Historyczny koncert Lady Pank

23
Zespół Lady Pank zaprezentował największe przeboje z 37-letniej działalności / WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Grupa Lady Pank podbiła serca nowojorskiej publiczności oraz po raz drugi wpisała się w historię Melrose Ballroom na Queensie. Jest to pierwszy polski zespół, który tam wystąpił trzy lata temu, a tym razem zagrał przy maksymalnie wypełnionej dwupoziomowej sali. Spóźnialscy odeszli z kwitkiem od kasy biletowej, ponieważ wśród publiczności nie było ani jednego wolnego miejsca.

„Cieszę się, że legenda polskiego rocka, grupa Lady Pank, po raz kolejny wystąpiła w Nowym Jorku. Z każdym koncertem widać, że zespół ten – podobnie jak dobre wino – im starszy, tym jest lepszy, zarówno scenicznie, jak i muzycznie. Mimo upływu lat cały czas się rozwija i jest w coraz lepszej formie” – stwierdził Grzegorz Fryc, szef Gram-x Promotions, firmy organizującej sobotni koncert.

Podobnego zdania było wielu fanów grupy. „Jestem po raz trzeci na koncercie Lady Pank i zdecydowanie był to ich najlepszy występ” – stwierdziła Magda z Brooklynu, a wtórowała jej koleżanka, która widziała ich na żywo drugi raz.

Koncert legendarnego zespołu odbył się w sobotę, 30 marca, i ściągnął do Melrose Ballroom rekordową liczbę fanów – 1400 osób. Chętnych do wejścia na salę było zdecydowanie więcej, ale niestety ze względu na brak miejsca oraz bezpieczeństwo ochrona nie zezwoliła na sprzedaż większej liczby biletów. Taka sytuacja w tym klubie, w przypadku polskich zespołów, zdarzyła się po raz pierwszy.

„Koncert był kompletnie wyprzedany, co nawet w całym Nowym Jorku dawno się nie zdarzyło, biorąc pod uwagę naszych wykonawców” – podkreślił z dumą Grzegorz Fryc, dodając, że ogromnie cieszy się również z tego, że panowała na nim rewelacyjna atmosfera, wszyscy świetnie się bawili, a do domów wracali zadowoleni. To na pewno sprawi, że ten występ zapamiętają na długo, a po latach będą go wspominać z przyjemnością.

W Melrose Ballroom prócz Polonii nowojorskiej, byli także fani z Baltimore, Bostonu oraz z różnych miast stanów New Jersey i Connecticut.

„To pokazuje, ilu fanów ma Lady Pank, tym bardziej że na koncercie byli przedstawiciele czterech generacji. Dziękuję wszystkim za to, że przyszli i się świetnie bawili” – zaznaczył szef Gram-x Promotions.

A muzycy – zgodnie z zapowiedzią – nie zawiedli i dali z siebie wszystko, ażeby pokazać, że granie koncertów to nie tylko ich pasja, ale także jedyna używka, której nie porzucili, w dodatku dająca im energię do życia. Dzięki temu fani podczas prawie dwugodzinnego występu (wraz z podwójnym bisem) usłyszeli wiele znanych i lubianych przebojów, i praktycznie cały czas śpiewali wraz z zespołem.

Janusz Panasewicz jest wokalistą mającym bardzo charakterystyczny głos / WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Chyba w całości została zagrana pierwsza płyta Lady Pank, z której przed laty wszystkie piosenki znalazły się na liście przebojów Programu Trzeciego, a siedem nawet dotarło do miejsca pierwszego. Właśnie pod koniec roku ubiegłego ten album został nagrany ponownie, ale z udziałem zaproszonych gości. Prócz tego było wiele innych hitów wylansowanych w trakcie prawie czterech dekad istnienia grupy, jak np.: „Marchewkowe pole”, „Tacy sami”, „Zostawcie Titanica”, „Na co komu dziś”, „Stacja Warszawa” oraz oczywiście nieśmiertelne „Zawsze tam, gdzie ty”. Były także niespodzianki, jak „Nie wierz nigdy kobiecie” z repertuaru Budki Suflera, utwór którego współkompozytorem jest Jan Borysewicz, grający kiedyś z tą formacją, a nawet „Wciąż bardziej obcy”, zaśpiewany – podobnie jak na płycie – przez gitarzystę Lady Pank, z tym, że tym razem podczas jego wykonywania zagrał nie tylko na gitarze, ale również na fortepianie, co zostało bardzo ciepło przyjęte przez fanów i nagrodzone brawami. Na zakończenie publiczność dała pokaz swoich umiejętności, odśpiewując dla grupy tradycyjne „Sto lat”.

Janusz Panasewicz jest wokalistą mającym bardzo charakterystyczny głos / WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Występ Lady Pank w Melrose Ballroom był jednym z pięciu koncertów, jakie zespół dał podczas całej trasy po Ameryce Północnej. Prócz Nowego Jorku grupa wystąpiła w Chicago, na Florydzie (w Clearwater i Lake Worth) oraz w Toronto w Kanadzie. Wszędzie była ponadtysięczna publiczność. Grzegorz Fryc ma nadzieję, że tak też będzie za dwa lata podczas trasy związanej z 40-leciem Lady Pank, którą jego firma Grami-x Promotions będzie chciała zorganizować.

Zespół Dzieci PRL-u zagrał tuż przed Lady Pank / WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Przed legendarnym polskim zespołem wystąpiły polonijne grupy: Green Secret, Metalfier oraz Dzieci PRL-u. Wszyscy świetnie się zaprezentowali i zostali miło przyjęci przez publiczność wypełniającą po brzegi Melrose Ballroom.

Green Secret i jego wokalistka Anna Matlewska zastali bardzo mile przyjęci przez publiczność / FACEBOOK ANNY MATLEWSKIEJ
Grupa Metalfier rozgrzała publiczność przed koncertem Lady Pank / WOJTEK KUBIK