art Group. Każdego roku organizowanych jest tu około10 wystaw w okresie od września do lipca, z przerwą wakacyjną. Mimo, że szczególną atencją darzy się artystów polskiego pochodzenia, to zapraszane są też osoby innych narodowości.
Dyrektorem galerii jest znana artystka malarka Aleksandra K. Nowak.