Jak bezpiecznie wypoczywać nad wodą

4

Amerykański statystyczny topielec to mężczyzna po 31. roku życia. Panowie stanowili w ub. roku 80 proc. wszystkich tych, którzy utonęli w Stanach Zjednoczonych. Jak wynika z informacji Centers for Disease Control and Prevention, co roku, w trakcie wypoczynku nad amerykańskimi wodami, ginie ok. 4 tys. osób. Utonięcie to główna przyczyna śmierci dzieci do 4. roku życia.

Jeśli niebezpieczny trend się utrzyma, to w ciągu najbliższych miesięcy utoną dziesiątki maluchów. Stany Nowy Jork i New Jersey są jednymi z najbezpieczniejszych, ale i tutaj zdarzają się wypadki. W czerwcu, w miejscowości Long Beach, podczas zabawy w wodzie, utonął 10-letni chłopiec. Dziecko pojechało na plażę z 11-letnim bratem, bez wiedzy rodziców. Gdy wychodzili z wody, fala porwała młodszego z chłopców, a starszy nie był mu w stanie pomóc. Co więcej, w pobliżu nie było ratowników. Poszukiwania dziecka przerwano po 22 godzinach. Jego ciało wyłowiono z wody tydzień później. Dziesięć dni po tym zdarzeniu, także w wodach Long Island, utonął 31-letni mężczyzna. Razem z dwójką znajomych postanowili popływać, mimo że wcześniej spożywali alkohol, w dodatku była godz. 2 w nocy. Kolegom udało się wyjść na brzeg. 31-latek zaginął. Przez kilka godzin był poszukiwany przez ratowników i straż przybrzeżną, ale bezskutecznie.

TONĄ PRZY RODZICACH

Jak wynika z raportu Centers for Disease Control and Prevention, najwięcej utonięć ma miejsce w stanach: Alaska, Hawaje, Oklahoma, Floryda i Luizjana. Najmniej w Nowym Jorku, New Jersey, Pensylwanii i Connecticut. Wcale nie jest tak, że do śmiertelnych wypadków dochodzi przede wszystkim na otwartych akwenach. Wiele utonięć ma miejsce w basenach, także tych prywatnych. Kilka tygodni temu największą tragedię życia przeżył sportowiec, alpejczyk Bode Miller. Jego 19-miesięczna córeczka utonęła w przydomowym basenie. Tragedia wydarzyła się w czasie przyjęcia zorganizowanego przez sąsiadów Millerów. Emeline wpadła do basenu w kalifornijskiej miejscowości Orange County i mimo natychmiastowych prób reanimacji zmarła po przewiezieniu do szpitala.

W ub. roku – między Memorial Day a Labor Day – w basenach utopiło się ponad 160 dzieci poniżej 15. roku życia. 70 proc. z nich nie miało więcej niż 5 lat. Wiele osób nie wie, jak wygląda dziecko, które się topi, dlatego do śmiertelnych wypadków dochodzi nawet wtedy, gdy tuż obok pływa osoba dorosła. O mały włos nie doszło do tragedii w basenie, w Karolinie Południowej. Dziecko, które znajdowało się w niebezpieczeństwie, spadło z nadmuchiwanego koła. Chłopiec od razu zaczął się topić, ale nikt z kąpiących nie ruszył mu na pomoc. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Gdyby nie czujność ratowniczki, dziecko najprawdopodobniej straciłoby życie. Jak pokazują statystyki, wiele maluchów tonie w odległości mniejszej niż 10 stóp od swoich rodziców lub innych dorosłych osób. Jakiś czas temu na jednym z nowojorskich kąpielisk mężczyzna płynący łódką ruszył na ratunek dziewczynce. Mimo że kilkulatka znajdowała się obok rodziców, ci nie mieli pojęcia, że dziecko zaczyna się topić. Uratował je obcy mężczyzna, który w przeszłości pracował jako ratownik wodny i wiedział, jak wygląda dziecko, które nie może utrzymać się na wodzie.

PO CZYM POZNAĆ TONĄCEGO

Człowiek, który się topi, jest najczęściej w pozycji pionowej i wykonuje gwałtowne, nieskoordynowane ruchy, spieniając wodę. Nie krzyczy, bo nie ma siły. Tonie w ciszy i desperacko próbuje zaczerpnąć powietrza. Udaje mu się utrzymać nad wodą średnio od 20 do 60 sekund. Nie jest w stanie machać rękami, by wezwać pomoc. Instynkt powoduje, że ruchy rąk mają za zadanie utrzymać ciało na powierzchni wody. Ratownicy zwracają uwagę na to, że wszelkiego rodzaju gumowe zabawki, materace, jeżeli nie są kamizelką ratunkową, nie gwarantują bezpiecznego pozostawienia dziecka w wodzie – nawet płytkiej. Wszystkie one, jeżeli są używane przez dzieci, muszą być wykorzystywane pod okiem dorosłych osób, które są w stanie udzielić skutecznej pomocy lub w porę poinformować ratowników o zagrożeniu. Tym bardziej że wiele z tych zabawek jest marnej jakości, a wiatr może je zepchnąć na głębszą wodę.

WTÓRNE UTONIĘCIE

Do wtórnego utonięcia może dojść od 15 minut do 72 godzin po zachłyśnięciu się wodą. Powikłania po podtopieniu lub zachłyśnięciu doprowadzają nawet do śmierci, zwykle w trakcie snu. Niewinnie wyglądające zachłyśnięcie nie powoduje zazwyczaj niepokoju u rodziców. Dziecko odkrztusza wodę i chwilę po incydencie wraca do zabawy jak gdyby nigdy nic. Nikt nie spodziewa się, że tak krótki epizod może przekształcić się w sytuację zagrażającą życiu. Scenariusz wtórnego utonięcia u dzieci zwykle wygląda podobnie. Zmęczony maluch po powrocie do domu kładzie się spać. Podczas snu woda, która po zachłyśnięciu się pozostała w płucach, zalewa układ oddechowy. Dziecko powoli “tonie” we śnie i umiera w wyniku niedotlenienia. W przypadku wody morskiej dochodzi dodatkowo do podrażnienia płuc przez sól, która osadza się na nich po zachłyśnięciu. U dzieci objawy wtórnego utonięcia zwykle pojawiają się już 4 do 6 godzin po zachłyśnięciu. Należą do nich kaszel, ból w klatce piersiowej, problemy z oddychaniem, uczucie dużego zmęczenia, senność i zmiany w zachowaniu. Jeśli po 24 godzinach od zachłyśnięcia zauważymy u dziecka któryś z tych objawów, najlepiej zawieźć je na pogotowie ratunkowe.

CZY WIESZ, ŻE:

* Utonięcie jest drugą najczęstszą przyczyną śmierci wśród dzieci poniżej 14. roku życia. Co roku prawie 400 maluchów topi się w odległości mniejszej niż 23 metry od swoich rodziców lub innych dorosłych. Powód? Wiele osób nie wie, jak wyglądają tonące dzieci, a te najczęściej topią się w ciszy.

* Tonąca osoba idzie pod wodę w czasie od kilkunastu sekund do minuty. Sygnałami, które powinny zaniepokoić innych plażowiczów, są m.in. brak reakcji na próbę nawiązania kontaktu głosowego, szeroko otwarte usta na poziomie lustra wody i gwałtowne łapanie powietrza, zamknięte oczy lub puste, niewidzące spojrzenie, mętny wzrok, włosy opadające na twarz.

* Najbardziej optymalna temperatura do kąpieli to ta w okolicach 68-72 st. Fahrenheita. Ciepłota wody do pływania i kąpieli nie powinna być mniejsza niż 64 st. Natomiast 57 st. to temperatura graniczna. Znaczenie ma też różnica między temperaturą wody i temperaturą powietrza. Nasz organizm najbardziej lubi tę kilkustopniową. Na korzyść powietrza oczywiście.

* Bardzo ważne jest stopniowe ochładzanie organizmu. Podczas wygrzewania się na słońcu naczynia krwionośne pod wpływem ciepła rozszerzyły się i napełniły sporą ilością krwi. Zetknięcie z chłodniejszą wodą powoduje gwałtowne skurczenie się naczyń i wypchnięcie krwi do serca. Efekt może być tragiczny, łącznie z zatrzymaniem akcji serca.

* Nie należy objadać się przed kąpielą w akwenie (o alkoholu nie wspominając). Na przykład, po obiedzie powinno się odczekać co najmniej dwie godziny. Nie warto po jedzeniu wchodzić do wody, ponieważ posiłek, zwłaszcza obfitszy, obniża sprawność fizyczną i koncentrację (organizm jest zajęty trawieniem), zwiększa ryzyko wystąpienia skurczów mięśni.

* Ratownicy przestrzegają, by nie pływać w miejscach niestrzeżonych. Mimo obecności ratownika nie należy odpływać od brzegu dalej niż na odległość 50 metrów. Większy dystans wydłuża czas ewentualnej akcji ratunkowej, uniemożliwia ją bądź sprawia, że w ogóle do niej nie dojdzie, bo nikt wypadku nie zauważy. Jeśli nie umie się pływać, nie powinno wchodzić się głębiej niż do pasa.

Autor: