Nie tylko barwne korowody

6

W poniedziałek, 3 października, dziennik “Philadelphia Inquirer” zamieścił w dziale wiadomości lokalnych – jak co roku tego dnia – zdjęcie z parady z okazji Dnia Pułaskiego.

Zdjęcia przedstawiają czołówkę parady honorującej generała Pułaskiego, czyli uczniów szkoły Our Lady of Port Richmond, polityków i weteranów przy pylonach na Benjamin Franklin Parkway, oczekujących na rozpoczęcie parady. Nie jest to może sprawozdanie, jakiego byśmy oczekiwali, ale fotografka “Inquirera” dobrze wychwytuje atmosferę wydarzenia, wybierając bezpretensjonalną scenkę z próbką tańca. Fotografia Wyławia nam głównego tancerza Tomka Klimka z New Jersey i instruktorki Anity Kosmali z Langhorne – z łańcucha rąk dziewczynek w prześlicznych kostiumach. Podpis informuje, że jest to pokaz Szkoły Języka Polskiego im. Adama Mickiewicza w północno-wschodniej Filadelfii, w której uczą się również uczniowie z południowego New Jersey. Można dodać, że równie dobrze bawią się niewidoczni na zdjęciu goście na trybunie honorowej, oglądający idące jeden za drugim barwne korowody. Na zdjęciu jest też publiczność za barierką, która – poza paniami w pierwszym rzędzie krzeseł, reagującymi na taniec – żyje własnym życiem towarzyskim.

Parada stawia sobie również cele edukacyjne, chętnie podchwytywane przez poszczególne kontyngenty. W roku poświęconym stuleciu przyznania Narody Nobla Marii Skłodowskiej-Curie w dziedzinie chemii, którą prezentuje jako pierwszą pokaźny rydwan, parada przywołuje kilkanaście innych postaci – wywodzących się z Polski naukowców z istotnymi osiągnięciami w wielu dziedzinach nauki, z których Polonia jest dumna.

Maria Skłodowska-Curie znała ten rejon, była bowiem bardzo blisko obecnego Parkwayu, który nosi tę nazwę dopiero od 1937 roku. W 1923 roku przyjechała do Filadelfii z córkami jako gość College of Physicians of Philadelphia. Miała kontakt naukowy z doktorem Robertem Abbele, który był pionierem w wykorzystaniu radu w leczeniu raka. W gabinecie dra Abble znajduje się aparat kwarcowo-piezoelektryczny do pomiaru radioaktywności radu, jaki nasza noblistka przywiozła w podarunku.

Parkway Benjamina Franklina to pierwszy salon Filadelfii. Dzielnica reprezentacyjna Filadelfii obfituje w polonica, co zawdzięczamy wielu pokoleniom rodaków. Uczestnicy parady ku czci rewolucyjnego generała, prowadzeni przez głównego marszałka Henryka Michalkiewicza oraz marszałka wojskowego majora Sławomira Bilińskiego, powinni też pamiętać o akcentach wojskowych. We wczesnych latach XX wieku wytyczano tu nową dzielnicę, wyburzając po przekątnej szachownicę przemysłowej dzielnicy. Wykorzystywano ją jako poligon dla wojska przed wyruszeniem oddziałów do Francji podczas I wojny światowej. Po powrocie żołnierzy z wojny o wolność narodów, teren był już gotowy i tu odbyła się defilada.

Pylony, między którymi gromadzą się kontyngenty przed wyruszeniem na paradę, poświęcone są “dla tych, co się trudzili i trudzą na rzecz Unii, mając na sercu najlepszy interes kraju i świata, obecnie i w przyszłości”. Tak brzmi napis na pylonie od strony śródmieścia, podczas gdy napis na przeciwległym pylonie oddaje hołd “każdemu, co zgarnąwszy swoje umiłowane cele, zadania i ambicje, najdroższe uczucia, cisnął je wraz z życiem na szalę bitwy”. Te słowa odnoszą się do tragicznego pokolenia I wojny światowej, ale również stosowne są dla generała, któremu składa  hołd Polonia w dniu poświęconym jego pamięci.

Autor: Regina Gorzkowska-Rossi