Drogie, ale się sprzedają

0
3

W drugim kwartale 2013 liczba mieszkań wystawionych na sprzedaż na Manhattanie spadła do rekordowo niskiego poziomu 4795 lokali (to o 31,3 procent mniej niż w tym samym okresie 2012 r.), co stawia kupujących przed ograniczonym wyborem.

Dla porównania – najwięcej mieszkań, bo aż 12 336, wystawionych było na sprzedaż na Manhattanie w pierwszym kwartale 2009 r.

Dzięki niskiemu oprocentowaniu, cenom, które inwestorom wydawały się atrakcyjne, atmosfera na manhattańskim rynku nieruchomości wróciła do czasów sprzed upadku Lehman Brothers i sprzed klifu fiskalnego, kiedy rynkiem rządził optymizm i trend zakupowy.

Rynek manhattański w drugim kwartale br. doświadczył wzrostów cen sprzedaży (18,8 procent w porównaniu z rokiem poprzednim), ale jak podkreśla najnowszy raport firmy brokerskiej Douglas Elliman, na rynku tym nastąpiło największe ożywienie od 2007 r.

„To, że stopy procentowe zaczynają rosnąć po tym, jak spadły do bardzo, bardzo niskich poziomów, wcale nie odstrasza ludzi od kupna, a wręcz przeciwnie – powoduje, że zaczynają się interesować rynkiem – mówi Dottie Herman z Douglas Elliman. – Natomiast to, że trudno o kredyt, trzyma ceny w ryzach”.

Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiał „New York Times”, rynek w 2013 r. to nadal rynek, na którym sprzedawca stawia warunki – prawie 98 procent sprzedających uzyskało w tegorocznych transakcjach cenę, o którą prosiło. Przy czym nieruchomości po wystawieniu na sprzedaż czekają na nabywcę średnio 103 dni, 18 procent krócej niż rok temu. Wśród kupujących natomiast dominują doświadczeni inwestorzy, którzy nie zainteresują się nieruchomościami wystawionymi na sprzedaż za cenę większą, niż można by się spodziewać.

Wiele też jest kupców z zagranicy. „Ludzie z całego świata chcą mieszkać albo mieć mieszkanie w Nowym Jorku. Stąd tak mało jest dostępnych lokali” – zwracają uwagę przedstawiciele Corcoran Group.

Obserwatorzy rynku nie przewidują, że dojdzie do bańki spekulacyjnej, jak to miało miejsce w 2008 r. Obecnie ceny i oprocentowanie kredytów idą w górę stopniowo, a nie skokowo, jak 5 lat temu. Według raportu Douglas Elliman, w drugim kwartale br., średnia cena sprzedanej rezydencji na Manhattanie wyniosła 1,45 miliona dolarów i była o 1 procent wyższa niż rok temu o tej samej porze (oraz 5,2 procent wyższa niż w pierwszym kwartale br.).

Średnia (mediana) cena za kawalerkę wynosi obecnie 419 000 dol. (19,7 procent więcej niż rok temu); a średnia cena za mieszkanie jednosypialniowe – 665 000 dol. (2,3 procent więcej niż w ub. roku). Mieszkania trzysypialniowe sprzedają się za 2,62 miliona dolarów (wzrost o 6,7 procent).

„Ceny kawalerek i mieszkań jednosypialniowych konsekwentnie idą w górę, ale nie obserwujemy gwałtownych skoków cenowych – mówi szefowa  Halstead Property. – Inwestorzy nie przeinwestowują; wszystkie parametry rynku zachowują się na zdrowym poziomie”.

Jedyna rzecz, która sprawiłaby, że rynek ten stałby się zdrowszy i bardziej wyważony, to więcej nieruchomości dostępnych dla kupców – dodają inni eksperci.

Autor: AS, (R)