Nasz cel: etyczne standardy najmu mieszkań w Polsce

0
2


To jest absolutna nowość na polskim rynku nieruchomości. Proszę opowiedzieć o tym stowarzyszeniu, jakie są jego cele, czym się zajmuje.
– Stowarzyszenie powstało niedawno, bo w roku 2012. Działa głównie w Polsce, ale ma również swoje oddziały w Anglii – w Londynie i w Irlandii – w Dublinie. Jest to jedyna w Polsce organizacja skupiona na najmie mieszkań. Najogólniej rzecz ujmując stowarzyszenie to zajmuje się cywilizacją najmu, czyli stosunków między osobą, która potrzebuje wynająć mieszkanie, a więc najemcą oraz właścicielem mieszkania, czyli wynajmującym. Do tej pory rynek wynajmu mieszkań w Polsce – w porównaniu do innych krajów europejskich – nie był dobrze zorganizowany. Dlatego znalazła się grupa ludzi, która postanowiła zadbać o jego lepszą organizację, o polepszenie stosunków między najemcami i osobami, które posiadają mieszkania i mogą je udostępnić.
Wynajmującym dostarcza przede wszystkim wiedzę i wzory dobrych praktyk, żeby najem był bezpieczniejszy i oparty na jasnych zasadach. Korzystają na tym nie tylko członkowie, ale także najemcy i właściciele zastanawiający się nad lepszym wykorzystaniem swoich nieruchomości. Podmiotom obserwującym rynek nieruchomości i analizującym rozwój najmu prywatnego dostarcza informacje i opracowania.
Artykuł 659 §1 Kodeksu Cywilnego mówi, że „przez umowę najmu wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nie oznaczony, a najemca zobowiązuje się płacić wynajmującemu umówiony czynsz”. Natomiast art. 336 przypomina, że „posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny)”.

A zatem należy rozumieć, że główną misją tego stowarzyszenia jest dbanie o to, aby wynajmowało się mieszkania lepiej, pewniej i żeby osoby, które już zostaną lokatorami były pewne tego, co je czeka w przyszłości.
– Dokładnie tak. Stowarzyszenie kreuje etyczne standardy najmu, aby zarówno najemca, jak i wynajmujący nie czuli się zagrożeni. Jego celem jest również chronienie interesów zarówno jednej, jak i drugiej strony. Wprowadza więc w życie kreatywne standardy zwiększając bezpieczeństwo najmu, budując platformę wiedzy i doświadczenia.
Na kolejnych zebraniach, które odbywają się raz w miesiącu w większych miastach w Polsce, spotykają się osoby, które są zainteresowane najmem czy inwestycjami w nieruchomości i wymieniają się między sobą doświadczeniami oraz wiedzą. Zapraszają zawsze prelegenta, który jest ekspertem w danej dziedzinie, działa na rynku najmu przez dłuższy czas, a więc posiada spore doświadczenie.

Jak to się stało, że zainteresowała się pani tym stowarzyszeniem i została jego członkiem? Mieszka pani przecież od wielu lat w Stanach Zjednoczonych, tutaj ma pani rodzinę, no i pracuje pani w zupełnie innej branży.
– Nieruchomościami i inwestycjami zaczęłam się interesować już bardzo dawno. Najpierw sięgnęłam po książkę Roberta Kiyosaki „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, która na pewno jest znana sporej liczbie rodaków, gdyż mówi o wolności finansowej. Robert Kiyosaki podważył dotychczasowe poglądy milionów ludzi na całym  świecie i zmienił ich sposób myślenia o pieniądzach. Jego spojrzenie na pieniądze i inwestowanie jest często sprzeczne z popularnymi poglądami. Słynie z bezpośredniego stylu i kontrowersyjnych opinii. Na całym świecie jest uznawany za gorącego orędownika edukacji finansowej.
Temat ten w Polsce został przybliżony przez Sławomira Muturi, który w swojej książce „Mieszkania na wynajem – moja droga do wolności finansowej” pisze o tym, jak tę wolność finansową wprowadzić na polski rynek. Ta wolność finansowa – jego zdaniem – polega na tym, żeby co miesiąc na nasze konto wypływało tyle pieniędzy, aby wystarczały na zabezpieczenie naszych potrzeb i coraz więcej pozostawało ich na koncie.

Po lekturze tych książek pomyślałam sobie, że byłoby to możliwe, gdybym nie musiała pracować, ale istniałoby jakieś źródło, które byłoby w stanie zapewnić mi comiesięczne utrzymanie, a wtedy mogłabym realizować swoje pasje i pracować wtedy, kiedy chcę. Zaczęłam się przyglądać rynkowi i zainteresowałam się różnymi organizacjami, na przykład szczególną uczelnią ASBIRO, która powstała jako miejsce spotkań doświadczonych przedsiębiorców z ich młodszymi kolegami. Uczelnia ta powstała w Polsce, a ma oddziały w Zambii i w Wielkiej Brytanii. Ludzie wokół niej skupieni robią niesamowite rzeczy – można o tym poczytać na stronie www.asbiro.pl.
Doszłam w pewnym momencie do wniosku, że i ja chcę wiedzieć  więcej, abym mogła dzielić się tą wiedzą w przyszłości z innymi. Kilka godzin dziennie czytałam różne publikacje i książki. Pojechałam do Poznania na  seminarium poświęcone praktycznemu inwestowaniu w nieruchomości, które prowadził Piotr Hryniewicz. Tam się okazało, że ludzi zainteresowanych inwestowaniem w nieruchomości i zdobyciem wolności finansowej jest bardzo dużo. Co ciekawe, nie obserwuję tego w Stanach Zjednoczonych. Tutaj ludzie, także młodzi, wstają rano, jadą do pracy i wracają wieczorem, zmęczeni. Rzadko się widują z najbliższymi, bo nie mają na to czasu. Nie mają też czasu na to, aby zrobić coś, czego naprawdę pragną.
Po powrocie do Nowego Jorku pomyślałam, że dobrze by było otworzyć tutaj oddział Stowarzyszenia Mieszkanicznik, na co zarząd szybko wyraził zgodę.

Kto może zostać członkiem stowarzyszenia?
– Zgodnie ze statutem, członkiem może zostać każda osoba, która jest właścicielem mieszkania. Może też wstąpić do organizacji osoba, która chciałaby inwestować w nieruchomości, a nie bardzo wie, jak to zrobić. Mam świadomość, że w USA mieszka wielu Polaków, którzy zostawili mieszkania czy domy w Polsce, często stoją one puste, są zaniedbane. Wiele osób jest też zainteresowanych kupnem mieszkania w Warszawie czy Krakowie. Chciałabym więc takie osoby zainteresować tą organizacją.
Moim zdaniem, stowarzyszeniem powinny zainteresować się osoby, które nie myślą może o tym, aby być bogatym, ale chcą czuć się bezpiecznie finansowo, czyli żeby co miesiąc na ich konto wpływała określona suma pieniędzy.

A zatem zamierza pani zadbać o finanse, nie tylko swoje, inwestując w Polsce. Chce pani zgromadzić grupę ludzi tutaj, w Nowym Jorku. Co pani może im zaoferować?
– Będziemy spotykać się w wybranych miejscach i dyskutować o inwestycjach, z kim i gdzie to robić, czy rzeczywiście się to opłaca. Będziemy też mówić o zagrożeniach, gdyż mieszkamy w USA, a będziemy mówić o inwestowaniu w Polsce. Rynek nieruchomości w Polsce bardzo się rozwija i jest tam duża szansa na istotny zarobek. Na pewno z czasem działalność rozszerzymy na inne miasta w Stanach Zjednoczonych.
Na comiesięczne spotkania będziemy zapraszać prelegentów z Polski i dyskutować z nimi poprzez Skype'a lub aplikację Facebook Messenger o możliwościach inwestycyjnych w Polsce. Wykorzystując wiedzę ekspertów, będziemy pogłębiać naszą wiedzę w danej dziedzinie. Będzie wówczas możliwość zadawania pytań i uzyskania kompetentnej odpowiedzi.
Bardzo ważne jest to, że osoba, która chce zainwestować jakąś sumę pieniędzy, może to zrobić bezpiecznie, a to dlatego, że będzie miała wokół siebie grupę doradców: np. radcę prawnego, architekta, osobę zajmującą się remontami. Wszystkie porady są dla członków stowarzyszenia bezpłatne. W każdej dziedzinie od początku jest ktoś, kto wyjaśni, jak należy to zrobić, gdzie czyhają niespodzianki, gdzie można łatwo popełnić błąd, jak sformułować umowę z najemcą, żeby była bezpieczna.

W USA rynek nieruchomości jest ogromny. Dlaczego nie chce pani tutaj inwestować, tutaj zdobywać pieniądze?
– Osobie pracującej w Stanach Zjednoczonych łatwiej jest kupić mieszkanie czy dom w Polsce, bo – po przeliczeniu – są o wiele tańsze niż tutaj. Ponadto w Ameryce podatki od nieruchomości są bardzo wysokie. Warto zauważyć, że rynek nieruchomości w Polsce jest rynkiem rozwijającym się, gdzie czeka wiele możliwości inwestycyjnych. Można z łatwością zakupić i wynająć mieszkanie, gdyż jest duży popyt na wynajem. Młodzi ludzie nie dążą już do zakupu nieruchomości w Polsce, gdyż model życia się zmienił. Teraz młodzi ludzie nie chcą się przywiązywać do jednego miejsca, chcą podróżować i móc często zmieniać pracę, a to się wiąże ze zmianą miejsca zamieszkania.

Spójrzmy realnie na problem: czy jest możliwe bezpieczne inwestowanie w nieruchomości w Polsce na odległość?
– Oczywiście. W Polsce działa dużo firm, które zajmują się zakupem, remontem, wynajmem lub podnajmem  mieszkania w naszym imieniu. Chcąc kupić mieszkanie, wystarczy zdecydować się na miasto, w którym chcemy inwestować, a odpowiednia grupa ekspertów znajdzie dla nas nieruchomość i zadba o dalszy proces  zakupu, remontu i wynajmu. Możemy zdecydować się również na bardzo interesującą formę inwestycji, jaką jest najem z gwarancją comiesięcznego czynszu. Dzięki temu rozwiązaniu przez cały rok nie musimy się interesować, czy ktoś w tym mieszkaniu mieszkania czy nie, bo dzięki takiej firmie mamy gwarancję wpłaty czynszu co miesiąc. Znam wiele osób, które otrzymały w spadku mieszkanie czy dom w Polsce i nie bardzo wiedzą, co z tym bogactwem zrobić. Dzięki temu, że Stowarzyszenie Mieszkanicznik działa w każdym mieście i ma tam ekspertów świetnie znających rynek lokalny, może więc pomóc w rozwiązaniu tego problemu i zagwarantować wsparcie.

Kiedy odbędzie się pierwsze spotkanie organizacyjne dla osób zainteresowanych ewentualnym wstąpieniem do stowarzyszenia i gdzie?
– Pierwsze spotkanie odbędzie się w niedzielę, 18 czerwca, o godzinie 15:30 w Polskim Domu „Cracovia” w Wallingtonie, NJ (196 Main Avenue). Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt emailowy: plawnicka@yahoo.com. Zgłoszenia przyjmowane będą do 31 maja.

Rozmawiał: JANUSZ M. SZLECHTA

 

Stowarzyszenie „Mieszkanicznik”
Mokotowska 1
00-640 Warszawa
el.+48 792-460-250
www.mieszkanicznik.org.pl
e-mail: biuro@mieszkanicznik.org.pl
lub nowyjork@mieszkanicznik.org.pl

Autor: Janusz M. Szlechta