Emocjonaliści w Fundacji Kościuszkowskiej

53

Prace Lubomira Tomaszewskiego oraz Janusza Skowrona można oglądać w Fundacji Kościuszkowskiej na Manhattanie. Wystawa artystów należących do międzynarodowej grupy Emocjonaliści potrwa do końca września, a jej wernisaż odbył się w czwartek, 23 sierpnia.

Ekspozycja rzeźb Lubomira Tomaszewskiego oraz rysunków, szkiców i obrazów Janusza Skowrona nosi tytuł „Two Times Emotion” i jest już ich czwartą wspólną wystawą. Sylwetki i osiągnięcia obu artystów przybliżyła Ewa Zaworna, dyrektorka zajmująca się sprawami kulturalnymi w Fundacji Kościuszkowskiej. O wystawie, jej genezie oraz o swojej współpracy z międzynarodową grupą Emocjonaliści, stworzoną przez Lubomira Tomaszewskiego, opowiadał również Janusz Skowron. Podczas otwarcia wystawy głos zabrała dr Iwona Korga, prezes Instytutu Piłsudskiego, który jakiś czas temu wyróżnił obu artystów swoimi nagrodami.

„To wydarzenie jest wyjątkowe, ponieważ Lubomir Tomaszewski i Janusz Skowron są laureatami nagrody artystycznej im. Ignacego Paderewskiego. Dlatego jest mi bardzo miło, że mogę im tutaj pogratulować i życzyć dalszych sukcesów, zdrowia, szczęścia i miłości” – mówiła szefowa Instytutu Piłsudskiego. Lubomir Tomaszewski został wyróżniony medalem Ignacy Paderewski Arts and Music Award w roku ubiegłym, a Janusz Skowron cztery lata temu.

Oficjalne otwarcie wystawy „Two Times Emotion” poprzedził recital jazzowy w wykonaniu Pawła Ignatowicza i Juliana Shore’a. Na wernisaż tłumnie stawili się miłośnicy sztuki panów Lubomira i Janusza, całkowicie wypełniając pomieszczenia Fundacji Kościuszkowskiej.

LUBOMIR TOMASZEWSKI
Postać tego wszechstronnego artysty, malarza, projektanta porcelany, rzeźbiarza, pedagoga i wykładowcy z Uniwersytetu Bridgeport, CT, który od 1966 roku tworzy w Stanach Zjednoczonych, zaprezentowała prowadząca wernisaż Ewa Zadworna. Przybliżyła jego osiągnięcia, a także mówiła o tym, że prace Lubomira Tomaszewskiego były eksponowane na setkach wystaw i znajdują się zarówno w muzeach, jak i prywatnych kolekcjach. Wspominała również o założonej przez niego międzynarodowej grupie artystycznej Emocjonaliści oraz o jego udziale w walkach o wolność naszego kraju.

„Był żołnierzem walczącym podczas powstania warszawskiego. Jest liderem i mentorem międzynarodowej grupy artystycznej Emocjonaliści, istniejącej ponad 20 lat. Obecnie ma 95 lat i jest ciągle aktywny, ciągle pracuje i tworzy, i ciągle jest wśród nas” – podkreślała Ewa Zadworna.

Prace Lubomira Tomaszewskiego, które są wyeksponowane w Fundacji Kościuszkowskiej, zostały wybrane przez niego oraz jego żonę Krystynę, która również była obecna na wernisażu. Wśród nich dominują rzeźby postaci m.in.: dużych rozmiarów „Tancerka”, „Warszawska Syrenka”, „Salome”, „Orfeusz” czy też „Mityczny olbrzym”, ale są także podobizny różnych zwierząt. Wszystko stworzone jest na zasadzie połączenia elementów metalowych i miedzianych z fragmentami natury, z kamieniami lub drewnem.

JANUSZ SKOWRON
W tym roku obchodzi 40-lecie swojej pracy artystycznej, podobnie jak Galeria KONT w Lublinie, której jest współzałożycielem. Janusz Skowron od 1999 roku należy do stworzonej przez Lubomira Tomaszewskiego międzynarodowej grupy artystycznej Emocjonaliści. Na wernisażu wspominał o początkach tej współpracy, wyjaśnił także genezę wystawy „Two Times Emotion” oraz opowiadał o ekspozycjach, które zorganizował wspólnie z Lubomirem Tomaszewskim. Temat ten rozwinął jeszcze bardziej w rozmowie z „Nowym Dziennikiem”.

„W styczniu na naszym prywatnym spotkaniu Lubomir zaskoczył mnie pytaniem: ‚Janusz, kiedy znów zrobimy wspólną wystawę?’. To było dla mnie hasło wywoławcze i zmobilizowało mnie do działania, by znów zrobić coś z Lubkiem – wyjaśniał artysta dodając, że jest to ich czwarta wspólna ekspozycja. – Pierwszą wystawę mieliśmy w nieistniejącym już klubie Europa na Greenpoincie. Później pokazywaliśmy nasze prace w galerii Sztuka w siedzibie ‚Nowego Dziennika’. Trzecią wspólną ekspozycję mieliśmy na Uniwersytecie Harvarda w Cambridge, koło Bostonu; wówczas wraz z naszymi pracami wystawiane były fotografie Evy Rubinstein” – wspominał pan Janusz.

Ekspozycja „Two Times Emotion” zawiera przegląd prac z jego 30-letniego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Ich wybór nie był jednak łatwy dla artysty. „Wiedziałem, co mniej więcej będzie pokazane przez Lubka, więc wybierając swoje prace, starałem się je tak dobierać, żeby istniała pewna korelacja między moimi rysunkami i obrazami a jego rzeźbami” – opowiadał Janusz Skowron. Zaznaczył, że kilka razy zmieniał koncepcję swojej wystawy.

„Początkowo chciałem wystawić najnowsze prace, ale okazało się, że mamy do dyspozycji dwa duże pomieszczenia, a te rysunki akurat są małego formatu. Dlatego też wyeksponowałem większe szkice i mając na uwadze fakt, że Lubek wystawiał rzeźby z wielu lat swojej działalności, postanowiłem pokazać prace z całego amerykańskiego okresu mojej twórczości” – podkreślił artysta, który w sumie wybrał ponad 40 rysunków, szkiców i obrazów stanowiących przegląd tematów, którymi się interesuje. Na wystawie można zobaczyć podobizny aniołów, twarzy, masek, a także akty i pejzaże.

„Jeżeli chodzi o technikę, to w górnej sali dominują rysunki wykonane ołówkiem, ale są też robione piórkiem i tuszem, a także techniką mieszaną, a w dolnej sali zaprezentowane jest moje malarstwo” – wyjaśniał artysta dodając, że są wśród nich zarówno prace, które wystawiał po dołączeniu do Emocjonalistów w 1999 roku, ale także wcześniejsze. Wiele z nich to rysunki i obrazy biorące udział w różnych międzynarodowych wystawach, ale są także i takie, które nigdy wcześniej nie były pokazywane.

„Do wszystkich wystawionych prac mam bardzo emocjonalny stosunek, z wieloma wiążą się także ważne wspomnienia” – zapewniał artysta.

Dla Janusza Skowrona jest to trzecia wystawa w Fundacji Kościuszkowskiej.

„Pierwszy raz prezentowałem w niej swoje prace wspólnie z malarstwem syna Artura. Później pojawiły się tam moje ilustracje do wierszy Bolesława Leśmiana i Pabla Nerudy przy okazji promocji książek z  tłumaczeniami ich wierszy zrobionymi przez Mariana Chlabicza. Teraz wystawiam wspólnie z Lubkiem” – mówi artysta i zarazem animator polskiej kultury w Stanach Zjednoczonych. Przy okazji zdradził, że już przygotowywana jest seria wystaw, które zostaną pokazane w różnych miejscach w przyszłym roku w związku z 25-leciem działalności międzynarodowej grupy artystycznej Emocjonaliści.

PAWEŁ IGNATOWICZ
Ten młody polski gitarzysta jazzowy po raz kolejny wystąpił z artystami należącymi do Emocjonalistów, wpisując się tym samym do pewnego zwyczaju, który w niej obowiązuje.

„Od początku wernisaże Emocjonalistów były łączone z muzyką i element tej tradycji tym razem również został spełniony – wyjaśnia Janusz Skowron. – Paweł Ignatowicz po raz pierwszy zagrał podczas naszej wystawy w plenerze, w Central Parku. Wówczas wystąpił z kontrabasistą. Po raz drugi zagrał podczas zakończenia setnej wystawy w Starbucksie na Greenpoincie i jednocześnie wernisażu ‚Wieczoru ze sztuką’ w Galerii „A.R”. Wówczas towarzyszyła mu pianistka Yayoi Ikawa” – wspomina Skowron.

Tym razem gitarzysta zagrał wraz ze świetnym pianistą Julianem Shore’em, który również pojawił się na jego najnowszej płycie „Here and Now”.

Recital w Fundacji Kościuszkowskiej był jednym z koncertów promujących ten album, wydany pod koniec roku ubiegłego. Muzycy zaprezentowali dwa utwory z tej płyty: „Facing West” i „Darkness at Noon” oraz tytułową kompozycję z debiutanckiego albumu Pawła Ignatowicza pt. „Talk to You Later”. Wszystkie utwory były bardzo rozbudowane aranżacyjnie i perfekcyjnie wykonane przez muzyków. Ich występ został nagrodzony długimi brawami.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA