Niepowtarzalny wieczór w Lakewood

0
3

To było niezapomniane spotkanie w Polskiej Szkole Dokształcającej im. Aleksandra Janty-Połczyńskiego w Lakewood, NJ. Jej uczniowie przygotowali niepowtarzalne przedstawienie. Razem ze swoimi nauczycielami i rodzicami zaskoczyli pomysłem na niecodzienne przyjęcie nowo narodzonego Jezuska. Niecodzienne, ponieważ rok 2018 jest wyjątkowy. Polacy świętują bowiem 100-lecie odzyskania niepodległości i właśnie tego wieczoru uczniowie postanowili szczególnie mocno podkreślić i zaakcentować wartość historii w ich życiu.

Wędrując po Ziemi Świętej i szukając miejsc dla Bożej Dzieciny zafascynowała nas pewna, polska rodzina, która rozpoczynając Wigilię postanowiła opowiedzieć te wydarzenia swoim dzieciom. Porównując Polskę do rodzącego się w tę magiczną noc Jezusa, opowiedziała im najważniejsze wydarzenia z życia polskiego narodu. Zaciekawione dzieci prosiły o opowieść, a pomagali im w tym uczniowie, wcielający się w role odpowiadające danej scenie.

I tak zaczynając od 966 roku przypomnieli historię Mieszka I, który decyduje się poślubić czeską księżniczkę Dobrawę i przyjmuje chrzest, rozpoczynając tym samym proces chrystianizacji narodu polskiego. Na sali rozbrzmiała „Bogurodzica”. Kolejni bohaterowie przenieśli nas do roku 1655, rozgrywając scenę z potopu szwedzkiego, akcentując swoją miłość do Matki Bożej, Jasnej Góry i Częstochowy. Ojciec Kordecki, przewijający się pomiędzy garstką paulinów z monstrancją – i patrząca na to rzesz Szwedów – pokazał, że tylko z Jezusem droga prowadzi do zwycięstwa.

Szczególnie trudne w dziejach Polski wydarzenia zaprezentowali jeszcze inni uczniowie. Polska została zajęta przez zaborców na 123 lata niewoli, cierpienia i walki. Walki, która znowu zakończyła się zwycięstwem. Polska odzyskała niepodległość. Rozbrzmiewał: Mazurek Dąbrowskiego, Rota, „My Pierwsza Brygada”. Na scenie pojawił się Józef Piłsudski i kolejni aktorzy. Jednak mimo dobrego zakończenia nasz kraj czekało jeszcze wiele złego. Dzięki bohaterskiej postawie, sile walki i ogromnej miłości do kraju znów daliśmy radę i przetrwaliśmy dwie wojny światowe.

Na sali rozległy się syreny i pamiętny komunikat z 1 września 1939 roku. Role powstańców odegrali starsi uczniowie, a słowa piosenki „Warszawskie dzieci”, „Warszawo ma” czy „Serce w plecaku” u niejednego z nas wywołały łzy wzruszenia, bo to już historia, którą znamy najbardziej. Wielu słyszało ją od swoich dziadków czy pradziadków, którzy na własne oczy widzieli tę przelaną na wojnie krew i ta scena była im szczególnie bliska.

Mocne „Habemus Papam”, które usłyszeliśmy po 40 latach, pokazało, jak ogromną rolę w dziejach Polski odegrał Jan Paweł II. Życie i pontyfikat Karola Wojtyły przybliżyli nam najmłodsi, podkreślając, jak ważną osobą był i jest dla każdego z nas. Kończąc wspólnie zaśpiewaliśmy jego ulubioną pieśń. Z nagrań popłynęła „Barka” spod okna papieskiego na franciszkańskiej i papież śpiewał razem z nami.

Kiedy opowieści o historii Polski dobiegły już końca, nadszedł czas na powitanie Jezuska. Na scenę weszli uczniowie klasy I. Natomiast zerówka i najmłodsi przebrani za Trzech Króli, pasterzy i aniołów wprowadzili nas w refleksyjny i tajemniczy nastrój cichej nocy. Nocy, podczas której przychodzi na świat Zbawiciel-Wolność.

I w ten oto sposób dotarliśmy do najważniejszej sceny. Na rękach Maryi pojawia się nowo narodzone Dziecię, malutki uśmiechnięty Jezusek, bo tak właśnie zaprezentował się czteromiesięczny Aleksander. Na ustach Maryi i Józefa pojawił się uśmiech i z dumą pokazywali dzieciom maleństwo. Uczeń klasy maturalnej wspomniał delikatnie stan wojenny i tłumy szczęśliwych Polaków, które żyją w wolności. „Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław ojczyznę miłą”. I na te słowa Dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca „Maki” zatańczył poloneza.

Finał przedstawienia należał oczywiście do zespołu prowadzonego przez Roberta Michalika. Dzieci po raz kolejny oczarowały publiczność wiązanką tańców ludowych, śpiewem i przepięknymi kostiumami.

Wszystkich połączyła radość, a wspólne przełamanie się opłatkiem pokazało, jak wielkie znaczenie ma dla nas święto Bożego Narodzenia i wspólnie przeżyte jasełka.
Jasełka to magiczny czas w naszej szkole. Piękna tradycja, którą staramy się co roku kontynuować. Tegoroczne przedstawienie wyreżyserowała nasza dyrektor Katarzyna Pawka, pomogli nauczyciele i rodzice, przygotowując wspólnie wyznaczone dla swoich klas sceny i zadania. Wszyscy razem przygotowaliśmy scenografie i kostiumy. Wielu aktorów przygotowało stroje w domu, tym, którzy ich nie mieli, przyszedł z pomocą Krzysztof Czuj, który już po raz drugi odwiedził naszą szkołę, prezentując kostiumy grupy rekonstrukcyjnej Wojska Polskiego, a tym razem użyczył ich również do występu. A wszystko po to, żeby finał naszych grudniowych prób i przygotowań zawsze był jedyny w swoim rodzaju.

Jak co roku, Komitet Rodzicielski po występie zaprosił wszystkich na tradycyjną, polską wigilię, którą przygotowali rodzice. Przy wspólnym stole zasiedli nasi uczniowie, nauczyciele, rodziny i goście, którzy zawsze zaszczycają nas swoją obecnością. Polska tradycja, którą pielęgnujemy, to również Święty Mikołaj, którego i tym razem nie mogło zabraknąć. Każde dziecko dostało słodki prezent, ufundowany przez komitet, dzięki dotacji United Poles.

Dodatkową atrakcją wieczoru była wystawa „Ojcowie Niepodległości”, dzięki której mogliśmy z bliska przyjrzeć się tamtym chwilom. Były też kroniki naszej szkoły, które są coraz obszerniejsze i można w nich znaleźć wiele ciekawych wspomnień z przeszłości.

Kończąc dziękujemy wszystkim uczniom, nauczycielom i rodzicom za swój wkład w jasełka. Przybyłym gościom za każde zajęte tego wieczoru miejsce, bo wasza obecność jest dla nas dowodem na to, że nasza praca ma sens. Warto jest robić coś dla innych, zwłaszcza w ten piękny czas Bożego Narodzenia.

Autor: Anna Szymańska