Instytut Romana Dmowskiego w Ameryce – Umarł śmiercią naturalną

0
1

W latach 40. ubiegłego wieku działały w metropolii nowojorskiej różne ugrupowania polityczne, które nawiązując do myśli socjalistycznej, federalistycznej, demokratycznej i narodowej formułowały swoje cele i zadania. Jednak mimo że praktycznie wszystkie programowo nie zgadzały się z rzeczywistością polityczną narzuconą Polsce po zakończeniu drugiej wojny światowej – a wcześniej podczas konferencji jałtańskiej – to trudno im było znaleźć wspólny mianownik, by poprzez połączenie swoich sił móc wywierać większy wpływ na amerykańską politykę wobec naszego kraju. Ugrupowania te tworzyły różne określone formy organizacyjne, a nawet miały swoje siedziby, władze i struktury. Jedną z nich był Instytut Romana Dmowskiego.

THE ROMAN DMOWSKI INSTITUTE OF AMERICA, INC.
Powstał w 7 kwietnia 1961 roku – tak datowana jest rejestracja Instytutu Romana Dmowskiego w Departamencie Sprawiedliwości Stanu Nowy Jork. Jego założycielami byli: Bogdan Józef Gajewicz, Szczepan Kotowicz, Stanisław Mościński, Tadeusz Popławski, Jan Michał Warzków oraz Wojciech Józef Wasiutyński, który jednocześnie został  prezesem Instytutu i pełnił tę funkcję do swojej śmierci w 1994 roku. Z kolei na sekretarza mianowano Stanisława Rzetelskiego, który zrzekł się tej funkcji w 1967 roku, kiedy to objął stanowisko prezesa oddziału Kongresu Polonii Amerykańskiej na Południową Część Stanu Nowy Jork. Obaj jednak stanowili filar Instytutu Romana Dmowskiego i byli wytrawnymi działaczami politycznymi i społecznymi. Poza tym przez wiele lat związani byli ze Stronnictwem Narodowym, najpierw w Polsce, później w Anglii, a następnie w Stanach Zjednoczonych. Wasiutyński był także bardzo aktywny jak dziennikarz i pisarz, przez wiele lat publikował swoje felietony w „Nowym Dzienniku”.

Główny cel Instytutu Romana Dmowskiego określony był w statucie i brzmiał następująco: „Instytut powstał dla uczczenia nazwiska polskiego męża stanu i patrioty Romana Dmowskiego. Ma być ośrodkiem badawczym stosunków międzynarodowych w historii nowoczesnej ze szczególnym podkreśleniem walk o wolność i niepodległość narodu polskiego, stosunków polsko-amerykańskich oraz wysiłków Amerykanów polskiego pochodzenia na rzecz sprawy odzyskania niepodległości”. Cele te były realizowane poprzez organizowanie i wspieranie badań z zakresu historii XIX i XX wieku oraz działalność publicystyczną i odczytową, a także organizowanie różnych obchodów rocznicowych.

Ponieważ Instytut ten był placówką badawczą, mogły do niego należeć osoby, które legitymowały się ideologią narodową i miały przygotowanie lub chęć realizacji celu określonego w jego statucie. W związku z tym nie mógł on cieszyć się zbyt dużą ilością członków, tym bardziej że nieliczne było również Stronnictwo Narodowe w Stanach Zjednoczonych. W sumie skupiał kilkadziesiąt osób głównie mieszkających w Nowym Jorku, Detroit, Buffalo i Chicago oraz w mniejszych miastach Wschodniego Wybrzeża. Organizacja ta nigdy nie posiadała swojej własnej siedziby, a jej zebrania odbywały się najczęściej w Domu Żołnierza (SWAP) przy Irving Place na Manhattanie, czasem w Polskim Domu Narodowym na East Village przy St. Mark's Place lub w mieszkaniach prywatnych, gdzie też przechowywano dokumenty. W konsekwencji tych wszystkich okoliczności jego popularność była niewielka. Znikoma działalność Instytutu Romana Dmowskiego, w ramach zawężonej poglądami politycznymi polskiej grupy etnicznej w Stanach Zjednoczonych, nie mogła mieć i nie miała wpływu na zainteresowanie sprawami polskimi polityków amerykańskich i administracji Białego Domu, zmieniającej się w ciągu 40 lat jego istnienia. Również niewielkie znaczenie miało jego funkcjonowanie dla kraju. Jedynym – i chyba największym – osiągnięciem była jego działalność wydawnicza, zapoczątkowana w połowie lat 70. powołaniem do życia Komisji Wydawniczej, na czele której stanął Wojciech Wasiutyński. Pomysł ten, jak się później okazało, był bardzo dobrym posunięciem. Podkreślał to w 2001 roku, w jednym ze swoich artykułów publikowanych na łamach „Nowego Dziennika”, Marek Judycki – były wiceprezes Instytutu Romana Dmowskiego. „Instytut na polu wydawniczym miał swoje niezaprzeczalne osiągnięcia. Do najważniejszych z nich należy zaliczyć współudział w wydaniu w 1964 roku 'Historii Ligi Narodowej' Stanisława Kozickiego, wydanie 'Biuletynu Roku Dmowskiego', na który złożyło się 10 numerów ukazujących się w cyklu miesięcznym, i książka 'Rok Dmowskiego w Ameryce', oraz dwutomowe dzieło 'Roman Dmowski w świetle listów i wspomnień' w opracowaniu Józefa Zielińskiego, występującego pod nazwiskiem Mariusz Kułakowski, czterotomowy 'Wybór pism Romana Dmowskiego' z przedmową Wojciecha Wasiutyńskiego, który w całości przygotował tę rzecz do druku”. I faktycznie publikacje te, a zwłaszcza ostatnia, stanowią niezaprzeczalną spuściznę kulturową Instytutu Romana Dmowskiego. Wydanie „Wyboru pism Romana Dmowskiego” poprzedzone było szeroką akcją, mającą na celu zdobycie środków potrzebnych do jego sfinansowania.

„Celem zasadniczym tego pomnikowego wydania, które powinno ukazać się w 50-lecie śmierci Romana Dmowskiego, jest udostępnienie młodym polskim pokoleniom olbrzymiego skarbu politycznego i moralnego naszego narodu zawartego w twórczości pisarskiej autora 'Myśli nowoczesnego Polaka'” – czytamy w liście datowanym na październik 1985 roku, wysyłanym przez Instytut Romana Dmowskiego do potencjalnych donatorów. – Obowiązkiem naszym jest zachowanie samodzielnej polskiej myśli politycznej, bez której niemożliwa jest skuteczna walka o niepodległość Polski. W naszej walce o odbudowanie wielkiej i niezależnej Polski dzieła Romana Dmowskiego nie straciły na swojej wartości i są dalej aktualne” – podkreślali autorzy listu: Wojciech Wasiutyński, Szczepan Kotowicz, Stanisław Rzetelski i Mieczysław Trusz. Odzew był bardzo skuteczny, a dokumentację z tej akcji można obecnie znaleźć w archiwum Instytutu Piłsudskiego w Ameryce. Należy dodać, że wraz ze zbiórką funduszy na wydanie dzieł Dmowskiego zbierano pieniądze na zabezpieczenie jego grobu w Warszawie – na ten cel przekazano 12 884 dolary.

Instytut Romana Dmowskiego brał także czasem udział we wspólnych akcjach różnych polonijnych organizacji, mimo że zasadniczo były one mocno zróżnicowane politycznie, skłócone ideologicznie i personalnie. Kooperacja z KPA oraz organizacjami kombatanckimi i weterańskimi przejawiała się głównie przy okazji świętowania rocznic, np. mordu katyńskiego lub powstania warszawskiego. Członkowie Stronnictwa Narodowego, skupieni wokół Instytutu Romana Dmowskiego, podpisywali się także pod działaniami KPA, np. w grudniu 1970 roku, kiedy to komuniści dokonali masakry Polaków na Wybrzeżu, i innych podobnych akcjach. Informował o nich – podobnie jak o działalności Instytutu Romana Dmowskiego – „Biuletyn Stronnictwa Narodowego w Stanach Zjednoczonych”. Nowojorski Instytut Romana Dmowskiego współpracował także z Polskim Instytutem Naukowym, Instytutem Józefa Piłsudskiego i Instytutem Romana Dmowskiego w Chicago, który – jak pisze Wiesława Piątkowska-Stepaniak w swojej książce „Polska w Nowym Jorku” – stanowił niezależną i odrębną organizację, nie był powiązany z nowojorskim Instytutem żadnymi strukturami.

Niestety, mimo kilkudziesięciu lat istnienia oraz wielu prób, Instytutowi Romana Dmowskiego nie udało się pozyskać nowych działaczy spośród młodej generacji Polonii, którzy zechcieliby kontynuować dzieło narodowców. Jego przywódcy powoli odchodzili, a organizacja podupadała coraz bardziej. W 1994 roku zmarł Wojciech Wasiutyński (prezes), pięć lat później Szczepan Kotowicz (wiceprezes) oraz Franciszek Krajewski (sekretarz i skarbnik).

Instytut Romana Dmowskiego przetrwał do 4 listopada 2000 roku, kiedy to oficjalnie zakończył swoją pracę. Na ostatnim zebraniu, które miało miejsce w Domu Żołnierza i zamykało istnienie Instytutu, obecne były tylko 4 osoby. Postanowiono wtedy jednogłośnie przekazać resztę posiadanych pieniędzy na konto Społecznego Komitetu Uczczenia Pamięci Romana Dmowskiego z przeznaczeniem na budowę jego pomnika w Warszawie. Fragmentaryczna dokumentacja związana z jego działalnością znajduje się obecnie m.in. w archiwum Instytutu Józefa Piłsudskiego W Nowym Jorku. Są tam też inne ślady działalności narodowców w Ameryce.

WOJCIECH WASIUTYŃSKI
Współzałożyciel Instytutu Romana Dmowskiego w Ameryce oraz jego wieloletni prezes urodził się 8 września 1910 roku w Warszawie. Wojciech Wasiutyński był politykiem, dziennikarzem i pisarzem; używał także pseudonimu Paweł Janecki. W 1932 roku skończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim, cztery lata później obronił doktorat z historii prawa. Od studenckich lat związany był z ruchem narodowym: początkowo z Obozem Wielkiej Polski i Polską Korporacją Akademicką „Aquilonia”, a następnie jako członek założyciel Obozu Narodowo-Radykalnego i późniejszego Ruchu Narodowo-Radykalnego. W 1939 roku wstąpił do Stronnictwa Narodowego. W 1940 wyjechał do Francji, gdzie redagował „Biuletyn” oraz „Materiały i Informacje”. Trzy lata później przedostał się do Anglii, w latach 1942-1943 służył w polskim 10. Pułku Dragonów stacjonującym w Szkocji, a w latach 1944-1947 kierował sekcją prasową 1. Dywizji Pancernej i redagował „Defiladę” i „Salamandrę” na terenie Belgii, Holandii i Niemiec. Następnie (w latach 1947-1958) przebywał w Londynie redagując „Życie” i „Myśl Polską”. Później przeprowadził się do Nowego Jorku, gdzie od roku 1958 do 1973 pełnił funkcję zastępcy dyrektora Sekcji Polskiej Radia Wolna Europa. W 1973 roku rozpoczął współpracę z „Nowym Dziennikiem”. „Był bardzo konserwatywnym działaczem politycznym i niezwykle inteligentną osobą – wspomina Barbara Wierzbiańska, żona współzałożyciela i pierwszego redaktora naczelnego „Nowego Dziennika” Bolesława Wierzbiańskiego. – Mąż go bardzo cenił, mimo że mieli zupełnie inne poglądy polityczne” – podkreśla pani Barbara. Z relacji byłych redaktorów gazety wynika, że Bolesław Wierzbiański uważał go także za jednego z najlepszych publicystów „Nowego Dziennika”.

Wojciech Wasiutyński publikował także m.in. w „Gwieździe Polarnej”, „Przeglądzie Powszechnym”, „Znaku Czasu”, „Tygodniku Powszechnym”, „Młodej Polsce”, „Nowym Świecie” i „Życiu Warszawy”. W kwietniu 1961 roku wraz z kilkoma działaczami Stronnictwa Narodowego zapoczątkował działalność Instytutu Romana Dmowskiego w Ameryce, którego był prezesem do końca swoich dni. Wojciech Wasiutyński  zmarł 19 sierpnia 1994 w Rye, w powiecie Westchester, spoczął na warszawskich Powązkach.  Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

*************************************************************

Artykuł został opracowany na podstawie książki prof. Wiesławy Piątkowskiej-Stepaniak pt. „Polska w Nowym Jorku. Idee, spory, nadzieje emigracji politycznej w latach 1940-1990” wydanej w 2012 r., a także dokumentacji dotyczącej Instytutu Romana Dmowskiego w Ameryce oraz Wojciecha Wasiutyńskiego znajdującej się w archiwach Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce z siedzibą na Greenpoincie. Autor pragnie również podziękować pani Danucie Piątkowskiej, której pomoc okazała się bardzo cenna.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA