Osobiste historie Piotra Rubika

9

Największe przeboje oraz mało znane piosenki, w tym także bardzo osobiste i wręcz intymne utwory Piotra Rubika można było usłyszeć podczas jego koncertu w kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie.

Występ w ramach trasy „Moja historia” odbył się w niedzielę, 11 listopada, w dniu, w którym obchodzono 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę, dlatego też podczas koncertu nie zabrakło patriotycznego elementu. Znany kompozytor przybliżył też historię powstania każdej zaprezentowanej piosenki.

„Bardzo się cieszę, że mogę się z wami po raz kolejny tutaj spotkać, w dodatku w tak wyjątkowym dniu, jakim jest 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Jestem szczęśliwy, że możemy razem obchodzić tę rocznicę. Cieszę się również, że wreszcie we wschodniej części Stanów Zjednoczonych może zabrzmieć 'Moja historia'. Ten koncert jest szczególny i bardzo osobisty, bo opowiada moje historie” – w ten sposób Piotr Rubik rozpoczął występ w kościele św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. W jego trakcie przedstawił wiele ciekawych opowieści o swoim życiu oraz historiach, które przyczyniły się do napisania prezentowanych piosenek. Wspominał m.in. o tym, że otyłość, na którą cierpiał w wieku dziecięco-młodzieńczym, była źródłem jego nieśmiałości, a ta z kolei przyczyniła się do ucieczki w muzykę i jej komponowanie. Dużo mówił o miłości oraz o swojej rodzinie, żonie Agacie i córkach Helence oraz Alicji, które również go bardzo inspirują.

W programie koncertu pojawiło się wiele znanych i lubianych przebojów skomponowanych przez Piotra Rubika nie tylko do oratoriów, z których jest najbardziej znany, ale także dla innych artystów. Sam nawet zaśpiewał kilka z nich, jak np. bardzo intymny utwór „Kiedy mężczyzna płacze”, a także przebój znany m.in. z repertuaru Michała Bajora „Chciałbym”, od którego rozpoczął ten koncert. W dodatku była to, jak zdradził, jedna z jego pierwszych kompozycji, którą stworzył do słów Romana Kołakowskiego, mając 17 lat. Wspólnie z jedną z solistek – Martą Moszczyńską – wykonał także „Most dwojga serc”. W koncercie tym towarzyszyli mu także inni soliści: Agnieszka Przekupień, Michał Gasz i Marcin Januszkiewicz oraz instrumentaliści.

Podczas „Mojej historii” publiczność ma okazję zobaczyć i usłyszeć nieco innego Piotra Rubika niż dotychczas, i to nie tylko dlatego, że pełni w nim rolę pianisty, dyrygenta, a nawet wokalisty, a przede wszystkim ze względu na zmienione aranżacje wielu przebojów, co było doskonale widoczne zwłaszcza w piosence „Niech mówią, że to nie jest miłość”. Podczas tej trasy koncertowej jest ona zaśpiewana wręcz w smoothjazzowym klimacie. W dwugodzinnym koncercie, prócz mniej znanych utworów, jak np. „Zdumienie”, „Zazdrostka” czy wspomniana wcześniej piosenka „Kiedy mężczyzna płacze”, dominowały znane przeboje, jak: „Strażnik raju”, „Most dwojga serc”, „Psalm dla ciebie”, „Świat się nie kończy” czy też „Psalm kochania”. Te dwie ostatnie pojawiły się także podczas bisów i zostały chóralnie wykonane z publicznością, wypełniającą prawie do ostatniego miejsca kościół św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Była także wspólna zabawa związana z charakterystycznym „klaskaniem” podczas wykonywania przeboju „Niech mówią, że to nie jest miłość” oraz zapalaniem świateł w telefonach komórkowych przy piosence „Strażnik raju”. Nie zabrakło nawiązania do 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Motyw patriotyczny pojawił się przy piosence „Moja ojczyzna ma twoje oczy”, będącej fragmentem „Kantaty polskiej”, której premiera miała miejsce miesiąc temu podczas koncertu w Krakowie.

Publiczność była zachwycona niedzielnym występem Piotra Rubika oraz jego zespołu. Wiele osób było na jego koncercie po raz kolejny, ponieważ – jak twierdziły – za każdym razem otrzymują dużą porcję pozytywnych wrażeń oraz dobrego nastawienia do życia. Tym razem sprawiła to nie tylko prezentowana muzyka, ale również bardzo szczere i inspirujące opowieści Piotra Rubika. Radości nie krył także główny bohater koncertu.

„To był fantastyczny wieczór, ponieważ uskrzydliła nas cudowna reakcja publiczności. Dla nas zawsze dawką bardzo pozytywnych emocji jest widok zadowolonych fanów, którzy wychodzą naładowani dobrą energią, a dzisiejszy koncert był naprawdę wyjątkowy. W kościele tym graliśmy już trzeci raz i ze wszystkich występów ten był chyba najbardziej żywiołowo i entuzjastyczne przyjęty. Na pewno dla nas pozostaną po nim miłe wspomnienia” – powiedział artysta w rozmowie z „Nowym Dziennikiem”.

W ramach trasy „Moja historia” Piotr Rubik wystąpił także w Linden, NJ, oraz New Britain, CT, i wszędzie reakcja publiczności była podobna do tej na Greenpoincie.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA