Nowa fundacja pomoże młodym polskim tenisistom

34

Radosław Szymanik, kapitan tenisowej reprezentacji Polski, trener m.in. Marcina Matkowskiego, Mariusza Fyrstenberga, Jerzego Janowicza i Grzegorza Panfila, założył w Stanach Zjednoczonych fundację swojego imienia. Jej misją jest wspieranie młodych adeptów tenisa polskiego pochodzenia.

Tenis to sport prestiżowy, ale też kosztowny. Zawodnicy w tym sporcie zaczynają zarabiać dopiero, gdy dostaną się do pierwszej 50-tki na świecie. Aby wejść do czołówki, potrzebują nie tylko talentu, samozaparcia, ale też ogromnych środków finansowych na treningi, zawody i niezbędną pomoc medyczną.

„Znam wielu młodych ludzi, którzy chcą grać w tenisa i mają talent. Do 12.-13. roku życia rodzice potrafią finansowo utrzymać karierę zawodnika, a potem następuje moment, w którym zaczyna się robić ciężko finansowo i logistycznie. Wtedy taki zawodnik musi wyjeżdżać na zawody, potrzebuje dobrego trenera, terapeuty i przygotowania fizycznego” – mówi Radosław Szymanik dodając, że treningi i zawody wiążą się z kosztami ponad możliwości przeciętnej polskiej rodziny.

Jak podaje Łukasz Macniak z firmy ABR Builders LLC, który zaangażował się w zakładanie i rozwój tenisowej fundacji Szymanika (Radoslaw Szymanik Tennis Foundation), wydatki zawodnika w wieku 15-16 lat, który chciałby we wszystkich ważnych turniejach uczestniczyć, sięgają 100 tys. dolarów. Niestety, w Polsce nie ma teraz funduszy, takich jak na początku lat 2000, gdy młodych tenisistów wspierał Ryszard Krauze. Dzięki jego dotacjom wykształciło się kilku najlepszych tenisistów polskich, m.in. Marcin Matkowski, Jerzy Janowicz czy Mariusz Fyrstenberg, których trenował Radosław Szymanik.

„Dzięki tym pieniądzom ich kariera nabrała rozpędu. Pozwoliły im na dużo szybsze przebicie się i dużo szybszy start” – mówi Szymanik, dodając, że polscy tenisiści teraz liczą się mocno w Europie i na świecie. Wyraził też obawę, że gdy obecne gwiazdy polskiego tenisa, jak Agnieszka Radwańska czy Jerzy Janowicz, zejdą z kortów, to wschodzące talenty, z braku funduszy, nie będą mogły się przebić.

A kolejne talenty rosną. „Nasz najlepszy junior, w wieku 17 lat, jest 25. na świecie. Trzy nasze tenisistki, które są w wieku 15, 16 lat, liczą się na świecie i w swojej kategorii wygrywają” – wylicza Szymanik.

Stąd misją jego fundacji jest wspieranie kolejnych pokoleń polskich tenisistów. Radosław Szymanik i Łukasz Macniak, który w fundacji zajmuje stanowisko dyrektora operacyjnego, mają nadzieję, że w ciągu najbliższych miesięcy fundacji uda się pomóc chociaż kilku zawodnikom – tych w Polsce albo tych z polskimi korzeniami, ale mieszkającymi w różnych częściach świata. „Chcemy wspierać ich wielopłaszczyznowo, pomagając w kwestii treningowej, w dostępie do dobrych psychologów, fizjologów i innych specjalistów” – mówi Macniak.

26 sierpnia br. Fundacja Tenisowa Radosława Szymanika organizuje charytatywny bankiet z udziałem gwiazd polskiego tenisa, które przyjeżdżają do Nowego Jorku na US Open. W imprezie swój udział zapowiedzieli m.in.: Agnieszka i Urszula Radwańskie, Jerzy Janowicz, Michał Przysiężny, Magda Linette, Marcin Matkowski, Łukasz Kubot, Alicja Rosolska, Karolina Woźniacki i kilku innych liczących się tenisistów. Bankiet odbędzie się w Spyglass Rooftop Bar w Hotelu Archer przy 45 W. 38th Street.

Celem imprezy będzie nie tylko zaprezentowanie fundacji, ale też zebranie funduszy na jej działalność i wspieranie młodych talentów polskiego tenisa. Stąd wstęp na bankiet będzie płatny, a darczyńcy będą mogli wybierać w różnych poziomach sponsorowania. Organizatorzy też szykują aukcję, podczas której licytowane będą rzeczy, których normalnie nie można kupić, np. bilet wstępu do strefy zawodnika na US Open.
Bilety na bankiet: [email protected]

Autor: AS