Dwujęzyczność – dar o wielu obliczach

70

Trzy tygodnie dzielą nas od pierwszego w historii dnia związanego z pielęgnacją oraz celebrowaniem języka polskiego. Inauguracja tego święta będzie miała miejsce 10 października, a proklamacja Polonijnego Dnia Dwujęzyczności odbyła się tydzień temu, w niedzielę, 13 września, w DeLamar Mansion, w którym mieści się Konsulat Generalny RP na Manhattanie.

Każdy polski język kocha, kto mój brat,
Papa w tym języku kochał cały świat.
Wszystko w nim wyrazić mogę to co chcę,
Śpiewać mogę – mamo, tato kocham Cię.

          „Trzy słowa” Piotr Rudziński

“Dwujęzyczność jest darem, który wzbogaca osobowość i poszerza perspektywy, wzmacnia więzi z obydwoma krajami, ułatwia naukę oraz rozwiązywanie problemów, odpowiada za większą kreatywność i elastyczność umysłową” – czytamy w proklamacji Polonijnego Dnia Dwujęzyczności, którą podczas niedzielnej uroczystości odczytała konsul generalna RP Urszula Gacek i jej zastępca Mateusz Stąsiek. Dokument ten został także podpisany przez reprezentantkę polskiego rządu w Nowym Jorku oraz Andrzeja Cierkosza, prezesa Fundacji Dobra Polska Szkoła, która była inicjatorem nowego polonijnego święta. Pod proklamacją – ale już w Polsce – złoży także swój podpis Justyna Janiszewska, prezes Fundacji Edukacja dla Demokracji, wspierającej inicjatywę Dobrej Polskiej Szkoły.

„Ustanowienie Polonijnego Dnia Dwujęzyczności ma na celu przypominanie nam, Polakom zamieszkałym poza granicami Polski, o ogromnej roli, jaką stanowi ojczysty język w naszym życiu, oraz jak istotne jest jego przekazywanie najmłodszym pokoleniom w celu podnoszenia ich świadomości kulturowej i doskonalenia wiedzy o kraju ich przodków” – czytamy dalej w proklamacji, i o tym mówili także pomysłodawcy tego dnia oraz goście zaproszeni na uroczystość jego ustanowienia.

O genezie tego święta i jego idei mówiła m.in. Eliza Sarnacka-Mahoney, dziennikarka portalu Dobra Polska Szkoła (a także felietonistka „Nowego Dziennika”) i zarazem pomysłodawczyni Polonijnego Dnia Dwujęzyczności. Podkreśliła ona także rolę, jaka spoczywa na Polakach mieszkających poza granicami kraju oraz konieczności ich zaangażowania w odbudowę wizerunku Polski i Polaków.

„Imigrant jest najważniejszym ambasadorem swego kraju. Jego wpływ na to, jaki kształtuje się wizerunek jego ojczyzny za granicą jest ogromny, może być wręcz decydujący – zaznaczyła Sarnacka-Mahoney. – To nie władze i nie polscy politycy, lecz właśnie my, imigranci, jesteśmy na co dzień najważniejszymi ambasadorami Polski, jej wartości i jej interesów poza jej granicami” – wyjaśniała pomysłodawczyni święta, które ma pomóc w propagowaniu tych idei oraz wprowadzaniu ich w życie.

Podczas proklamacji nowego polonijnego święta mówiono również o znaczeniu dwujęzyczności w rozwoju dzieci, kultywowaniu polskich tradycji oraz korzyściach płynących ze znajomości języka ojczystego. Wspominała o tym m.in. konsul generalna Urszula Gacek, obrazując to przykładem znanym z własnego doświadczenia.

„Język polski uchodzi za jeden z najtrudniejszych języków na świecie” – podkreśliła konsul. Jako osoba urodzona i wychowana w Wielkiej Brytanii zapewniła również, że dzieci są w stanie opanować w stopniu doskonałym zawiłości polskiej gramatyki, ortografii i mowy.

„Dzięki temu treningowi z łatwością będą się uczyć innych języków i innych umiejętności, które po 'chrząszcz brzmi w trzcinie' będą dziecinną zabawką” – twierdziła reprezentantka polskiego rządu, świetnie władająca zarówno językiem angielskim, jak i i polskim, co – jak dodała – na pewno pomogło jej zostać konsulem generalnym RP w Nowym Jorku.

Wspominał o tym również prof. Jan Miodek, który – w związku z tym, że nie mógł osobiście wziąć udziału w niedzielnej uroczyści – wygłosił swój wykład z telebimu. Językoznawca, sprawujący honorowy patronat nad Polonijnym Dniem Dwujęzyczności, zaapelował do osób mieszkających poza granicami Polski, by w związku z nauką języka polskiego nie obawiali się, że ich pociechy w przyszłości będą miały jakikolwiek problem z językiem obowiązującym w kraju, w którym przebywają.

„Nie bójcie się państwo o angielszczyznę czy niemczyznę, czy język francuski swoich pociech. Mówicie do nich tylko po polsku, a dziecko i tak w waszej rodzinie będzie najlepsze, jeśli chodzi o umiejętność posługiwania się językiem angielskim, niemieckim, francuskim czy jakimkolwiek innym. Nie odbierajcie dziecku tego niezwykłego kapitału, jaką jest perfekcyjna znajomość języka ojczystego, która w przyszłości może zaowocować” – podkreślił językoznawca. Prof. Miodek powołał się przy tym na obserwacje pewnej polsko-amerykańskiej rodziny będącej jego sąsiadami i wychowującej swoje córki w dwóch językach.

Dwujęzyczność, a zwłaszcza korzyści z niej płynące komplementowała również prof. Katarzyna Kłosińska, sekretarz Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN. Językoznawca, która była gościem honorowym niedzielnej uroczystości, nie kryła radości z ustanowienia Polonijnego Dnia Dwujęzyczności.

„Będzie to przypomnienie osobom polskiego pochodzenia, jak ważne jest pielęgnowanie tradycji jednej z ojczyzn, a język jest jednym z jej elementów. Jeśli ktoś jest wtopiony w środowisko innojęzyczne, trudniej mu zachować polski język, dlatego jest to fajna inicjatywa” – podkreśliła prof. Kłosińska.

„Ustanowienie nowego święta w kalendarzu polonijnych wydarzeń – Polonijnego Dnia Dwujęzyczności – jest ukoronowaniem wszystkich dotychczasowych działań, które robiliśmy na naszym portalu Dobra Polska Szkoła do tej pory, a szczególnie akcji 'W naszym domu mówimy po polsku'” – podkreśliła z kolei Marta Kustek, redaktor naczelna portalu Dobra Polska Szkoła.

W uroczystości proklamowania święta związanego z dwujęzycznością wzięło udział około 200 osób. Wśród nich byli m.in. współpracownicy i dziennikarze portalu Dobra Polska Szkoła, przedstawiciele Centrali Polskich Szkół Dokształcających, mec. Sławomir Platta z kancelarii adwokackiej The Platta Law, wspierającej od samego początku akcje związane z dwujęzycznością, Beata Ślązak-Zalewski, polonijna artystka i autorka logo Polonijnego Dnia Dwujęzyczności, Piotr Rudzinski, autor i kompozytor piosenki „Trzy słowa”, stanowiącej hymn proklamowanego święta, a także Bożena Konkiel, szefowa Kobo Music Studio, którego wychowankowie nagrali ten utwór, a także zaśpiewali go podczas niedzielnej uroczystości.

W części artystycznej wystąpiła również uzdolniona młoda, w pełni dwujęzyczna – perfekcyjnie władająca językiem angielskim i polskim – wokalistka Paulina Nowakowska, która zaśpiewała w dwóch językach przebój „Hallelujah” z repertuaru Leonarda Cohena. Z kolei na fortepianie m.in. kompozycje Fryderyka Chopina zagrał Nicholas Kaponyas.

REAKCJE NA NOWE ŚWIĘTO
Uczestnicy niedzielnej proklamacji Polonijnego Dnia Dwujęzyczności z uznaniem i zadowoleniem wypowiadali się na jego temat oraz podkreślali wielkie znaczenie kultywowania języka polskiego.

„Uważam, że wprowadzenie święta dwujęzycznosci do kalendarza polonijnych wydarzeń jest – po dwujęzycznych klasach – kolejnym krokiem w kierunku podnoszenia świadomości wśród Polonii amerykańskiej odnośnie potrzeby i zalet kształcenia dzieci i młodzieży w dwóch językach” – powiedziała Monika Herrera, MSEd, trójjęzyczny szkolny psycholog oraz członek zespołu badawczego zajmującego się analizą wpływu dwujęzycznej edukacji na rozwój dziecka. Specjalistka stwierdziła również, że niestety zalety płynące z bycia dwujęzycznym są często lekceważone przez Polaków.

„Wprowadzenie tego święta oraz jego coroczne obchody na pewno pomogą unaocznić wielu Polakom, że bycie dwujęzycznym nie jest żadną ułomnością, którą należy ukrywać, aby skutecznie wtopić się w jednojęzyczne amerykańskie środowisko, lecz darem, który powinniśmy eksponować przy każdej nadarzającej się okazji.

Proklamacja Dnia Dwujęzyczności została także bardzo dobrze przyjęta przez różne polonijne ośrodki w całych Stanach Zjednoczonych. Do Fundacji Dobra Polska Szkoła zgłasza się coraz więcej osób chcących nawiązać w tej kwestii współpracę.

„W tym celu zgłosił się do nas Konsulat Generalny RP z Los Angeles, a także związek polskich nauczycieli z Chicago z pytaniem, czy mogą również wziąć udział w naszej akcji – zdradził Andrzej Cierkosz, prezes Fundacji Dobra Polska Szkoła. – Cieszymy się bardzo z tego, że mimo iż Polonijne Święto Dwujęzyczności jest bardzo świeżą sprawą, to tak szybko dociera do ludzi i wywołuje u nich bardzo pozytywną reakcję”. Andrzej Cierkosz podkreślił przy okazji, że osobiście taktuje on nowo ustanowione święto jako pewnego rodzaju warsztaty, podczas których ludzie będą mogli wymieniać się doświadczeniami, planami i osiągnięciami na tym tle.

„Mam nadzieję, że ten dzień nigdy nie zostanie zdominowany przez politykę. Chciałbym, żeby to był dzień, w którym najważniejszy jest język polski, dzień, w którym będziemy podkreślać dumę z tego że go znamy i się nim posługujemy. Ma to być święto wszystkich Polaków, bez jakichkolwiek podziałów, a zwłaszcza politycznych” – powiedział prezes Fundacji Dobra Polska Szkoła.

NOWO USTANOWIONE ŚWIĘTO
Polonijny Dzień Dwujęzyczności w USA będzie obchodzony co roku, w każdą drugą sobotę października, będącego zarazem Miesiącem Dziedzictwa Polskiego w Ameryce. Ma to być święto szczególne dla wielu polonijnych środowisk, a zwłaszcza dla polskich szkół, które – podobnie jak inne polonijne organizacje – będą miały okazję, by zorganizować wtedy szereg wydarzeń, spotkań, wystaw i innych atrakcji dotyczących znaczenia dwujęzyczności. Ich celem jest promowanie języka polskiego nie tylko wśród polskich rodzin, ale również wśród amerykańskich sąsiadów i przyjaciół, zachęcanie do mówienia niezaśmieconą angielskimi naleciałościami polszczyzną oraz wskazywanie na osiągnięcia Polaków w kulturze amerykańskiej.

Jak wyjaśniła Marta Kustek, podczas pierwszego Polonijnego Dnia Dwujęzyczności, 10 października, zorganizowanych zostanie szereg przykładowych, całodniowych wydarzeń w sześciu polonijnych ośrodkach: w Nowym Jorku, New Jersey, Bostonie, Bridgeport, Copiague i Denver. Przez cały dzień rodzice wraz ze swoimi pociechami będą mogli uczestniczyć w wielu atrakcjach, m.in.: w przedstawieniach teatralnych przygotowanych przez dzieci, ciekawych wykładach dla rodziców, warsztatach językowych dla dzieci, dyktandzie dla dorosłych oraz różnych występach muzyczno-tanecznych.

HYMN I LOGO
Znak, który towarzyszy Polonijnemu Dniu Dwujęzyczności – kolorowy kogutek – został zaprojektowany przez artystkę Beatę Ślązak-Zalewski.

„Logo miało być – zgodnie z sugestiami Marty Kustek – kolorowe, wesołe i łatwo wpadające w oko dzieciom, stąd też pojawił się pomysł wykorzystania elementu, który często widnieje w folklorystycznych ozdobach w Polsce. Kogutek jest charakterystycznym symbolem ludowym i zdecydowałam, że również jego podobizna musi znaleźć się w moim projekcie” – zdradziła Beata Ślązak-Zalewski. Został on jednak uwspółcześniony oraz zmodyfikowany, m.in. poprzez kolorowy ogon, na którym znajdują się polskie i angielskie popularne słowa, często używane przez nas każdego dnia. W sumie powstało bardzo charakterystyczne logo, łatwo wpadające w oko oraz na długo pozostające w pamięci.

Z kolei piosenka „Trzy słowa”, napisana i skomponowana przez muzyka Piotra Rudzińskiego, przybrała już formę hymnu Polonijnego Dnia Dwujęzyczności. Tekst nasączony jest dużą liczbą trudnych do wymówienia słów zawierających charakterystyczne polskie litery zmiękczane przez „kreseczki” i „ogonki” i nadające specyficzne brzmienie naszemu językowi.

Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie – żubr żur żre.
Czcza szczypawka czka w Szczecinie – brzęk, zgrzyt, szczęk.
Z powyłamywanymi nogami – stół.
Nie pieprz wieprza pieprzem Pietrze – woła wół.
Trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny – trzeszczy trzon.
W czasie suszy szosa sucha – szemrze szron.
Pies śni pieśni, pieści pięści – zgrzany grzmi..
Jeszcze deszcze chłoszczą leszcze – ćma ćmę ćmi.

Piosenka była w pewnym stopniu prezentem jej autora dla pomysłodawców całej akcji.

„Podczas jazdy samochodem Marta Kustek powiedziała mi, że chciałaby przygotować jak najwięcej różnych rzeczy na Polonijny Dzień Dwujęzyczności. Po tej rozmowie wpadłem na pomysł, by napisać na tę okazję specjalną piosenkę, i dopiero wtedy zaproponowałem to Marcie, której od razu idea ta się spodobała – wspominał Piotr Rudziński. – Ustaliliśmy, że piosenka ma być o języku polskim, zawierać elementy patriotyczne oraz łatwo trafiać do dzieci. Wtedy wziąłem gitarę do ręki i w 3 godziny powstały 'Trzy słowa'” – wyjaśnił muzyk, który zdradził również, że piosenka nabrała odpowiedniego charakteru, gdy jej melodię zaaranżował na fortepian znany jazzman Andrzej Winnicki.

Hymn „Trzy słowa” został zarejestrowany w jednym z greenpoinckich studiów nagraniowych, a zaśpiewali go wychowankowie Bożeny Konkiel z Kobo Music Studio.

„Urokiem tej piosenki jest fakt, że śpiewają ją dzieci urodzone w Stanach Zjednoczonych, i mimo że jej tekst jest niesamowicie trudny, to udało im się pięknie ją wykonać” – podkreślił jej autor.

Piotr Rudziński dodał również, że wielki wkład w nagranie tego hymnu miała Bożena Konkiel, która odpowiednio przygotowała swoich uczniów do nagrania, a zwłaszcza przyczyniła się do opanowania jego tekstu.

 

Autor: WOJTEK MAŚLANKA