Greenpoint uczcił papieża i ks. Popiełuszkę

15

Mieszkańcy Greenpointu uczcili w niedzielę 34. rocznicę pontyfikatu błogosławionego Jana Pawła II oraz 28. rocznicę męczeńskiej śmierci błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.

Od wielu lat w kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie odprawiana jest na początku października uroczysta msza św. za duszę błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki oraz odbywa się przemarsz ulicami polskiej dzielnicy i spotkanie na skwerze imienia polskiego duchownego zamordowanego przez Służbę Bezpieczeństwa. „Mszę oraz modlitewne spotkanie na placu, gdzie w 1990 r. stanął pomnik księdza Jerzego, organizujemy już od 1986 r., kiedy to otrzymaliśmy od burmistrza Kocha pozwolenie na jego budowę – mówi Mieczysław Pająk, prezes Fundacji Jana Pawła II w Nowym Jorku. – W tym roku uroczystość 28. rocznicy haniebnej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki połączona była z 34. rocznicą pontyfikatu Jana Pawła II”.

Mszę św. oraz modlitwę na skwerze Popiełuszki odprawił ks. proboszcz Marek Sobczak z parafii św. St. Kostki, a w uroczystości tej wzięło udział kilkaset osób. Byli przedstawiciele KPA wraz z przewodniczącym Frankiem Milewskim, który wygłosił krótkie przemówienie, członkowie Ligi Morskiej, licznie zebrani harcerze, członkowie dwóch klubów motorowych Unknown Biker's oraz Saints and Sinners na swoich mechanicznych koniach, a także parafianie i mieszkańcy Greenpointu. Licznie stawili się sympatycy Fundacji Jana Pawła II z Nowego Jorku wraz z prezesem Michałem Pająkiem, który w swoim wystąpieniu przypomniał historię powstania pomnika błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, a także problemy, z jakimi mieli do czynienia już od pierwszych tygodni jego istnienia, a także z jakimi spotykają się obecnie. Trzy tygodnie po postawieniu monumentu ktoś strącił głowę księdza Jerzego, którą następnie twórca pomnika Stanisław Lutostański z Vermont stworzył na nowo. Oryginalna głowa ze zniszczonego pomnika znajduje się obecnie w kościele św. Stanisława Kostki i stanowi element sarkofagu, w którym znajdują się relikwie błogosławionego księdza Popiełuszki.

„Tegoroczny marsz oraz spotkanie modlitewne miały również za zadanie zwrócenie uwagi na problem, z jakim od pewnego czasu mamy do czynienia w okolicy pomnika. Jest on związany z dewastacją skwerku oraz jego zaśmiecaniem przez bezdomnych i osoby spożywające alkohol, zresztą również często załatwiające tam swoje potrzeby fizjologiczne” – wyjaśnił „Nowemu Dziennikowi” organizator uroczystości Mieczysław Pająk. Od pewnego czasu plac jest zamykany wieczorem, ale często zabezpieczenie to jest nocą niszczone, podobnie jak i sam plac. Mimo że skwer księdza Popiełuszki jest częścią parku McCarrena, to gdyby nie społeczna praca mieszkającej nieopodal rodziny Zabłockich – która dba o jego wygląd – miejsce to już dawno nie licowałoby z należną mu powagą.

Autor: WueM