Lekcja historii w Konsulacie Generalnym RP

80. rocznica wybuchu II wojny światowej

163
Piotr Piasecki, dyrektor wykonawczy Agencji BKeV, opowiedział o akcji "Sense Poland" / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Pokaz filmu dokumentalnego "Correspondent Bryan", przedstawiającego obraz zniszczonej Warszawy i niemieckich działań we wrześniu 1939 roku, uświetnił obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, które odbyły się w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie. Uroczystość połączona była z inauguracją akcji "Sense Poland" – mającej za zadanie promocję naszego kraju poza jego granicami.

Duże zainteresowanie wywołał film zrealizowany na bazie archiwalnych materiałów nakręconych przez amerykańskiego dziennikarza i fotografa Juliena Bryana, który tuż po wybuchu II wojny światowej przybył do Warszawy, by relacjonować przebieg niemieckiej agresji na Polskę.

Dokument ten był prawdziwą lekcją historii, bowiem ukazywał rzeczywisty obraz zbombardowanej i zniszczonej Warszawy, w dodatku utrwalony w filmowym kadrze. Informacje audiowizualne zawarte w dokumencie „Correspondent Bryan” zostały uzupełnione dodatkowymi wiadomościami przekazanymi podczas przemówienia konsula generalnego Macieja Golubiewskiego oraz Piotra Piaseckiego, dyrektora wykonawczego Agencji BKeV, będącej współorganizatorem spotkania, które odbyło się we czwartek, 19 września, w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie.

Dodatkowo została wówczas zainaugurowana akcja „Sense Poland”, promująca nasz kraj wśród Amerykanów. Pokazano również multimedialną prezentację wystawy „Fighting and Suffering”, przygotowaną przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Ceremonię uświetnił występ pianisty Aleksandra Dębicza, który zaprezentował utwory Fryderyka Chopina, Ignacego Jana Paderewskiego oraz Krzysztofa Komedy.

Rocznicowe spotkanie uświetnił recital pianisty Aleksandra Dębicza / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

KORESPONDENT JULIEN BRYAN
„Musimy odrobić lekcję z historii, zwłaszcza tam, gdzie miało miejsce ludobójstwo, czystki etniczne, niszczenie dziedzictwa kulturowego, pogwałcenie międzynarodowych praw humanitarnych i praw człowieka” – stwierdził na początku swojego wystąpienia konsul generalny RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski. Przytoczył nazwiska Polaków, którzy przekazywali światu informacje o ludobójstwie dokonywanym przez Niemców, jak rotmistrz Witold Pilecki i Jan Karski, a także członkowie oddziału cichociemnych.

Wspominał również o Rafale Lemkinie, polskim prawniku żydowskiego pochodzenia, który był twórcą projektu konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa. Przedstawiciel polskiego rządu nawiązał także do rosyjskiej inwazji na Polskę oraz do Katynia i zesłaniach na Sybir. Wspomniał też o amerykańskim dziennikarzu i fotografiku, który nie tylko był świadkiem niemieckiego ataku na Warszawę, ale również udokumentował go w materiałach filmowych.

Gospodarzem obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej był konsul generalny Maciej Golubiewski / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

O Julienie Bryanie, którego reportaże dotyczące płonącej stolicy Polski publikowały amerykańskie magazyny, m.in. „Life” oraz „Look”, opowiadał także Piotr Piasecki, dyrektor wykonawczy Agencji BKeV, współorganizującej wraz z Konsulatem Generalnym RP w Nowym Jorku czwartkowe spotkanie.

Z informacji, jakie przekazał, wynika, że amerykański dziennikarz przyjechał do Warszawy 7 września 1939 roku ostatnim pociągiem, jaki tam dotarł. Jego celem była chęć udokumentowania obrony polskiej stolicy podczas kampanii wrześniowej. Widząc, co się dzieje, nie tylko pisał reportaże do gazet, ale również apelował do amerykańskiego prezydenta Franklina Roosevelta o pomoc dla ludności cywilnej.

Piotr Piasecki zachęcił wszystkich do obejrzenia dokumentu zrealizowanego na podstawie materiałów nagranych przez Bryana, ale również opowiedział o akcji „Sense Poland”, promującej w nietypowy sposób nasz kraj.

„Rocznica wybuchu wojny była symbolicznym powodem organizacji tego wydarzenia, ponieważ chcieliśmy pokazać obiektywny głos amerykańskiego dziennikarza, który mówi do Amerykanów o Polsce, oraz o tym, jak nasza kultura była niszczona totalną wojną, którą prowadzili Niemcy w 1939 roku – wyjaśniał później Piotr Piasecki w rozmowie z „Nowym Dziennikiem”. – Kultury polskiej nie dało się jednak zniszczyć przez sześć lat II wojny światowej ani później przez lata komunizmu, a jeszcze wcześniej przez zabory. Jednak jak sobie uzmysłowimy, że Polska ze swoją państwowością we wszystkich aspektach: politycznym, gospodarczym, kulturowym i tożsamości narodowej, odbudowała się w okresie dwudziestolecia międzywojennego, tym bardziej dotyka nas ogrom zniszczenia, którego doświadczyli Polacy podczas II wojny światowej” – stwierdził nasz rozmówca.

Film dokumentalny „Correspondent Bryan” był wyświetlany na trzech monitorach, rozmieszczonych w trzech salach Konsulatu Generalnego RP na Manhattanie / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

POCZUĆ POLSKĘ
„Idea związana z akcją ‚Sense Poland’ narodziła się podczas obecności w Polsce grupy amerykańskich i zarazem bardzo wymagających turystów, którzy chcieli zobaczyć nasz kraj, ale nie poprzez muzea, tylko doświadczyć go w jakiś inny sposób – wyjaśnia pomysłodawczyni akcji Beata Pawelczyk-Błasiak, reprezentująca Agencję BKeV. – Zorganizowaliśmy dla nich szereg wydarzeń kulturalnych w miejscach, które są świętością dla polskiej kultury. Pokazaliśmy je jednak wtedy, gdy nie było w nich żadnych turystów. Odbył się m.in. nocny koncert w Łazienkach Królewskich” – wspomina Beata Pawelczyk-Błasiak dodając, że inne pokazy miały miejsce m.in. w Pałacu w Nieborowie czy też pracowni Aliny Szapocznikow, która dla wielu Amerykanów stała się artystką kultową, po tym jak jej prace i instalacje pokazało nowojorskie MoMA.

„Oni byli wniebowzięci siedząc w jej pracowni na Starym Mieście, w której tworzyła swoje wielkie dzieła przed wyjazdem z Polski. Przy okazji próbując polskiego jedzenia i poznając nasze smaki oraz słuchając polskiej muzyki i dotykając bezpośrednio subtelnego tworzywa, jakim jest kultura polska, wszyscy zakochali się w naszym kraju” – twierdzi pomysłodawczyni akcji.

Widząc reakcję amerykańskich turystów firma, z którą jest związana pani Beata, postanowiła stworzyć skomasowaną formę szybkiego zapoznawania się z Polską i testowania jej poprzez różne zmysły.

„Nazwaliśmy to ‚Sense Poland’, czyli ‚Poczuj Polskę’ wszystkimi zmysłami” – mówi Beata Pawelczyk-Błasiak i wyjaśnia, że dlatego logotyp akcji zawiera symbole wszystkich pięciu podstawowych zmysłów ludzkich, jak: wzrok, słuch, smak, węch i dotyk.

Czwartkowe spotkanie związane z pokazem filmu dokumentalnego „Correspondent Bryan” oraz towarzysząca mu wystawa zdjęć, które do połowy października będą wyeksponowane na zewnątrz Konsulatu Generalnego na Manhattanie, było pierwszym wydarzeniem mającym na celu zachęcenie Amerykanów do próby poczucia i pokochania Polski. Wystawione przed konsulatem fotografie pochodzą z Narodowego Archiwum Cyfrowego i pokazują piękne widoki z Polski tuż przed wybuchem II wojny światowej.

Kolejne wydarzenie organizowane przez Agencję BKeV w celu promocji naszego kraju być może odbędzie się w Nowym Jorku jeszcze przed końcem tego roku. Na razie jego tematyka jest utrzymywana w tajemnicy.

Wśród gości był także poseł PiS Zbigniew Gryglas (w środku) / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

PRZESZŁOŚĆ W IMIĘ PRZYSZŁOŚCI
W spotkaniu poświęconym 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej uczestniczyli zarówno przedstawiciele Polonii, jak też Amerykanie oraz osoby reprezentujące inne nacje. Byli m.in.: nowojorski poseł stanowy Ken Zebrowski, konsulowie generalni z Białorusi, Cypru, Gruzji, Kazachstanu, Litwy i Węgier, a także rodzina Juliena Bryana, znana dziennikarka i prezenterka telewizyjna polskiego pochodzenia Rita Cosby oraz Andrzej Kensbok, prezes i dyrektor wykonawczy KGHM Polska Miedź. Obecny był także poseł Zbigniew Gryglas, na którym zaprezentowany film „Correspondent Bryan” wywarł ogromne wrażenie.

„To było bardzo ważne wydarzenie, ponieważ musimy przypominać o tej straszliwej przeszłości w imię przyszłości. To jest swego rodzaju przestroga dla nas wszystkich i ostrzeżenie, że wojna nie może się powtórzyć, bo jest najstraszliwszą rzeczą, jaka przydarza się ludzkości – powiedział „Nowemu Dziennikowi” polski polityk. – Obrazy z września 1939 roku zawsze budzą grozę i przerażenie. Moja mama miała 6 lat w momencie wybuchu wojny i mówiła, że pamięta huk bombowców lecących na Warszawę, więc to są straszne obrazy i wspomnienia z tamtych czasów” – podkreślił poseł Zbigniew Gryglas dodając, że pamięć o tej tragicznej przeszłości jest naszym obowiązkiem i powinnością wobec bohaterów z tego okresu. Polityk PiS dodał, że jest to także przestroga na przyszłość.

„Pokój nie jest dany raz na zawsze, a przecież wojna toczy się u naszych granic. Obwód kaliningradzki jest takim niebezpiecznym rejonem, a słynny przesmyk suwalski to dzisiaj – jak powiedział Mike Pence, wiceprezydent Stanów Zjednoczonych – jeden z najniebezpieczniejszych rejonów Europy, a nawet świata” – stwierdził polski poseł. Zaznaczył również, że musimy dbać o bezpieczeństwo, byśmy zachowali suwerenność.

Jego obecność w Konsulacie Generalnym w Nowym Jorku była związana z roboczą wizytą i spotkaniem z amerykańskimi kongresmanami na Kapitolu w Waszyngtonie, gdzie rozmawiał m.in. na temat bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej.

O konieczności poznawania i pamiętania o przeszłości wspominał także obecny na uroczystości Isaac Savitt (Sawicki), który podczas wojny, po odbyciu szkoły oficerskiej i utworzeniu polskiej armii, był zastępcą dowódcy 3. batalionu Pierwszej Brygady Pancernej im. Obrońców Westerplatte.

„Spotkanie dzisiejsze jest bardzo ważne, ponieważ bez znajomości historii nie ma przyszłości. Bez wiedzy o tym, co się stało, nie można mieć spokojnego życia” – podkreślił Isaac Savitt.

Natomiast o wyciąganiu wniosków z tego, co wydarzyło się w przeszłości, mówił konsul generalny Maciej Golubiewski. Podkreślał to w swoim przemówieniu rozpoczynającym czwartkowe spotkanie, jak i podczas rozmowy z „Nowym Dziennikiem”.

„Mówiąc o historii Polski staram się kłaść nacisk nie tylko na przypominanie pewnych faktów, które obecnie często są zapomniane, np. o roli Polski podczas II wojny światowej. Chcę, żeby te informacje były przyczynkiem do bardziej uniwersalnej refleksji. Wojny trwają do dzisiaj i niestety są nieodzowną częścią naszej rzeczywistości. Dlatego ważne jest, żeby tę zapomnianą przeszłość pokazać na nowo i w świeży sposób, a szczególnie używając medium wizualnego, przełożyć je na lekcje dla współczesności. W tym przypadku ważni są także świadkowie tych wydarzeń” – zaznaczył konsul generalny.

W przypadku kampanii wrześniowej bardzo ważnym elementem – co było widoczne podczas czwartkowego spotkania – jest przekaz zarejestrowany przez amerykańskiego dziennikarza Juliena Bryana.

„Jak się patrzy na ruinę Warszawy i rozmowy, które on przeprowadzał z jej mieszkańcami, to widzi się dokładnie to samo, co kilka lat temu pokazywały kamery telewizyjne relacjonując to, co się działo w Aleppo w Syrii podczas wojny domowej” – podkreślił Maciej Golubiewski dodając, że właściwie te obrazy i reakcje ludzi są zawsze takie same, niezależnie od miejsca wystąpienia konfliktu zbrojnego.