Ogród Chopina zakwitnie w Chicago

45

Rozmowa z Wojciechem (Voytkiem) Putzem – prezesem Chicagowskiej Fundacji Chopinowskiej, która ma ambitny plan stworzenia w Chicago projektu o nazwie Ogród Chopina


Niełatwo jest zrealizować marzenie. Od idei do jej zrealizowania czasem mija tak dużo czasu, a na drodze do celu jest tak wiele przeszkód, że wielu z nas po prostu ogarnia zniechęcenie i nawet najlepsze pomysły i najwznioślejsze marzenia pozostają tylko marzeniami. Miejmy nadzieję, że tak nigdy się nie stanie w przypadku powstałego z marzeń dziecka Warszawy, mieszkającego od wielu lat w USA Wojciecha (Voytka ) Putza. Powstała z jego inicjatywy Chicagowska Fundacja Chopinowska ma ambitny plan stworzenia projektu o nazwie Ogród Chopina.
Jest to projekt wybudowania pomnika oraz przestrzeni koncertowej na wolnym powietrzu w prestiżowym miejscu południowej części pięknego, znanego dobrze mieszkańcom Chicago, Grant Parku przy Michigan Avenue i 1 Street i. Projekt ten miałby uhonorować i uczcić pamięć Fryderyka Chopina, jednego z najwybitniejszych kompozytorów polskich wszech czasów. Sam pomnik ma być pomniejszoną kopią statuy z warszawskich Łazienek, która powstała w roku 1926 według projektu Wacława Szymanowskiego.
Przy pomniku mają się odbywać wiosenne i letnie koncerty muzyki klasycznej dostępne bezpłatnie dla odwiedzających Grant Park. Ten ambitny projekt ma upowszechniać porywającą za serce muzykę Chopina wśród mieszkańców Chicago i przyjeżdżających do tego miasta turystów z całego świata.
Władze miasta Chicago oferują nieodpłatnie teren pod budowę projektu, zaś sam pomnik i niewielka estrada koncertowa, wraz z miejscami siedzącymi dla słuchaczy, mają być sfinansowane ze środków pochodzących z funduszy działającej bez zysku organizacji społecznej Chicago Chopin Foundation, która przewodzi kampanii na rzecz Ogrodu Chopina i rozpoczęła już zbiórkę pieniędzy na ten cel.

Kiedy powstała idea budowy pomnika?
– Jako dziecko mieszkałem w Warszawie wraz z rodzicami przy ulicy Tamka, przy której mieściło się Muzeum Chopina, a obecnie Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. Mojej mamie zawdzięczam pierwszy kontakt z pięknem i poezją muzyki chopinowskiej. Jako 6-letni chłopczyk zacząłem już z mamą chodzić na koncerty. Muzyka Chopina jest jednym z najpiękniejszych wspomnień mojego dzieciństwa. Towarzyszyła mi w całym moim późniejszym życiu i pomagała przetrwać czasem trudne chwile na emigracji.
Mimo wielu lat spędzonych w Stanach Zjednoczonych, serce zawsze ciągnie mnie do Warszawy. Z racji mojego zawodu odwiedzałem Polskę dosyć często. W latach 2006-2009 miałem okazję obserwować renowację Muzeum Chopina w Palacu Ostrogskich i powstanie Instytutu Chopina w budynku. Odżyły wspomnienia. Z marzeń polskiego chłopca i potrzeby serca zrodziła się idea przeniesienia chociaż w części atmosfery koncertów muzyki chopinowskiej w warszawskim Parku Łazienkowskim do Chicago – miasta, gdzie obecnie mieszkam i pracuję.

Dlaczego akurat w Grant Parku chce Pan ulokować pomnik Fryderyka Chopina?
– Bo to jest centrum miasta, a do tego piękne, romantyczne miejsce. Jest łatwo dostępne dla mieszkańców i odwiedzających turystów. Marzy mi się przeniesienie idei koncertów muzyki klasycznej, a zwłaszcza chopinowskiej, do tego pięknego miejsca, stworzenie tutaj pomnika ku czci naszego wielkiego kompozytora, a zarazem miejsca spotkań, gdzie każdy chętny mógłby uczestniczyć w wydarzeniach muzycznych, bez płacenia wysokich cen za bilet wstępu. Chciałbym, żeby muzyka Chopina rozbrzmiewała w Grant Parku i była powodem do naszej dumy narodowej. Moją nagrodą będzie wzruszenie na twarzach słuchaczy.

Jakie największe przeszkody napotkał Pan na drodze do realizacji tej pięknej i ważnej dla Polonii idei?
– Patrząc z perspektywy 6 lat od momentu powstania pomysłu uważam, że mimo wielu przeszkód projekt ten zostanie zrealizowany. Przebił się pięknem idei. Udało mi się zdobyć przychylność dla projektu różnych organizacji polonijnych. Początkowo nikt – oprócz mnie – tak naprawdę nie wierzył w ten wielki i kosztowny projekt. Udało mi się też zdobyć przychylność i poparcie wielu indywidualnych osób oraz samych władz Chicago, które wyraziły zgodę na nieodpłatne udostępnienie terenu w prestiżowym Grant Parku. Przeżyłem chwile wielkiej radości, kiedy 9 maja 2014 roku otrzymałem oficjalną zgodę zarządu parku na stworzenie Ogrodu Chopina – pomnika, estrady koncertowej oraz organizowania koncertów w okresie wiosenno-letnim.
Wiele mamy tu do zawdzięczenia prezesowi Grant Park Conservancy. To właśnie Bob O'Neill, prezes tej amerykańskiej organizacji, uwierzył w moją ideę, poparł ją i przedstawił do zatwierdzenia. Uzyskanie oficjalnej zgody na budowę projektu to wielki krok na drodze do celu! To wielka radość dla wszystkich sympatyków muzyki Chopina.

A czy uzyskał Pan jakieś wsparcie wśród Polaków w realizacji tej idei?
– Całym sercem i zaangażowaniem stanęli po stronie tego zamierzenia
Szczególnie dużo zawdzięczam znanej wokalistce jazzowej, zamieszkałej na stałe w Chicago, Grażynie Auguścik, która zgodziła się być „artystyczną twarzą projektu” oraz mojemu przyjacielowi, wybitnemu architektowi Zenonowi Kurdzielowi z Ridgeland Associates, który swoją pracą umożliwił przeistoczenie się marzenia w konkretny, profesjonalny projekt architektoniczny oraz pomagał mi w uzyskaniu wszelkich koniecznych zezwoleń. Obecnie prowadzę też – dające wiele nadziei na owocną współpracę – rozmowy z Polish-American Chamber Of Commerce w Chicago.
Reasumując: staram się bardziej skupiać na sukcesach niż na przeszkodach i wierzę niezłomnie, że projekt powstanie i że pewnego dnia Polonia w Chicago z dumą będzie mogła zapraszać amerykańskich przyjaciół na koncerty muzyczne pod pomnikiem Chopina, którego muzyka wzrusza miliony słuchaczy na całym świecie.

Na jakim etapie znajduje się projekt?
– Jako organizacja non-profit Chicago Chopin Foundation jest na etapie upowszechniania tego ambitnego zamierzenia. Mamy ku temu solidne podstawy. Mamy konkretny projekt, mamy teren oraz oficjalną zgodzę ze strony zarządu Grant Parku. Teraz potrzebne są fundusze.
Oprócz indywidualnych darczyńców, których mam nadzieję nie zabraknie (każda dotacja na rzecz fundacji jest udokumentowana zaświadczeniem oi można ją odpisać od podatków), mamy również zamiar pozyskać wreszcie wsparcie organizacji polonijnych i kulturalnych.
Duże nadzieje wiążemy z powstałym w roku 1972, dzięki staraniom Lady Blanki Rosenstiel, Amerykańskim Instytutem Kultury Polskiej w Miami na Florydzie oraz liczymy na pomoc ze strony – stworzonej również przez Lady Blankę w roku 1977 – Amerykańskiej Fundacji Chopinowskiej.
Poparcie tych dwóch ważnych instytucji kulturalnych i pomoc w zebraniu funduszy na zrealizowanie projektu jest dla nas światłem przewodnim, nadzieją na szybsze dotarcie do celu.
Naszą własną inicjatywą jest planowana sprzedaż na aukcji dobroczynnej 500 kopii obrazu znanej malarki Suzanne Poursine Massion, która przygotowała 4 propozycje nieukończonego jeszcze dzieła, ilustrującego projekt pomnika Fryderyka Chopina w Grant Parku na tle panoramy miasta Chicago. Jesteśmy również otwarci na inne pomysły zbiórki funduszy.
Koszt realizacji projektu Ogród Chopina wyniesie w przybliżeniu 1,2 – 1,4 miliona dolarów. Może znajdą się ludzie w innych stanach USA, miłośnicy muzyki i kultury polskiej, którzy założą Koła Sympatyków Fundacji Chopinowskiej z Chicago? Bardzo przyspieszyłoby to realizację naszego zamierzenia.
Ogród Chopina w Chicago jest najważniejszym projektem w moim życiu i jeśli uda mi się go zrealizować, naturalnie przy pomocy innych entuzjastów tej idei, to spełni się jednocześnie największe marzenie mojego życia.

Dziękuję Panu za rozmowę i życzę spełnienia się tego pięknego marzenia.

Rozmawiała: ANIA NAVAS

Chicago Chopin Foundation
Wojciech (Voytek) Putz – President
www.ChopinMonumentInChicago.com
tel. (708) 447-4807
email: [email protected]

Autor: ANIA NAVAS