Język polski staje się coraz popularniejszy

29

Uruchomiony dwa lata temu w PS 34 na Greenpoincie dwujęzyczny okazał się wielkim sukcesem. Klasy objęte Dual Polish Language bardzo szybko zapełniają się uczniami, wśród których są także dzieci amerykańskie, chcące uczyć się języka polskiego.

W ubiegłym tygodniu nowojorskie szkoły publiczne zakończyły edukację, a dzieci rozpoczęły dwumiesięczne wakacje. Podsumowując rok szkolny warto zwrócić uwagę na coraz większą popularność wprowadzonego w życie we wrześniu 2015 roku pierwszego dwujęzycznego programu polsko-angielskiego w szkole PS 34 na Greenpoincie.

POPULARNOŚĆ KLAS DWUJĘZYCZNYCH
Uruchomiony w tej placówce Dual Polish Language Program (DPLP) nie tylko okazał się sukcesem, ale wzbudził duże zainteresowanie klasami, w których jest wprowadzany, a zgodnie z zasadami dzieci nim objęte muszą rozpoczynać dwujęzyczną edukację począwszy od kindergarten. Po wakacjach programem tym zostanie objęty trzeci rocznik, a miejsca w klasie z DPLP już dawno zostały wypełnione, tak też było w latach wcześniejszych.

„Myślę, że jest to wspaniały program skupiony na tym, żeby uczniowie byli w pełni dwujęzyczni, mówili dobrze zarówno po angielsku, jak i po polsku. Rozpoczęliśmy go dwa lata temu, ponieważ rodzice zabiegali o niego i Wydział Edukacji, widząc ich zaangażowanie i słysząc ich głos, zezwolił nam na jego uruchomienie. Uważam, że jest on dużym sukcesem naszej szkoły – podkreśla Carmen Asselta, dyrektorka PS 34. – Dzięki Dual Polish Language Program dajemy naszym uczniom możliwość dwujęzycznego wykształcenia, co jest dla nich dodatkowym atutem na przyszłość”. Zainteresowanie nauką polskiego pojawiło się także wśród starszych uczniów, którzy z przyczyn organizacyjnych nie mogą korzystać z Dual Polish Language Program. Właśnie z myślą o nich w PS 34 zorganizowano zajęcia pozalekcyjne w naszym ojczystym języku.

„Po wejściu Polski do Unii Europejskiej jej status bardzo się podniósł. Wiem, że posiada ona interesujące warunki do prowadzenia biznesu i innych przedsięwzięć, przez co bardzo wzrosło zainteresowanie tym krajem” – stwierdza Carmen Asselta.

W podobnym tonie wypowiada się Maciej Golubiewski, konsul generalny RP w Nowym Jorku, który jest wielkim zwolennikiem dwujęzycznych programów: „Trzeba też pamiętać, że język polski nie jest już językiem egzotycznym. Wprost przeciwnie, jest językiem szóstej pod względem wielkości gospodarki Unii Europejskiej i jednej z trzydziestu największych na świecie, którym włada 40 mln Polaków w Polsce i miliony za granicą. Uczniowie znający język polski będą mieli dodatkowy atut wśród pracodawców amerykańskich, którzy coraz częściej inwestują w Polsce. Firmy te potrzebują wykwalifikowanej kadry”.

WSPARCIE ZE STRONY KONSULATU
Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku od samego początku wspiera działalność klas objętych Dual Polish Language Program poprzez uczestnictwo w różnych akcjach. Prócz kontaktów, które służą rozwojowi programu, konsulat przekazał różne materiały promocyjne i kolorowanki edukacyjne, pomógł zorganizować lekcję o bohaterach, prowadzoną przez minister edukacji narodowej, oraz zainspirował warsztaty artystyczne z udziałem artystów Rafała Olbińskiego i Piotra Perskiego.

Pracownicy konsulatu wzięli też udział w czytaniu opowieści o żołnierzu-niedźwiedziu Wojtku, a od kilku lat uczestniczą także w uroczystościach związanych ze Świętem Flagi. To zaangażowanie bardzo ceni sobie dyrekcja PS 34.

„Mamy bardzo duże wsparcie dla tego programu z polskiego konsulatu, który zauważył jego ogromne znaczenie i możliwości dla rozwoju uczniów, zresztą podobnie jak rodzice uczniów. Jesteśmy za to wdzięczni, ponieważ dwujęzyczność jest bardzo ważną umiejętnością dla przyszłości dzieci” – podkreśla Carmen Asselta.

NOWE PROGRAMY
Dual Polish Language Program jest jedynym dwujęzycznym programem w PS 34 oraz jedynym w całym Nowym Jorku. Wakacje to dobry czas, żeby rodzice chcący, by ich dzieci uczyły się w przyszłości w klasach z Dual Polish Language Program, zaczęli zastanawiać się nad sposobem przekonania dyrektorów szkół, w których dominują polscy uczniowie, do wprowadzenia takiego programu.

Zainteresowanie rodziców, to prócz odpowiedniej liczby uczniów kwalifikujących się do takiego programu, jeden z najważniejszych elementów wymaganych przy jego uruchamianiu. Największe szanse istnieją na Maspeth oraz Ridgewood, gdzie np. w PS 71 funkcjonuje już nauka polskiego w ramach zajęć pozalekcyjnych. Akcję informacyjną na ten temat zamierza niebawem zorganizować Fundacja Dobra Polska Szkoła, na portalu której – podobnie jak na stronie internetowej „Nowego Dziennika” – znajduje się wiele materiałów dotyczących dwujęzyczności. O kolejne dwujęzyczne programy zabiega także polski konsulat.

„W listach niedawno skierowanych do kanclerz i kurator dystryktu 24., pani Madelene Chan, która ma w swojej jurysdykcji szkoły, do których uczęszczają polskie dzieci w dzielnicy Queens, wyraziłem gotowość do kontynuacji wsparcia programu istniejącego w PS 34 i chęć pomocy w uruchomieniu programu w innych szkołach – zapewnia konsul generalny Maciej Golubiewski. – Dwujęzyczność jest wielkim atutem w życiu zawodowym, dlatego popieram nauczanie dwóch języków od najmłodszych lat”.

Jednak to rodzice są głównym podmiotem, który musi wyrazić zainteresowanie w szkole i złożyć pisemną prośbę o uruchomienie takiego programu u dyrektora placówki.

„My jako konsulat nie możemy wymagać od urzędów uruchomienia programu, jeśli rodzicie nie wyrażą takiego zainteresowania. Konsulat oferuje wsparcie merytoryczne oraz materiały promocyjne czy też edukacyjne, jeśli jest taka wola ze strony dyrektora szkoły” – podkreśla polski konsul, dodając, że każda szkoła, która uruchomi dwujęzyczny program może liczyć na podobne wsparcie, jakie otrzymała PS 34.

DWUJĘZYCZNE LEKCJE
W PS 34 do tej pory dwa roczniki uczniów realizują Dual Polish Language Program – kindergarten oraz klasa pierwsza. Uczęszcza do nich około 50 dzieci. Zajęcia prowadzą trzy certyfikowane dwujęzyczne nauczycielki: Eva Janda-Sipe, Ewa Syta, która jest także nauczycielką w jednej z polonijnych szkół dokształcających, oraz Aleksandra Pietrusiewicz, która dodatkowo od wielu lat prowadzi program ESL. Pomaga im również Iwona Borys, dwujęzyczna pedagog wspierająca DPLP.

„Nauczycielki są mocno zaangażowane w ten program, pracują ciężko, żeby uczniowie mogli realizować regularny program określony w Common Core Curriculum” – podkreśla dyrektorka Carmen Asselta. To właśnie one opracowały materiały edukacyjne dotyczące języka polskiego oraz polskiej kultury i tradycji wykorzystywane podczas nauki.

„Bardzo pomogła nam w tym księgarnia Polonia z Greenpointu, z którą współpracujemy od samego początku istnienia tego programu” – podkreśla Iwona Borys.

Lekcje w klasach z Dual Polish Language Program nie różnią się zbytnio od normalnych zajęć prowadzonych w nowojorskich szkołach.

„Realizowany jest ten sam program co w pozostałych klasach, do niego dochodzi jeszcze kilka przedmiotów uzupełniających. Jedyną różnicą jest to, że nauczyciel jest dwujęzyczny, ponieważ realizujemy tzw. model self-contained, w którym każda klasa ma swojego nauczyciela, który prowadzi zajęcia w obu językach” – wyjaśnia Iwona Borys, która dodaje, że w niektórych szkołach są programy dwujęzyczne prowadzone przez dwóch różnych nauczycieli, jeden wykłada program po angielsku, a drugi w innym języku. Zadaniem DPLP nie jest zastąpienie polskiej szkoły dokształcającej, tylko wykorzystanie języka polskiego jako narzędzia, środka przekazu z nauce obejmującej cały program zawarty w Common Core Curriculum.

„Część zajęć obejmuje naukę języka polskiego, ponieważ w klasach tych są także dzieci niemówiące początkowo w naszym języku i one muszą go opanować na tyle, by mieć podstawowe wiadomości, żeby się uczyć w dwujęzycznej klasie. Nauczyciele podczas lekcji, np. w pierwszej części zajęć, wykładają dane zagadnienie po angielsku, a w drugiej kontynuują tę tematykę po polsku lub odwrotnie. W klasach tych nie ma tłumaczenia danego tematu na oba języki, tylko kontynuuje się go uzupełniając i przekazując wiadomości raz po polsku, raz po angielsku. Język stanowi tutaj medium, które pozwala uczniom lepiej przyswajać wiadomości w ich pierwszym języku” – wyjaśnia Iwona Borys.

Z badań wynika, że dzieci rozwijają się lepiej intelektualnie jeżeli w procesie nauczania nie jest odrzucony ich pierwszy język. Uczniowie funkcjonujący w dwujęzycznym środowisku i wchłaniający wiedzę w swoim rodzimym języku po pewnym czasie transferują te wiadomości do drugiego języka, przez co łatwiej jest im opanować dane zagadnienie oraz drugi język. Bardzo często nie tylko szybko wyrównują one swój postęp naukowy do dzieci, dla których angielski jest pierwszym językiem, ale nawet przewyższają je swoją wiedzą.

Z dwujęzycznej edukacji zadowoleni są rodzice dzieci, które chodzą to takich klas.

„Moja Isabella początkowo bardzo mało mówiła po polsku i zanim zaczęła uczęszczać do kindergarten, to wolała posługiwać się językiem angielskim. Ogólnie córka nauczyła się bardzo dużo i mimo że początkowo nieco obawiałem się, że może jej to trochę przeszkodzić w nauce angielskiego, to teraz widzę, że świetnie daje sobie radę w obu językach. Jestem mile zaskoczona efektami nauki” – stwierdziła pani Ola z Greenpointu.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA